Rozszerzanie diety

Jeśli zupelnie brak zainteresowania jedzniem to zrobiłabym przerwe i spróbowała za parę dni :slight_smile:

1 polubienie

Odczekuje około godziny po mleku

Może on najada się mlekiem i jednak dlatego nie chce jeść i zwraca. A próbowałas odwrotnie zrobić że najpierw dać papkę a jak nie zje albo zje mało to dać mleko?

Jeszcze nie próbowałam, na razie celowałam w taką porę żeby nie był ani mocno głodny, ani najedzony, ani jeszcze śpiący co i tak nie było łatwe :joy:

1 polubienie

No tak to jest najgorsze, ja raz dałam za późno jej zupkę i był dramat bo jeść nie ale głodna, spać chce ale nie zaśnie bo głodna

U nas było trochę podobnie, tylko że z synkiem zaczęłam szybciej – już od 4 miesiąca wprowadzałam pierwsze papki, głównie bardzo gładko miksowane. Wiedziałam, że od 4,5 miesiąca pójdzie do żłobka, więc zależało mi, żeby jak najszybciej zaczął poznawać inne konsystencje niż tylko mleko i łatwiej mu było przyzwyczaić się do jedzenia „dorosłych” posiłków…Na początku były to papki bardzo płynne, głównie słoiczkowe, żeby nie było ryzyka krztuszenia i żeby stopniowo oswajał się z łyżeczką. Zauważyłam, że u synka odruch wypychania łyżeczki nie był problemem, ale niektóre kawałki jedzenia faktycznie sprawiały mu trudność. Dlatego zaczynałam od gładkich, stopniowo przechodziłam do papek z grudkami, potem coraz większe kawałki. Teraz, po kilku miesiącach, spokojnie je różne posiłki, w tym np. placki czy miękkie warzywa , i naprawdę widzę, że poznawanie nowych konsystencji stało się naturalne…Uważam, że wczesne wprowadzanie pokarmów różnej konsystencji bardzo pomogło, zwłaszcza przy szybszym wchodzeniu do żłobka – dziecko jest bardziej otwarte na nowe smaki i struktury. Oczywiście wszystko w tempie dziecka, bez pośpiechu i z obserwacją sygnałów, że jest gotowe – czasem trzeba dzień-dwa przerwy i spróbować ponownie, żeby nie zniechęcić malucha…Najważniejsze u nas było konsekwentne wprowadzanie i cierpliwość – nawet jeśli początkowo krztusił się drobnymi kaweczkami, z czasem sam uczył się je przesuwać i rozgniatać (nie gryźć bo zęba pierwszego mamy dopiero od kilku dni a synek ma już 9 miesięcy). Teraz widzę efekty i wiem, że te pierwsze miesiące wprowadzania papek naprawdę przyspieszyły cały proces nauki jedzenia.

Muszę się zaopatrzyć w taka łyżeczkę za 3 miesiące :blush:
@Mamusia22 może Twój syn będzie mięso samo jadł a nie jakieś warzywa. Może owoc mu daj.

Promka na sloiczki w biedrze akurat jest
Bobovita 3+1 a reszty nie pamietam :face_with_peeking_eye: ale na gerbery tez jest jakas

1 polubienie

Laski chyba słoiczek jest lepszy niż zaangażowanie mamusi bo wciągnął 2/3 słoiczka z dynią takiego malutkiego :grin: może nie rzucił się z szerokimi oczami na łyżeczkę ale powolutku dał się nakarmić, kilka razy jeszcze odkasływał ale nie zwymiotował :crazy_face:

3 polubienia

Ważne, żeby dziecko było najedzone i nie ma się co spinać, że się podanie słoiczka jest złe. Ja tam z córką wszytko robiłam na luzie nie chciała jeść to próbowałam za jakiś czas i teraz sama woła co chce :stuck_out_tongue:


ja też zaczynam rozszerzanie diety
kupuję warzywa w warzywniaku albo w osiedlowym sklepie
( bo kupuję od gospodarstwa) najlepiej bio albo eko
mięsko i rybki to miesny i rybny zawsze można zapytać i podpowedza - ja wybieram sklepy tam gdzie jest duży ruch bo wtedy wiem ze na pewno jest Świerże ale zapytać się kiedy są dostawy i przyjąć po południu co to stare jest pobrane :grinning:

2 polubienia

Mega sie ciesze! U mmie tez sloiczki wchodzą jak zloto , wydaje mi sie , ze w duzej mierze to kwestia zmielenia i konsystencji . Moja Mala az sie trzesie z radodosci jak widzi łyżeczkę :see_no_evil:

Ja też jakoś zostałam przy gotowaniu samej. Zdarzy się, że kupię warzywa w markecie, bo zabraknie, a nie ma kiedy iść na rynek, ale też staramy się jednak od lokalnych dostawców brać :smiling_face:
Ostatnio właśnie robiłam rosół na kurze i perliczce od babci :heart:

1 polubienie

Rozszerzam dietę od 2 tyg. Z mies był juz kurczaczek i królik. Czy mogę juz poda wolowinę? Czy jest to zbyt “ciężkie” mięsko? Córka sześć i pół miesiąca

U nas jeszcze nie było wołowiny a córcia ma też 6,5 miesiąca.

Pewnie, że tak
To bardzo odżywcze mięso i super źródło m.in. żelaza
Oczywiśćie, warto jest tutaj zwrócić uwagę na to jakiej jakości wołowinę podasz maluchowi:

Warto jest postawić na wołowinę ekologiczną (dostaniesz w Organic Market)