Reklamacja żywności

Kasia zdarzają się takie rzeczy niestety i to nie są pojedyncze przypadki z pampersami to się okazało że była cała partia do wycofania bo się okazało że było więcej przypadków tego czegoś w pampersie nawet nie wiem co to było dokładnie ale wiem że mogłoby zrobić krzywdę A przynajmniej przeszkadzać dziecku.
Szczurzy ogon niestety miałam zraze do chleba wtedy co prawda było to ładnych parę lat temu jak jeszcze istniały sklepy plus.
O widzisz Kasia A ja nigdy na szczęście w słoiczku nie znalazłam szkła dzięki Bogu:)
Ale powiem wam że ja np nie dziwię się że można znaleźć takie rzeczy w chlebie szczególnie w sklepach co mają piekarnie swoją np Kaufland u nas w Kauflandzie normalnie widziałam rodzinkę myszy po sklepie normalnie biegają więc i może się zdarzyć że kiedyś im wpadnie jakaś mysz do maszynki gdzie wyrabia się ciasto na chleb

I jak ? A kiedy bedziesz wiedziala ?

masakra dziewczyny te ogony, szkło itp. Szok, że coś takiego się dzieje.
No to Aiisa miałaś widoki z tymi myszami. Ja to później bym wielki uraz miała. No ale wiadomo , że jakby tak patrzeć to bym nic nie jadła.
A co do diety to w tydzień mam 1 kg. mniej. Zobaczymy co dalej będzie

Nie wiem dokładnie.Napiszę od razu jak tylko coś się pojawi.

Patrycjaj a to stosujesz teraz jakąś specjalną dietę?

Patrycja coz nie kupuje tam chleba jakoś coz nie umiem się odwazyc tym bardziej że widziałam te myszy jak sobie harcowaly przy kasach też biegaly ale sklep jak widzę nic z tym nie robi albo próbuje ale nie działa tego nie wiem ale wiem że co idę tam na zakupy to mysz spotykam gdzieś zawsze smignie

W kauflandach, lidlach, biedronkach ogon gryzonia w pieczywie nie będzie wynikał z obecności ich w sklepie a w zakładzie produkcyjnym. W tych sklepach nie mieszają pieczywa na miejscu a odpiekają mrożonki.
Dla własnego bezpieczeństwa firma zrobi analizy chemiczne odebranej kaszki. Kwestie zapachowe i smakowe mogą oceniać. Takie mają procedury

Znajoma w biedronce miala teraz kapuste , glowke kapusty z robakami w srodku . Mniam …

Moniczka u mnie zero cukru ( :frowning: )
A każdego dnia jakieś ciasteczko było itp. Śniadanie owsianka.-ma niski indeks glikemiczny. Dzięki niej przez długi czas czujemy się najedzone. Obiady to mniej smazonego. A kolacja np. dzisiaj tunczyk

Kiedyś robaki w kapuście czy kalafiorze to był standard i wiadomo było że bez chemii, dlatego trzeba je było płukać i parzyć. Teraz robaki są jak tej chemii jest za mało. A z drugiej strony chcemy jeść bez chemii…

Patrycja j,Tuńczyka nie lubię:( Ogólnie to też twierdzę,że muszę się za siebie zabrać.Przez zimę trochę mnie przybyło:(
Chyba podkradane twoje podpowiedzi :wink:
W maju mam komunię siostrzenicy,trzeba działać bo oponka urosła …

Moniczka bardzo nieprzyjemna sytuacja. Moim zdaniem raczej przyślą Tobie jakieś produkty czy gadżety w ramach rekompensaty aby ich wizerunek nie stracił na tym co cię spotkało. Każdej firmie zależy na dobrej opinii dlatego nie odeślą cię z kwitkiem.
Sama nie miałam takiej sytuacji. Mój ojciec kiedyś kupił chleb a tam była zaschnięta mysz… Obrzydzenie do chleba miał przez długi czas.
Jeśli chodzi o kapustę to często się spotykam z jakimś robactwem. Również w brokułów czy kalafiorze coś się przygarnie i nie ważne z jakiego sklepu. W moim przypadku najwięcej minusów ma sklep Auchan, tam jakoś najmniej dbają o jakość i świeżość owoców czy warzyw.

Dokładnie w marketach typu lidl chleb czy bułki są głęboko mrożone i w Intermarche jest to nawet napisane przy pieczywie właśnie.

Nigdy nie miałam takiej sytuacji. Ale musi być to coś okropnego i nie należy tego zostawiać bez żadnych konsekwencji.

moniczka, dostałaś odpowiedź? Moje koleżanka kiedyś znalazła jakiegoś zwierza w kartonie z sokiem - sok miał dziwny smak i zapach, przecięła karton, a w nim coś pływało.

Ja kiedys reklamowałam pordukt z Lidla. Nie pamietam dokladnie co to juz było. Ale przez ich strone wypełnialam caly kwestionariusz. w ramach przeprosin wysłali mi bon na 50zł do Lidla. Miło z ich strony. Natomiast pozniej znów do nich pisałam bo kupiłam ryż na mleku (w formie jogurtu), otwieram a tam pleśn. No niestety 0 odzewwu po tym :confused:
Moja siostra miala tez przypadek taki, ze znalazłam duuuuzo robali w kaszy (firmy nie pamietam, ale nie wiem czy nie KUpiec). Napisała oczywiscie do nich, zdjecia, nr partii data pordukcji itd. No i tez 0 odzewu. Takze nie wiem od czego to zalezy

Jedna z firm dziecięcych przyjęła reklamację od klienta, babka domagała się gadżetów i gratisów a oni w procedurze rozpatrywania nie mieli tego, wkurzyła się i zaczęła im w mediach społecznościowych bruździć i podali ją do sądu. Reklamacje trzeba zgłaszać ale lepiej nie robić szumu na FB bo różnie może się to skończyć

Nigdy sie z czymś takim nie spotkałam :o jak poprzedniczki, nie kupiłabym juz kaszki tej firmy :o jak coś takiego mogło sie przedostać do produktów przeznaczonych dla niemowląt!

Do tej pory cisza.Dostalam wiadomość,że odpowiedź po badaniach dostanę ale wciąż czekam i nic.

W piątek postanowiłam znów do nich napisać żeby się przypomnieć…Już nie długo minie dwa miesiące od początku tej sprawy.Kolejny raz napisali prawie to samo,że próbka trafiła do badań,że te badania długo trwają itd itd ale na koniec wreszcie dodali,że w przyszłym tygodniu już jakaś odpowiedź będzie.

Dziewczyny w wielki piątek dostałam obiecaną odpowiedz na reklamację.Listonosz przyniósł dużą paczkę a w niej 9 opakowań kaszki i 3 pudełka na kaszkę.I informację,że odpowiedź z laboratorium jeszcze dostanę co to było.