Smaki i przysmaki - rozszerzanie diety

Jak zaczynamy rozszerzać dietę, to najlepiej rozpocząć najpierw od warzyw, jak dziecko nauczy się ładnie jeść warzywa to wtedy wprowadzamy owoce. I oczywiście obserwujemy jak dziecko zareagowało na daną nowość w diecie.

Ja teraz teraz bardzo na bieżąco gdyż jestem w trakcie rozszerzania. Przyjełam taktykę która poleca Bobovita, a mianowicie przez pierwsze 2 tygodnie rozszerzania diety jemy same warzywa (marchew, brokuł, dynia, ziemniaki)- na obiadek + porcja mleka bo wiadomo ze pierwsze warzywka to tylko kilka lyzek, po 2 tygodniach wprowadzamy owoce (banan, jablko,sliwka, gruszka)-np na podwieczorek+ ewentualnie porcja mleka jesli akurat wypada jedzonko. W 3 tygodniu wprowadzamy sniadania czyli kaszki roznego rodzaju robione albo na wodzie, albo lepiej na mleczku mm (na poczatek no kaszki ryzowe a po penym czasie te ktore zawieraja gluten czyli np kasza pszenna czy wielozbozowa). W 4 tygodniu wprowadzamy nowe warzywa i owoce oraz ich polaczenia (np zupki jarzynowe czy mieszanki owoców). w 5 tygodniu wprowadzamy miesko (1-2 razy w tygodniu ryby, reszta indyk, kurczak, cielecina, krolik itd) czyli sloiczki z pelnymi daniami (warzywa z ryba, z kurczakiem itd). I takd ocieramy do koncowego etapu czyli 5 posiłków dziennie :slight_smile:

Po malu wprowadzamy nowości do diety i dajemy czas żeby zobaczyć jak reaguje organizm dziecka na nowe składniki

Witam mamusie
My od kad zaczelismy rozszerzac diete z synkiem nic nie stalo na przeszkodzie aby stopniowo isc dalej zadnych uczulen :slight_smile: nic tylko sie cieszyc bo wszystko mu smakuje
Taraz ma 9 miesiecy wyczytalam ze mozna wprowadzic tez soczewice czerwona niewiem czy to prawda?
Wode od poczatku podawalam zywiec zdroj 5L ale pozniej zmienilismy na primavere 6L oczywiscie wlewam ja do dzbanka filtrujacego a pozniej przegotowuje :slight_smile:
Juz brak mi pomyslow na szybki smaczny obiadek dla mojego malucha… co polecacie po 9 miesiacu? Marchewka kalarepka seler pietruszka batat czy dynia pizmowa juz po uszy…
A co mysliscie o podaniu jogurtu naturalnego? Ze swiezymi owocami? Jezeli nic mu nie dolega skazy bialkowej nie ma. Rozmyslam rowniez o deserkach dlatego te pytanie
Pozdrawiam

Co do jogurtu naturalnego z owocami - jak najbardziej! :slight_smile: Nie wiem jaka jest konsystencja obiadkow jakie je Twoj 9miesieczniak; moja corcia jadla w tym wieku juz glownie blw - wtedy polecam racuszki, makaron z sosem (np pesto)… jesli jeszcze bardziej papkowate to moze leczo, z papryka i cukinia? :slight_smile:

My właśnie powoli rozszerzamy dietę. Na razie synek jadł marchew, ziemniaka, dynię, dziś kalarepkę. Każde z warzyw podaję przez cztery dni po kilka łyżeczek.
Nie wiem jakie jeszcze warzywa mogę wprowadzić sześciomiesiecznemu maluchowi… cukinia? i co dalej? jakie warzywa oprócz tych, które wymieniłam podawałyście?

Moja koleżanka po marchewce, ziemniaku i dyni podawała jeszcze brokuła i wiem, że małemu smakował i nie było problemów

izapodg a wiesz może czy dawała brokuła ze słoiczka czy sama gotowała. Bo ja przy starszym synku posmakowałam kiedyś tego ze słoiczka i on był ochydny w smaku i mały pluł nim na odległość.
A skoro brokuł to może i kalafior? Co myślicie?

Mama jogurt naturalny plus sezonowe owoce jak najbardziej możesz podać dziecku.
W zależności czy twoje dziecko już dobrze przeżuwa możesz spróbować metody BLW.
Do dań można używać przypraw bazylii, cząbru, estragonu, kminku, koperku suszonego, majeranku, oregano, rozmarynu, sezamu, tymianku.
Z nowości warzywnych można podać dziecku cebulę, groch, szpinak i szczaw.
Na obiadek możesz podać pulpeciki z soczewicy lub ryżu z dodatkiem mięska.
Joanna możesz brokuł, brukselkę, fasolkę szparagową, groszek zielony, kabaczek, kalafior, kapustę czerwoną, białą i włoską, kukurydzę, patison, pietruszkę, seler, soczewicę czerwoną.
Sama mam porównanie do brokuła ze słoiczka i tego gotowanego i na prawdę jest bardzo duża różnica w smaku. Polecam Ci ugotowanie go na parze, smak bardzo dobry.

Ja na poczatku zaczełam od marchewki, brokuła i dyni. Pozniej wprowadziłam ziemniaka, kalarepke, batata, brokuła, cukinie, pietruszke, seler. Co do kapustnych troche sie boje wzdec…chciaz w zasadzie brokuł tez jest wzdymajacy. Co do kalafiora nie probowalam jeszcze, ale to fajna alternatywa dla brokuła :slight_smile:

Mamik dlatego dania z kapustą trzeba odpowiednio przygotować i dodać przypraw np kminek czy majeranek, które ułatwią trawienie. Kapusta wzmacnia odporność organizmu i nie powinnyśmy się bać podawać ją dzieciom. Dzięki jej dobrym właściwościom nasze pociechy radzą sobie lepiej z infekcją, kaszlem a nawet grypą.

Brokul i kalarepa sa rownie wzdymajace co kapusta, takze mysle ze raczej niepotrzebne obawy :wink:

Ja narazie jakos nie odważyłam się podać kapusty maluchowi, chociaż po brokule nic sie nie dzieje. U nas królują te “podstawowe” warzywa choć już czas na poszerzenie gamy produktów :slight_smile: Myśle, ze w niedługim czasie postaram się przygotowac ta kapuste i zobacze jaki będzie tego final :slight_smile:

Mamik nie ma czego się bać:) wiadomo, że my mamuśki mamy zawsze obawy, ale jak czegoś nie spróbujemy to nie przekonamy się:)
Przyznam, że sama jeszcze nie poszerzyłam córce produktów i jak na razie zostałam przy tych podstawowych, ale czas najwyższy to zmienić!:slight_smile:
Maluszki powinny uczyć się nowych smaków, ponieważ w ten sposób wytwarza się u nich chęć jedzenia i smakowania różnych potraw. Dzieci próbując powinny cieszyć się jedzeniem, w żaden sposób nie można ich także zmuszać, ponieważ tylko je tym zniechęcimy.

Silver ja troszkę ostatnio zagłębiłam się w temat tych warzyw “wzdymających” i dowiedziałam się, że takie warzywa jak fasola, kapusta, groch itd dzieciaczki moga spożywac po 11 miesiącu życia. Ile w tym prawdy nie wiem, tak przeczytalam na kilku stronach. Także ja chyba na razie odpuszczam, bo i tak mamy całkiem niezły arsenał warzyw i owoców do spozywania a jeszcze dużo przed nami :slight_smile:

Oczywiście diety rozszerzamy stopniowo i to najlepiej według wskazań lekarza bądź położnej. Produkty powinny być przystosowane dla dziecka i wprowadzane krok po kroku aby sprawdzić czy dziecko nie ma alergii na dany produkt. Powinniśmy się także trzymać w kolejności wprowadzania danych produktów. Powinniśmy zacząć od produktów które uczulają najmniej i takich które są w miarę zdrowe dla dziecka.

Znalazłam artykuł mamy ginekolog o rozszerzaniu diety - Rozszerzanie diety niemowlaka krok po kroku

Widzialam juz wczesniej ten artykuł i jest ok :slight_smile: Natomiast ja nie jestem zwolenniczką metody BWL na której w wiekszosci skupia sie mamaginekolog :wink: Rozszerzalam i nadal rozszerzam tradycyjnie, gotując malemu czy to zupy (jesli danie wyjdzie zbyt rzadkie) czy dania obiadowe. Kontroluje w ten sposob ilosc pokarmu jaką spożywa do tego wiem ze dostarczaje sa wszystkie niezbedne witaminy, makro i mikro elementy. Nie wyobrazam sobie (ja osobiscie) dac mojemu (juz prawie 11 miesiecznemu) maluchowi marchewki do reki. Ma tylko 2 zeby i ostatnio tak zakrztusil sie jablkiem ze mi omalo serce nie stanelo. Dlatego tez uwazam ze (JA) zrobilam dobrze wybierajac tradycyjna metode rozszerzania diety bo ominelam wiele nieprzyjemnych sytuacji :slight_smile: Aczkolwiek nie neguje osob ktore wlasnie w ten sposob rozszerzaja diete. Kazdy robi jak uwaza i jak mu serce podpowiada :wink:

Najlepiej zacząć od warzyw i tak przez dwa tygodnie. Później można dodać owoce. Po kolejnych dwóch tygodniach kasze, a następnie mięsa i ryby. Kiedy dziecko pozna już wszystkie smaki można zacząć je łączyć i podawać np mixy warzyw.

Mamik, ja akurat szybko żałowałam, że nie dawałam kawałków do ręki, bo potem córę trudno było przekonać do czegoś innego niż papki. A krztuszenie, cóż, córa mi się kaszką zakrztusiła, więc może się zdarzyć ze wszystkim… Ale jak najbardziej każdy decyduje i robi jak uważa, intuicja mamy to bardzo ważna rzecz.
Moja córa najlepsza była jak próbowała winogron, wzięła do buzi, nagryzła i mówi “pyyszne” jednocześnie wypluwając :slight_smile: