Skoki rozwojowe i nowe umiejętności

Hej :hibiscus: widziałam ze były dwa podobne wątki, ale oba martwe i bez większej dyskusji, a myślę ze teraz świadomość w tym temacie jest większa :smiley:

Bardzo dużo czytam o skokach rozwojowych i nabywaniu nowych umiejętności przez maluchy. Szalenie interesujące są dla mnie te kolejne kamienie milowe, które maja nadejść i towarzyszące temu objawy :hearts:

Oczywiście wiadomo, ze każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim czasie - dla mnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze, ta nadchodząca niespodzianka :slight_smile:

Który moment, jaka umiejętność była dla Was największym przeżyciem? Jaka umiejętność pojawiła się bardzo wcześnie, a na co musieliście poczekać?

4 polubienia

Hmmm szczerze to nie pamiętam jak to szło po kolei. Myślę że jednak pierwsze kroczki są takim największym kamieniem milowym który rozpiera rodzica. Pamiętam też że w czasie skoków rozwojowych mały tracił poprzedniej umiejętności na kilka dni tak jak by o nich zapomnial na chwilę a później pojawiały się z powrotem te które były oraz nowe. Każde dziecko jest inne i każde rozwija się w swoim tempie trzeba tylko patrzeć żeby mieściło się w ramach czasowych

1 polubienie

o kurcze, to mega ciekawe co piszesz o tym zanikaniu jakiejś umiejętności przed nabyciem nowej - nie słyszałam o tym jeszcze :slight_smile: ooo kroczki to na pewno najwieksza radość, ja narazie czekam na sztywna głowę :slight_smile:

Każda nowa umiejętność to dla mnie mega duma! Najpier czekaliśmy na obroty na brzuszek, potem na plecy, później na obrót wokół własnej osi, teraz czekamy na pełzanie, chociaż może synek to pominie i od razu będą czworaki, potem siad no i te pierwsze kroki!:face_holding_back_tears:

2 polubienia

U nas podobnie jak u @usmiechnietaMama kaxda nowa umiejętność sprawia że jestem dumna. Nawet takie „zwykłe” i proste czynności jak przełożenie zabawki z rączki do rączki czy samodzielne włożenie smoczka do buzi sprawiało że byłam dumna z synka.
Ale z takich rzeczy na które bardzo czekałam to siad. Po 6 miesiącu zaczęliśmy rozszerzać dietę i początkowo karmiłam synka na kolanach więc z niecierpliwością czekałam aż synek będzie samodzielnie siadał żeby zacząć RD w krzesełku.

2 polubienia

Mój 6 tygodniowy bobas ostatnio nabył umiejętność łapania , i zerwał babci łańcuszek :laughing: mnie łapie za włosy i tak jakby „głaskał” pierś podczas jedzenie, też w końcu interesują go zabawki kontrastowe i już widzę częściej uśmieszki :orange_heart:

2 polubienia

Mój syn ostatnio odkrył że ma ręce :smiling_face: chyba najbardziej pamiętam jak nauczył się puszczać bańki i ślinić bo to ciężki czas był i nie zauważyłam nic innego tylko właśnie to :face_with_peeking_eye:

Dla mnie najbardziej magicznym pierwszym momentem był świadomy uśmiech w moim kierunku :heart_eyes: a później pierwsze świadome dźwięki i “,gaworzenie” :face_with_hand_over_mouth:

1 polubienie

Mnie wszystko zachwyca :smile: jak córka zaczela się świadomie usmiechac, jak łapie przedmioty, teraz odkryła stopy i się nimi bawi. Widziałam jej pierwszy obrot na brzuch i to bylo super​:star_struck: Uwielbiam tez jak robi pianę ze śliny :grin: czekam na obrot na plecy i raczkowanie bo poki co idzie do tylu jak jest na plecach :sweat_smile:

Każda nowa umiejętność to nowe wzruszenie :heart:
U Synka dlugo czekalismy na czworaki. Pelzal i tak Mu bylo dobrze :slight_smile: Pierwsze samodzielne kroki u mnie wywołały łzy wzruszenia :slightly_smiling_face::heart_hands:.
Córeczka duzo szybiej niz Synek nabywa na razie nowe umiejętności bo już pełza i od paru dni czworakuje - jeszcze niepewnie ale już :heart: Czlowiek patrzy i noe wierzy jak te Dzieciaki szybko rosną i się rozwijają

My jesteśmy na etapie , że nasza córka nabyła umiejętność łapania zabawki w dwie ręce , i ciągle się bawi dwoma rączkami . I robienie bąbelków ze śliny też u nas aktualnie na topie . Na resztę jeszcze musimy poczekać .

O to mój też trzyma ale tylko jedną ręką. Dwoma łapie jak na baby gym wisi coś ale tak zabawki to jescze nie. Przypomnij ile miesięcy ma córka ?

3 miesiące skończyła . Tak u nas też najpierw dwoma rączkami na babygymie było . A później doszło chwytanie dwoma rączkami . I ciągle układa rączki jakby się modliła i się nimi bawi .

To mój syn od soboty 3 miesiące ma więc w tym miesiącu mogę liczyć że już dwoma będzie chwytał :slight_smile: ja się tak cieszę z każdej rzeczy że szok :d jesteś miesiąc do przodu to będę pamiętać że jak będziesz pisać co nowego to mogę się niedługo tego spodziewać. :laughing:

1 polubienie

Tak to już u synka na pewno niedługo możesz się tej umiejętności spodziewać haha . No ja tak samo się cieszę , a mogłoby się wydawać , że to są takie błahostki . My jeszcze walczymy z leżeniem na brzuszku bo córka nie bardzo lubi . Ale konsekwentnie kładę w miarę możliwości kilka razy dziennie na parę minut , do pierwszego lekkiego nerwa żeby nie doprowadzić do płaczu . Bo jak już za długo to jest ryk i ciężko uspokoić.

1 polubienie

U nas z tym brzuszkiem jest różnie raz jest okey a raz wielka awantura więc zależy ale też kładziemy chociaż nie wiem nawet ile i na jak długo jak jest okazja to kładziemy i nei sprawdzam tego dokaldnie może powinnam

My akurat mamy problem z odginaniem się córki . I chodzimy do fizjoterapeuty odkąd miała miesiąc bo najpierw były napięcia , a teraz nam się odgina w łódkę jak leży na brzuszku . Więc mamy zalecone żeby kłaść na kilka minut ale też jakoś tego nie przestrzegam tylko konsekwentnie kładę kilka razy dziennie do momentu , gdy nie zacznie się denerwować ale nie jest to bardzo długo . Zazwyczaj kilka minut . Czasem dłużej , czasem krócej .

1 polubienie

ja bylam z kazdej nowej umiejętności zadowolona nawet jezeli niekoniecznie była przyjazna dla ucha np😂 aczkolwiek kazdy postęp cieszy
ale chyba jednym z najbardziej zapadajacych sa pierwsze slowa i pierwsze kroki

My najbardziej wyczekiwaliśmy na te największe kamienie milowe jak podnoszenie główki jak synek był na brzuszku, czworakowanie, siedzenie, stanie i chodzenie :smile: bo resztę rzeczy które dziecko zdobywa nie jest aż tak spektakularne w sensie aż tak widoczne chodź wiadomo jak umiejętność uśmiechania, trzymana czegoś w rącze to też jest mega.

U mojego te umiejętności nie przychodziły tak od razy po skoku albo po tym co uważałam za skok😄

My czekaliśmy na wszystkie umiejętności czy kamienie milowe z radością, ciesząc się z każdej “aktualizacji systemu”, mniejszych czy większych postępów :star_struck: sprawiało to radość zarówno nam jak i maluchowi, bo widać było kiedy z miesiąca na miesiąc robił się starszy że też ogromnie cieszył się że udało mu się zrobić coś nowego i samodzielnie :smiley:
Najważniejsze momenty zapisywaliśmy sobie, uwiecznialiśmy na fotografiach żeby mieć pamiątkę i w każdej chwili wrócić z radością do tych momentów za jakiś czas :star_struck: :smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie