Dziewczyny,
Od kiedy zaczelyscie wprowadzac rutyne niemowlakowi? Jak to wygladalo jesli w domu macie wiecej niz jedno dziecko?
Przy corce rutyna i wieczorny rytual udalo mi sie wprowadzic od razu. Przy synku mam rozjazd.
Rozne pory karmienia, spanka, kapania, jak doszla choroba corki i siedzi z nami w domu to juz w ogole ten dzien jest rozwalony. Staram sie ogarniac dwojke o podobnych porach, ale wystarczy ze mloda przedluza swoja kapiel, albo posilek i juz wszystko sie przesuwa. Popoludniami jestem sama bo maz dosc czesto pracuje do 22 i nie mam jak podzielic sie opieka.
U mnie sprawa jest prostsza bo mam już nastolatki a malutkiej od poczatku rutynę wprowadzili w szpitalu aż byłam w szoku punkt 20 ona idzie spać na noc i nie ma opcji żeby ją dłużej przetrzymać
więc ja jej nie zmienialam i tak już 9 miesięcy ![]()
Nie martw się - u nas rutyna weszła bw 6 mcy ![]()
![]()
![]()
przez te ulewania córki wgl nie szłam sobie dnia ułożyć i teraz powoli powoli… np ma dwie drzemki kolo 11 oraz 16 wiec już mogę powiedzieć że ona ma rutynę ![]()
![]()
Wprowadziłam rutynę już od pierwszego dnia po przyjściu ze szpitala
synek łatwo się nauczył że po wieczornej pielęgnacji zasypia na nocny sen w łóżeczku w sypialni. W dzień kładziemy synka na drzemki w salonie. Wiadomo że czasami ta rutyna nam się rozjeżdża i czasami synek obudzi się w nocy o 5 a czasami dopiero o 7, ale zawsze ma stałą rutynę. Po wstaniu rano jest mleczko, odbicie, przebranie i zabawa, później drzemka itd kolo 14 spacer, chyba że prześpi albo jest zła jakość powietrza to wtedy sobie darujemy spacer i jest więcej zabaw i ćwiczeń. Jak mąż kończy pracę to wtedy przejmuje synka na zabawy i karmienie (jest na mm).
To z czego jestem najbardziej zadowolona to że synek kojarzy łóżeczko w sypialni ze spaniem, tam nie ma żadnych zabawek, karuzeli itp i jak synek jest zmęczony to wystarczy go położyć i usypia samodzielnie w ciągu kilku minut.
Synek ma dopiero 3 miesiące a zdarza mu się przespać całą noc.
My wprowadziliśmy taka wspólna nocna rutynę jak młodszy miał 2.5 miesiąca. O 18 ściągam mleko i robię ze starszym kolacje, wtedy mąż kapie mlodszego. Potem ją przejmuje młodszego i przygotowuje go do spania, karmię. A mężczyźni jedzą kolację i o 19 kąpiel starszego, 19:30 książeczki i spanie. Chciałabym, żeby starszy jeszcze wcześniej chodził spać, ale to już raczej nie ogarniemy.
U mnie też sprawa wyglądała inaczej bo mam dużo starszą córkę więc rutynę wprowadzałam sobie od samego początku oczywiście na tyle na ile się to dało. 20 min w tą czy tamtą nie ma znaczenia więc staraj się na tyle na ile się da. Wiadomo przy dwójce jest ciężej a maluszek ma rozjechane pory wszystkiego
ale na tyle ile się da wprowadzaj ja. Chociaż u nas już od 3 miesiąca wyciszana wieczorne, kąpiele i szmery bajery a mały ma 2.5 roku i dalej się w nocy budzi. Taki typ nic nie pomaga ![]()
![]()
![]()
U mnie najpierw kąpiemy małego, karmię go piersią, kładę do łóżka, a w tym czasie mąż kapie córkę , daje jej jeść i przychodzi do nas do łóżka w sypialni i czytam jej bajeczkę i zasypia, przenoszę ja do jej łóżka i niestety czasami budzę się do karmienia małego, a córka z nami śpi,
nawet nie wiem kiedy przyjdzie bo pewnie jestem tak zmęczona że nie słyszę.
Przy dwójce dzieci ciężko zachwiać taką rutynę. Ja miałam niemowlaka i syna 2,5 roku. I kąpiel miała być o 18 z tym , że starsze dziecko akurat zrobiło kupke i potrzebowało pomocy , za chwilę musiał coś pilnie zjeść , pić albo potrzebował jakiejś pomocy i była 19…. Także ciężko było zachować taką idealną rutynę , więc starałam się zachować jakieś widełki czasowe. Właśnie np. godzinę opóźnienia . Niestety nie jest to takie łatwe.
Oczywiście starałam się żeby posiłki , spacery i cała reszta była w tym samym czasie. Jednak życie jest życiem i różnie to bywa
my od początku mamy schemat ktorego sie trzymamy jak z starszym
wiadomo ze czasem coś moze sie rozjechac ale to normalne. wszystko dostosowane tak by bylo dobrze
ciezko trzymac sie wszystkiego 1:1 szczególnie ze nie zawsze o rownych odstepach czasowych najmlodszy chce jesc
U nas to wyszło samoistnie około 2-3 miesiąca. Zauważyliśmy że synkowi najlepiej na sen nocny idzie się ok 20:30-21:00 (wiem że dosyć późno) i dostosowaliśmy się do niego. Kapiemy z reguły przed 20 żeby był na spokojnie czas na nakarmienie, wyciszenie itp
Jeszcze tylko dodam do swojej wcześniejszej wypowiedzi, że swoją rutynę i harmonogram dnia narzucił nam synek, więc łatwo było mi się dostosować do tej rutyny i ja później trzymać, bo nie mam innych dzieci, a mąż ma pracę zdalna, która kończy o 15, więc nie przejmuj się że ciężko Ci wprowadzić harmonogram dnia u takiego maluszka jak masz jeszcze drugie dziecko
podziwiam że tak ogarniasz dwójkę dzieci i że dajesz radę jak mąż wraca z pracy po 22 ![]()
My wprowadziliśmy od razu ale mamy 1, mimo to ona i życie weryfikują plany, jak jestem z nią sama to mamy idelany dzień, w punkt drzemki jedzenie aktywności, jak tylko ja muszę wyjść i zostaje z dziadkami albo tatą lub gdy przychodzi weekend i musimy wyjść na zakupy, do kogoś itd. to ten dzień nam się rozjerzdza. Mimo to staram się pilnować że ok 13/14 obiadek po ten kaszka 18.30/40 kąpiel książeczka, mleko i spanie o 19/19.30 tak by do 20 na pewno poszła spać.
Z dwójką myślę że jest ci ciężko ale najważniejsze to zadbać o ta wieczorna rutynę. Któraś z dziewczyn wyżej pisała że kąpiel malucha później starszaka kolacja i spanie. Na pewno też warto zwrócić uwagę na to wyciszenie przed i doboccowaniebw dzien. Pamiętam jak siostrzency męża mieli właśnie rozjazd i maluch niedospany bo starszy krzyczał w dzień nie chciał iść wcześniej spać tak jak brat a on po prostu przez to że siedzieli z małym w domu nie miał gdzie się wyładowac by być zmęczonym na wieczór. Jak podrósł młodszy i też zaczął wariować to od razu rutyna była łatwiejsza bo obaj w tym samym czasie mogli jeść kąpać się i iść spać. No i oczywiście w dzień w tym samym czasie łobuzowac
a jaka różnica jest u ciebie?
Dzieki dziewczyny za wszystkie odpowiedzi.
Powiem Wam ze nie sadzilam, ze to drugie dzieciatko tak bardzo zrewiduje moje wyobrazenie o macierzynstwie wzgledem dwojki dzieci. No… myslam ze bedzie latwiej ![]()
Ostatnio maluch zasnal przed 18 i dopiero kolo 23 zrobilam mu wieczorna pielegnacje i przebralam w pizamke bo nie chcialam go wybudzac.
Wlasnie kapiecie/kapalyscie niemowlaki codziennie?
Wybudzalyscie dzieciaczki jak przesypialy okno aktywnosci? Pytam raczej o takie niemowlaki do 4miesiaca bo te starsze juz krocej spia w ciagu dnia.
@Mama.Wiki u nas roznica jest 5.5 rok, maluch ma miesiac, a corka na tyle ogarnia ze np.sama sie wykapie. No ale ksiazka wieczorem musi byc i sluchowisko i musze z nia w lozku lezec (bo sama nie zasnie). I probowalam tak sie ogarnac zeby mlody w okolicach tej 20 juz spal-(wykapany/nakarminony)- wtedy mialabym czas dla corki, ale cos mi nie idzie ![]()
Ja staram się pilnować aby o godzinie 20 już być z maluszkiem u góry i robić wieczorą pielegnacje. Kąpiel jest co 2gi dzien. Angażuje w to starszaka i podaje mi różne rzeczy. Zrobiliśmy tak od poczatku. Maleństwo ma 2 tygodnie
🩷
Mam o 1 dzień młodsze dzieci i właśnie chciałabym ogarniać jakąś rutynę
Super że zrobiłaś post to już wiem jak inne mamy to ogarniają. U mnie na szczęście mąż pracuje tylko rano więc wieczorem ogarniamy wspólnie, chociaż on przejął całkowicie starszą do kąpania i usypiania bo musiałabym się 100razy oderwać do bliźniaków, a najwcześniej wypada im przed 20 karmienie. I mogłabym powiedzieć już taka mała rutyna się sama zrobiła bo jak ich nakarmię 20-21 to przestawiają się na sen nocny. Staram się ich przed karmieniem wtedy już ogarnąć w piżamki i zrobić toaletę. Co 3 dzień kąpiemy przed 19 potem karmienie i kolej na starszą , kolacja mycie i spanie 20.30, w ciągu dnia ma jeszcze drzemkę. A bliźniaki w dzień to sumie nie wiem jakie mają OA bo różnie to wypada, czasami po karmieniu śpią a czasami obserwują świat. Jak się budzą to przebieram , kładę na brzuszki i karmię. Chciałabym przygotować ich do nauki samodzielnego zasypiania bo boje się że skończę z dwoma krzykaczami, które będą umiały tylko zasypiać na rękach
teraz dokładam jak się tylko da, mają cumelki na uspokojenie ![]()
U nas kąpanie zawsze jest 18-18.30 małego, karmię i odkładam do łóżka i zazwyczaj usypia. Jak młoda już jest wykąpana to ja idę się ogarniać to już jest koło 20… zjem jeszcze jakaś kolacje, wykąpie się i idę spać, bo wiem że dwie pobudki mnie czekają w nocy ![]()
U nas nie ma rutyny
idziemy na żywioł i dostosowujemy dzień do danych potrzeb ![]()
Mój mąż też pracuje zmianowo, a córka ma już 9 lat, więc wspólna rutyna dla dziewięciolatki i niemowlaka raczej nie będzie możliwa
Chciałabym jednak, żeby synek miał swoje stałe pory – karmień, snu i wieczornego wyciszenia, nawet jeśli nie wszystko będzie idealnie co do godziny
Zakładam, że przy dwójce dzieci plan dnia często będzie się rozjeżdżał, zwłaszcza gdy jedno zachoruje albo coś się przeciągnie. Dlatego bardziej niż sztywne godziny będę stawiać na powtarzalne rytuały i kolejność dnia ![]()
U mnie ciezko o rutyne , staram sie pilnowac godzin ale mala ma zazwyczaj inne plany . Najwazniejszym rytuałem jest kapiel , karmienie i spanie . I ściąganie mleka pomiedzy 23 a 1 w nocy . Reszta to roznie bywa ![]()
Syn ma 3 miesiące, to odkąd polubił kąpiele to kąpiemy 5 razy w tygodniu. Lepiej śpi po kąpieli i ma bardziej nawilzona skórę. Ja jak w dzień mija 4 h od ostatniego jedzenia to wybudzam. Ale takie sytuacje może miały miejsce ze dwa razy. Syn sam pilnuje jedzenia
na ogół 2.5-2.45 to maks przerwy jedzeniowej.
No na prawdę jest ciężko z dwójką dzieci. Ja mam wrażenie że żyje w takim chaosie. Otwieram oczy, chaos, wieczór
i ciągle jestem zaskoczona że już czas ściągać mleko,.że jak już mogło minąć 3 godziny.