Skracająca się szyjka macicy

U mnie zagrożenie skręcającej się szyjki było już w 28tc jak trafiłam do szpitala w 32,TC to miałam 1,3cm i leżenie do końca ciąży do tego luteina i magnez 6 razy dziennie bądź kroplowka. Dostałam sterydy żeby szybciej się rozwinęły pęcherzyki płucne u dziecka i wytrzymaliśmy do 36tc

pati1990 matko :open_mouth: a to ja się bałam, że coś może być nie tak z szyjką przy tym twardnieniu brzucha, a w 33 tc normalnie miała 4 cm i lekarz powiedział, że taka szyjka to korytarz :slight_smile:

No z ta skracają się szyjka nie ma żartów.

Magicznypazur 4cm to świetny wynik! też długo tak miałam, ale około 28tc jej długość już bywała różna. Raz było 4cm, innym razem 2,5. W dodatku pojawiły się twardnienia brzucha. I to był pierwszy znak, że coś zaczyna się dziać. Fakt, że byłam obstawiona lekami więc tylko odpoczynek mógł mi pomóc. Mimo, że nie szalałam to i tak nie udało się dotrwać do terminu.

No czasami tak sie skraca że masakra :confused: najważniejsze że dzieciaki zdrowe . Jak leżałam w szpitalu to była dziewczyna w 26tc i nie miała już szyjki zakładali jej jakis szew ale urodziła w 38tc jednak musiała leżeć cała ciążę do końca .
U mnie to zakaz był wszystkiego przez ciążę także lekko nie było mimo wszystko cieszę się że dotrwaliśmy do tego tygodnia chociaż w szpitalu miałam chwilę załamania że chciałam już rozwiązać ciążę teraz mi wstyd że miałam chwilę słabości i chodziłam na porodówkę bo co chwilę coś

Megg no właśnie wiem, że to super wynik, dlatego mój lekarz tym bardziej zdziwiony był, kiedy mówiłam o bólu w kroczu i kości łonowej. Zobaczymy, jak jutro, czy coś się ta szyjka skraca, bo dziś pół nocy miałam skurcze, jak przy pierwszym porodzie…

Magicznypazur oby okazało się że jest wszystko wporzadku i nie skraca sie

Po zbadaniu szyjki wczoraj i dzisiaj, dalej jest długa i zamknięta. Także nic się nie dzieje na razie.

Magicznypazur ostatnio pisałaś że prawdopodobnie będziesz mieć cc dzień po wizycie u gina i kiedy dziś rano weszłam na forum pomyślałam że pewnie jesteś już po cesarce, a Ty jednak w dwupaku. Ale to dla dziecka lepiej, oby jak najdłużej.

Ja też ostatnio myślałam że coś zaczyna się dziać i synek wcześniej się będzie chciał wydostać ale po wczorajszej wizycie okazuje się że wszystko długie i zamknięte :wink: także na pewno nie urodze w najbliższym czasie. Hehehe

Ja niestety w 7 miesiącu wylądowałam w szpitalu, gdzie przez miesiąc leżałam i mogłam wstawać tylko do toalety :confused: Na szczęście udało się dotrwać do planowej daty porodu.

Magicznypazur to dobrze że nic złego się nie dzieje

Mega, bo tak miało być. Jednak okazało się, że to nie rozejście spojenia i lekarze nie wiedzą co mi jest. W poniedziałek się dowiem, kiedy konsultacja z ortopedą. Bo miał być wczoraj, ale jak się okazuje, jest problem z jego dostępnością.
A powiedzcie mi te mamy, które miały do terminu długą szyjkę i zamkniętą. Jak z porodem? Wywoływany ? I czy to coś dało?

Magicznypazur no to nieźle Cię nastraszyli że niby rozejście spojenia i CC a tu okazało się że nie to… szkoda że trzeba do poniedziałku czekać żeby dowiedzieć się co się dzieje

Magiczny pazur no nieźle nastraszyli cc iyd a tu się okazuje że może wcale nie jest tak źle jak myśleli.

Co do pytania ja miałam do porodu długa szyjke i cóż był problem by ją zgladzic ja rodziłam 17 dni po terminie w zasadzie to w 18 dniu po terminie poszłam rodzic. I tak miałam wywoływany ale nic z tego ale u mnie trudno było bo się okazało że po prostu jestem oporna na te ich wywoływanie tzn na oksytocyne i miałam nawet takie coś z orostaglandynami na szyjke nakładane i nie zadziałało i mailam też balonik i też nic z tego oksyticyna też nic z tego i w zasadzie wszystkie metody na nic.

No ja często właśnie słyszę że jak podają na wywołanie porodu oksytocyne to jakoś za często ona nie pomaga.

Aiisa w którymś z wątków Magicznypazur pisała że obawia się SN rodzić żeby jej ten ból się nie nasilił. Problem w tym że nie wiadomo skąd ten ból co go powoduje i co może go nasilić. Więc w tej sytuacji ciężko powiedzieć czy lepiej SN czy CC

I właśnie tego się boję… Że podczas naturalnego porodu, a raczej po nim sprawa się pogorszy i będzie bardziej bolało :confused: bo samego bólu porodowego się nie boję, naprawdę, tylko tego, co po nim. Jutro pewnie jeszcze badania, to się okaże, czy np. szyjka siie już powoli skraca. Wszystko się okaże :slight_smile:

Magiczny pazur powiem Ci ze mnie bolało tak że iść nie mogłam blokowało mi biodra iyd okazało się że to przez kręgosłup a dokładnie nerw który przechodzi tam a dzirkco uciskalo ale do dziś czasem jeszcze się zdarza że mam takie coś ale nie calu czas na szczęście

Ja miałam ale nie w ciąży tak że ledwo mogłam noga ruszyć ale jedna. Okazało się że mam skrzywiony kręgosłup i akurat by ucisk na nerw i tak się działo. Ale było tak może z 2 razy. Chciałam na rehabilitację prywatnie i na NFZ

Aneczka ja tak mam że blokuje się w biodrach i iść nijak nie można zwykle to lewe biodro walenie i każdy krok boli jak diabli miałam rehabilitację ale znów będę mieć nie wiem kiedy ale to mi nie pomagało.