I dzieci będą miały fajną pamiątkę ![]()
To już nie są razem? ![]()
Nie ![]()
Nie mogli się dogadać odnośnie miejsca zamieszkania. Bo oboje chcieli mieszkać ze swoimi mamami ![]()
Dla mnie to jest niepojęte żeby dorośli ludzie zamiast chrzcić mieszkać na swoim zwłaszcza jak chcą być razem to nie oderwą się od maminej spódnicy
Czasami wydaje mi się że to wynika z innych przyczyn …. A nie za tak chca
Zdaję sobie z tego sprawę, czasem jest to sprawa kredytu itp, ale tutaj to wybrzmiało dość ciekawie
Tutaj to po prostu tak chcieli, zdecydowali, że ona została w domu ze swoją mamą, a on ze swoimi rodzicami. Każde z nich oczekiwało poświęcenia z drugiej strony, zamiast się dogadać ![]()
No i właśnie o to chodzi, że zabrakło chęci i pojęcia na kompromisy, czyli tak bardzo nie chcieli być razem
To mega dziwne. Skoro silniejsza była chęć zostania każdy ze swoimi rodzicami to pewnie za dużo miłości nie było między nimi…. Bo jak się kocha to się na kompromisy idzie
Może zabrakło dojrzałości, albo jakiejś pewności siebie. Bo po co oczekiwać od drugiej osoby jakiegoś poświęcenia i udowadniania miłości.
Był taki serial Mamuśki pamiętacie?
i tam też mamy grały główne role w życiu dzieci xd
Tak pamiętam ten serial. Mamuśka tego chłopa była przekichana
Wiem, że był taki serial, ale wtedy jeszcze byłam panienką to mnie taka tematyka na pewno by nie bawiła. Teraz to bym chętnie go zobaczyłam ![]()
Nom z perspektywy czasu na wszystko się patrzy inaczej xD
Teraz ja przy dwójce też podziwiam mamy które tak dobrze ogarniają i im zazdroszczę ![]()
Ja mam jeden wielki Sajgon i tylko się zastanawiam chwilę odpocząć zrobić coś dla siebie czy ogarniać. Ale ile można ogarniać.
A zawsze znajdzie się coś do ogarniania
Przybijqm piąteczkę, ja tez czesto nie moge sie ogarnac . Ale wyznaje zasade , ze pranie nie ucieknke i jesli nie ogarne czegos dzisiaj to moge to zrobic jutro , albo jak maz wroci z pracy to sie podzielimy obowiazkami . Dzisiaj na przyklad jest taki dzien , bo mala mi sie rozchorowala , ze jedyne co zamierzam dzis zrobic to nas ubrac , pojechac do lekarza . Nawet chyba obiad zamowie
Ja też mam takie dni że nawet nie chce mi się gotować. A są takie że mam powera i naprawdę dużo zrobię