Rozszerzanie diety -jajko

Super wygląda. I ten kielich chyba nie jest jakiś wielki, to nie trzeba nie wiadomo jakiej porcji robić.
U nas brokuł nie zrobił jakieś rewolucji zoladkowo-jelitowej, ale też jako jedyny nie posmakował synowi

Tak bo to takie spacjalne do gotowania małych ilość dla malucha. Też myślałam by kupić taki tylko neno

Ale 300 zł kosztuje i na pół roku gotowania mi sie nie kalkulowało. Ale jak bym dostała to bym pewnie używała

Jest taki w sam raz, myślę że długo będziemy z niego korzystać :slight_smile:

A macie do polecenia jakieś pojemniki do przechowywania jedzenia? Myślałam żeby kupić jakieś słoiczki szklane, ale nie wiem które będą na tyle szczelne żeby nie pochłaniały zapachów z lodówki. Chciałam użyć plastikowych pojemników które używałam przy KPI ale plastik odbarwia się i pochłania też zapachy z potraw

Ja kupilam mezowi takie szklane pojemniki ktore sa zaroodporne , dorwalam je w akcion . Maz sobie w pracy w nich podgrzewa jedzenie

Ja używam plastikowych dla malucha z Action

My używamy szklanych z Ikea

Też na ten temat patrzyłam i się zastanawiałam a z drugiej strony na ile to jest praktyczna długodystansowa

No właśnie ja się cieszę że nie kupiłam bo mój mały już teraz żadnych papek nie je a jadł w sumie niewiele ich więc pieniądze poszłyby w błoto ….

Ale te z neno chyba mają tak jak z philipsa że gotują na patrzę i jak się nie chce to nie trzeba blendowac. Ja czuję że długo będę tego z philipsa używać, bo jest mega wygodne

1 polubienie

No jak maluszek będzie chciał jeść papki dłużej to pewnie że się przyda

Pierwsze jajko robiłam na parze, a później już na patelni

A czemu tak jest że jak ma odruch wymiotny i jest gotowa , ? Słyszałaś coś więcej w tym temacie , bo ja pierwsze słyszę i tak obawiałam się tego

To dobrze, bo jak dojdzie do zadławienia to sobie sama poradzi

A ok , jeny to taki strach teraz bym chciała dać jej kawałki ale boję się

To mój nie miał odruchu wymiotnego ale teraz jak czasem za dużo napakuję to robi łe jakby miał wypluć

To u mnie identycznie, odruchu wymiotnego nie ma, ale wysuwa jedzenie językiem jak ma za dużo.
Ja właśnie chciałabym dać kawałki ale boję się zakrztuszenia zwłaszcza że synek nie ma odruchu wymiotnego.
Np kiedyś pies mi się zadławił karma i po prostu się poddała, nie próbowała nawet wypluć czy jakoś odkrztusić tej karmy. Na szczęście od razu zapeszyłam że się zadławiła

Wiesz co, u mnie nie ma takiego odruchu a daje normalne kawałki … tylko mój już biega i siedzi to też inaczej …. Ale moj szybko siadł bo po 6m więc łatwiej było z RD

1 polubienie

No właśnie, mój jeszcze nie siada. Myślę że wprowadzę mu jakieś kawałki w przyszłym tygodniu

Ja jakiś czas temu kupowałam takie nieduże szklane zamykane na zatrzask w Pepco :grinning: i właśnie jak na jedną porcję jedzonka dla małego, to sprawdzają się fajnie :smiley: nawet jak czasami jechaliśmy od rana na trochę do rodziców i zabraliśmy w nim jedzonko, to też sprawdził się w transporcie, nie było awarii i przecieków z tego pojemniczka :sweat_smile:

1 polubienie

Moja mała zaczęła mi zaciskać usta , i coś nie chce jeść :joy: coś nam nie idzie to Rd