Rozszerzanie diety metodą BLW – zalety i wady

My tak zaczęliśmy po 7 miesiącu 

Karoliga niby masz racje, ze w wieku 8 miesięcy powinien już jeść kawałki ale z drugiej strony każde dziecko jest inne. Może potrzebuje więcej czasu. Do mnie kiedyś na profilu odezwała się Pani z pytaniem, co ma zrobić bo ma 9 miesięczne dziecko i boi się podawać do jedzenia coś innego niż mm, deserki i Miśkopty bo boi się zadławienia. Mega zdziwił mnie wybór tych pseudo biszkoptów które właściwie nie zawierają w składzie nic wartościowego dla dziecka. Dla mnie, jeśli już dziecko daje sobie radę z taka przekąska to równie dobrze można podawać kawałki rybki, gotowane mięso, warzywa itp. Fajnie, że ty jesteś świadoma i mimo trudności się nie poddajesz. Myślę, że przyjdzie taki dzień w którym Twoje dziecko Cię zaskoczy i po prostu zacznie ładnie jeść nawet większe kawałki :)

oj tak jak biszkopty zje to tym bardziej brokuła czy banana :) 

bo wiecie to tak było sto lat temu, że te biszkopty chrupki to była podstawa by podać dziecku i ich się rodzice nie boją , ale innych produktów już tak ! 

chrupki są fajne bo dziecko też ćwiczy fajnie mięśnie w buzi jak one się przyklejają 

Najważniejsze to przełamać ten strach i przede wszystkim nie słuchać rad babć, które waśnie wbijają nam do głowy te swoje mądrości "bo kiedyś tak dzieci jadły i było dobrze". U mnie np długo były komentarze, że ten mój syn nic nie je (czytaj słodycze) i nic mu nie można w prezencie przywozić. Teraz już się nauczyli, że można zabrać ze sobą kukurydziane chrupki i owoce zamiast jajka niespodzianki i wszyscy są zadowoleni :)

Taaak bo to siedzi w naszych głowach , a te maluchy są naprawdę bardzo mądre i świadome czasem 

oj te słodycze to też zmora bo moja córka była długo biedna bo ich nie jadła :D 

Ja z mężem też nie dawaliśmy słodyczy dzieciom ale za to byli rozpieszczani przez gości. Głównie starszy syn ale młodszemu nie pozwalam jeść nawet jeżeli coś dostanie. Starszy korzysta póki co he

Syn zaczął akceptować kawałki jak miał 11 miesięcy, wcześniej nie było takiej opcji, bo od razu wypluwał i nie chciał jeść, chociaż też zależy co. Chleb i np. ciasto pizzy jadł sam ładnie, ale makaro czy mięso mu nie przechodziło nawet jak miękkie i rozgotowane. Teraz ma 13 miesięcy i bardzo ładnie zjada wszystkie większe kawałki. BLW u nas w trybie ja to nazywam mieszanym, bo jak nie chce jeść sam to go karmimy. Powoli próbuje jeść sam łyżeczką czy widelcem, ale często też się tylko tak bawi. Wiem, że to naturalny proces dlatego mam dużą cierpliwość i spokojnie po nim sprzątam :D  Każde dziecko jest inne, warto obserwować i co jakiś czas podawać w kawałkach i sprawdzać jak sobie dziecko radzi z taką formą posiłku :)

 

Syn nie wie co to słodycze, chrupki kukurydziane czy inne takie zapychacze bez wartości odżywczych. Pozostanie tak jak najdłużej :) Niektórzy się właśnie dziwią, czemu nie dajemy chrupka kukurydzianego.. ano dlatego, że to go tylko zapcha i nie zje obiadu. 

Blw bez spiny robimy powoli postępy dzisiaj chlebek z maselkiem mu dawałam po kawałeczku to super zjadł. Pałeczki kukurydziane to sam trzyma w rączce i pięknie je i to przecież czasem ,,uchrupie,, duży kawałek a warzywa, mięsko czy nawet owoce to odruch wymiotny. Pomalutku może się nauczy, będziemy próbować. Ale te miskopty to faktycznie nic dobrego już ten chrupek lepszy bo w składzie tylko mąka kukurydziana 

Ja również fanka zdrowego żywienia aaaaaale co chrupkie kukurydzianych, ileż dziecko tego zje a jaki to wspaniały trening samodzielnego jedzenia, trzymania, koordynacja ręka- oko

Ja uważam że trzeba też brać pod uwagę gotować dziecka moja córka mają 6 miesięcy nie siedziała stabilnie i ja próbowałam wtedy z BMW ale widziałam że ewidentnie sobie z tym nie radzi przeszłam na łyżeczkę wróciłam do tego koło 8 miesiąca jak już wygodnie i stabilnie siedziała w foteliku i wtedy całkowicie wyglądało to inaczej. Więc mogę powiedzieć że tak do 8 miesiąca była karmiona raczej łyżeczką a później już w ósmym miesiącu zaczęliśmy się uczyć No to dobra BMW

Chrupki kukurydziane to must have przy rd i blw

W ogóle ja mam wrażenie że te chrupeczki są super na dziaselka bo mały gryzie tylko tą stroną gdzie ma dziaselko spuchnięte więc pewnie mu to troszkę łagodzi. I jeszcze trening dla języka bo przecież to się przykleja wszędzie i trzeba tym języczkiem sobie ściągnąć 

Karoliga masz rację tak jeszcze o nich nie myślałam :)

Karoliga super z tym chlebkiem, strasznie się cieszę że tak szybko robi postępy :) 

a co do chrupek kukurydzianych zgadzam się z tym co napisałyście poniżej. Również uważam, że to super trening koordynacji ręka-buzia na początek, u nas tez się super sprawdzały przy ząbkowaniu. Dodatkowo często ratowały nam tyłek podczas spaceru. Wychodzę z założenia, że wszystko co ma dobry skład, stosowane z umiarem jest dobre :) nie dajmy się zwariować z tymi ograniczeniami

mnie ratowały na spacerach jak dziecko bylo marudne bo tak córka mogła jeść , a ja w spokoju mogłam wrócić do domu :) poza tym nawet teraz mając 5 lat zaleciła jej logopeda by je jadła bo przyklei się do podniebienia itp to język pracuje, a mamy leniwy język do wypracowania 

mnie ratowały na spacerach jak dziecko bylo marudne bo tak córka mogła jeść , a ja w spokoju mogłam wrócić do domu :) poza tym nawet teraz mając 5 lat zaleciła jej logopeda by je jadła bo przyklei się do podniebienia itp to język pracuje, a mamy leniwy język do wypracowania 

Będziemy próbować codziennie coś innego mam nadzieję że się uda. Chrupeczki to może i zapychacz bez wartości ale właśnie przy RD język musi inaczej pracować i przyklejony chrupek jest idealnym ćwiczeniem. Ale nie każdy musi je podawać.

U nas chrupki też wybawienie. Daje synowi i potrafi się nis dłużej zajść.  Najpierw oglada z każdej strony zanim włoży do buzi a potem mejla do czasu aż mu się nie rozpusci 

U nas tez chrupki kukurydziane sprawdziły się