Wedlug mnie zbedny gadzet. Natomiast nie naleze do osob zapominalskich. Jesli by tak bylo to mysle ze bylby to najlepszy zakup jaki moge poczynic. Raczej zasadne przy malym dziecku. Wieksze dziecko juz wydaje wiecej dźwięków z siebie i nie spi az tak duzo wiec pewnie trudniej o nim zapomniec.
Ciezko mi sobie wyobrazic w jakim natloku zadan lub stanie musialabym byc zeby zapomniec o dziecku. Ale mam swiadomosc ze moze to dotyczyc niektorych osob.
Zastanawia mnie czy da sie z tego tez korzystac w innym celu ? Jak juz dzieci podrosna to mozna tego uzyc do kluczy czy cos w tym stylu ?
Powiedomienie na aplikacji. Ale co jesli telefon jest rozladowany albo wylaczymy bluetooth czy tez interent… tracimy czujnosc bo wierzymy ze technologia nas zastapi a cos i tak nie dziala
Kiedys w zime mysialam wyskoczyc do sklepu a akurat wracalam od weta z psami . No sytuacja byla podbramkowa i musialam zosyawic je na chwile w aucie , a , ze mialam 2 telefony , bo prywatny i sluzbowy to zadzwonilam na wideo rozmowe i tak je podglądałam
nie bylo mnie moze 5 minut , ale balam sie zostawic ich sama , bo czesto zdazaja sie kradzieze zwierzat u nas w okolicy , dziecka w aucie nie zostawilabym nawet na pol minuty, zawsze idzie ze mna . Ostatnio spala w aucie i nie chcialam jej przenosic to siedzialam z nia . Przez poltora godziny przegladalam facebooka i pisalam na forum az do momentu az wstala ![]()
Z tego co doczytałam to też ten klips ma za zadanie Cię powiadomić kiedy dziecko rozpina pasy, kiedy jest za wysoka temp w samochodzie albo jeśli za długo jedziesz bez przerwy i głównie ostrzec jeśli dziecko po podróży zostało samo. No ale to już technologia, no zostawisz dziecko na drzemkę i wejdziesz do domu to wtedy alarm się włącza
No nie wiem ja nawet jak wysiądę z auta by z kims to cały czas mam takie dziwne uczucie że on jest tam sam w aucie …. Ale to tak jak pisałam kwestia człowieka i tego ile ma na głowie. Bo zdaje sobie sprawę że czasem można być tak zamyślonym bo się ma tyle na głowie że można na parę monit się po prostu zawiesić. Tak jak pisała @Karcia
Patrząc z innej perspektywy to mgła mózgowa bywa straszna więc może i nie jest to taki bezsensowny gadżet.
Też teraz poczytałam o tym urządzeniu. Ale
Kurczę dość drogie bo 300zl widzę. A jego funkcjonalność to to że wysyła powiadomienia o tym że dziecko jest w aucie
Faktycznie gadżet drogi, ale mgła mózgowa bywa straszna więc fajnym patentem jest wrzucić coś co potrzebujemy na tył samochodu, np torebkę czy jadąc do pracy laptopa. Wtedy ma się 100% gwarancji że się nie zapomni o dziecku. Ja mam też w samochodzie lusterko, żeby widzieć co synek robi ale mam takie ze smyka i ono często spada więc tego konkretnego akurat nie polecam
To ja mam juz tak zakodowane żeby od razu isc do tylu po córkę ,nnawet jak z nią nie jadę ![]()
to u mnie takie automatyczne ![]()
I lusterko też mamy - super rozwiązanie, gorzej jak zaczyna kopać i lustro ustawi do góry i jej nie widzę 🫨🫨
Wlasnie ogladalam wiadomosci i ponoc we Wloszech, zostawianie “na chwile” dziecka to plaga. Robili test i w 5min.przy 30st auto nagrzalo sie do 40 st.C. Troche dalo mi to do myslenia jak moj starszak chce czasem zostac w aucie i zostawiam ja na stacji czy do piekarni, z otwartymi okanami, ale po tym materiale nie ma juz opcji.
Ten sensor niby “dzwoni” na wszystkie numery telefonu podane w aplikacji.
Wiesz zacznijmy od tego że w Stanach największą absurdem jest to że kobieta nie ma urlopu macierzyńskiego Jak pracodawca jest wspaniałomyślny to daje jej tyle wolnego ile trwa połóg. Przecież to jest naprawdę absurd na kółkach
Ja właśnie jeszcze nie jeździłam sama z synkiem bo zawsze ktoś drugi jeździ i nie było takiej potrzeby ale też rozważam zakup lusterka do tyłu i myślałam o takim firmy akuku
Naprawdę ? To nawet nie wiedziałam o tym ![]()
![]()
W Anglii jest poł roku i do pracy / no chyba, że się coś pozmieniało i coś wydłużyli albo skrócili
/
Tak, też o tym słyszałam ale tam też nie ma za bardzo urlopów to kraj pracujących non stop zresztą tak jak w Chinach. Kiedyś oglądałam program jak idą do pracy na 10h wracają spać i od nowa to samo czyli praca.
A tam to jest dopiero - praca , praca praca , tak w Japonii
nie ma że wybija 17 i do domku , przychodzi manager mówi ze trzeba coś dokończyć np jakiś projekt i muszą siedzieć dotąd aż nie skończą ![]()
![]()
![]()
@AnetteSo Az poczytalam o zasadach w usa… Masakra… mozna powiedziec ze pod tym katem mamy luksus. Nie wyobrażam sobie zostawic w domu noworodka…
@MamaSloneczka internety mowia ze do roku przysluguje w Anglii urlop na dziecko.
W sumie denerwuje mnie to ze nazywane jest to urlopem. Mam wrazrnie ze w domu ciezej pracuje niz w pracy ![]()
O widzisz , a ja to wiedziałam od żony kuzyna mojego faceta ake to właśnie było lata temu.
Taaaa urlop , chyba praca 24 h ![]()
![]()
U nas to jest standard tym bardziej że mała też już obczaiła że może popatrzeć w lusterko i nie widzieć. Tylko że ja jeżdżę od urodzenia wpierw starsza korzystała z lusterka teraz młodsza
@MamaSloneczka niestety Stany To jest bardzo duży absurd. Bo tam masz nie pamiętam ile dni urlopu ale nie wcale tak dużo ale w tym urlopie musisz mieć wkalkulowane dni chorobowe. Ja jak to słyszałam to byłam w takim szoku ale podobnie jest tak że w Indiach
@Hedwiga szczerze jak ja znalazłam pracę po macierzyńskim to ja dopiero wtedy poczułam że to jest urlop. Naprawdę to była czysta przyjemność. I gdyby nie to że w ciągu pięciu lat zarobki wręcz nie podskoczyły gadają możliwości rozwoju i nie ma nic z tym. To bym nie rozważała zmiany pracy. Ponadto uważam że określenie angielsko języczne maternity leave, ma większy sens
chociaż po prostu u nas ludzie źle interpretują słowo urlop bo urlop jest nieobecnością w pracy. Powiedzmy sobie urlop okolicznościowy z tytułu śmierci bliskiej osoby też nie są to wakacje pod palmami
Ja też się zawsze zastanawiałam jaki to urlop
ktoś miał fantazje nazwać pracę przy dziecku urlopem.
@AnetteSo my młodego też od małego wozimy ale nadal nie przepada jeździć w sensie płacze i nie lubi jeździć w foteliku chyba że jedziemy z nim w czasie drzemki. Wtedy przesypia całą podróż
O tak dokładnie, rodzice kombinują jak dzielić się opieką i jednocześnie pracować. Nie dziwię się że zdążają sie takie wypadki jak rodzic prawie nie śpi i robi wszystko na automacie.
Nie raz słyszałam że ktoś chodzi na nocki do pracy a w dzień zajmuje się dzieckiem bo druga osoba w dzień idzie do pracy.
Bardzo doceniam że w Polsce mamy rok macierzyńskiego.