Wiem że niestety karmienie piersią nie chroni przed wszystkimi chorobami, ale dzieci karmione piersią tak często nie chorują
Julia ja karmiłam mm i jakoś nie zauważyłam żeby mija córeczka częściej chorowała od dzieci karmionych kp
Julia,ta teoria ,że dzieci kp mniej chorują to nie prawda.Corka byla na mm a syn kp i nie potwierdzam tego stwierdzenia.
Żałuję jedynie ,że córki nie szczepiłam na rota :(
Ja karmiłam mm i maraton chorobowy. Cieszę się że szczepiłam na rotawirusy.
Ja na rota nie szczepiłam i mam nadzieję że nie będę tego żałować
Ja szczepiłam bo po tym jak byłam z synkiem z rota w szpitalu tak się bałam zresztą on z przedszkola przynosi praktycznie wszystko więc jestem spokojniejsza
Ja synka karmilam też mm i nie chorował tak jak córcia a jest na piersi ale to dlatego że w domu był sam nie było tyle wirusów a teraz on chodzil do przedszkola pierwszy rok więc swoje musi odchorować a siostra przy okazji z nim niestety
Ja wiem że karmienie piersią nie xhroni dzieci przed chorobami, i niestety jak zacznie się okres przedszkolny, szkolny to zaczną się różne choroby
Dziecko swoje musi odchorować i tyle nie da się ustrzec żeby nie zachorowało
Swoje przechorowac muszą póki są mali, żeby złapać odporność bo w wieku dorosłym gorzej się przechodzi większość chorób.
Dokładnie chorując również nabierają odporności ale zawsze to żal dziecka i każdy rodzic robi wszystko żeby je uchronić
Dokładnie a jeszcze jak widać że organizm sam walczy i nie trzeba np przy gorączce interweniować z lekami to w ogóle dziecko uczy się walczyć i nabiera odporności
Tez tak uwaznam, organizm musi powalczyc
Ja nie korzystam z takich.
Powiem Wam że ja na początku jak jeszcze synus był malutki to nie wyobrażałam sobie ze gorączka może tak sama z siebie ustąpić ale tak faktycznie jest. Pamiętam raz taka sytuację jak byl chory i ustąpiło bez podania przeciwgorączkowego
Ja jak temperatura była powyżej 38 i rosła to dopero podawałam.lek i zbijałałam
Dziecko często ma gorączkę nie raz i organizm z nią walczy, a więc i bez leków może zniknąć. A zbijać to powinno się 38,5, bo gorączka to jednak dobry objaw wbrew pozorom.
rena tez mysle ze gorączka to dobry znak bo wiadomo że organizm walczy z infekcja.
Ja też zbijam dopiero powyżej 38,5stC.
Nie ma co faszerować lekami, obniżać odporność i dopuścić żeby organizm się do nich przyzwyczaił
Ja córkę szczepiłam. Synów nie;))