anka_01 to mnie lekko nastraszyłaś… Moja Marlenka też ma bardzo silną potrzebę ssania i często je. Co prawda ma dopiero miesiąc i jest długa (miała 56 cm, jak się urodziła), ale jak tak dalej pójdzie, to ja będę jak cień, a Ona jak kuleczka. Wracając do wątku - Mała jest na tyle cwana, że nie daje sobie podać smoczka - wie, że to nie pierś i wyrzuca. Może z 3 razy udało się Jej go podać i nie wypluła, tylko się uspokoiła. Staramy się nie podawać, bo podobno jak już się dziecko przyzwyczai, to ciężko oduczyć. Ale pamiętajmy - każde dziecko jest inne
Ja podaję smoczek i czasem działa cuda. Np w oczekiwaniu na jedzenie, czasem do zaśnięcia choć lepiej spisuje się pierś
synek nie używa smoczka zdecydowanie pierś to jego ukojenie i zasypia przy piersi a i smoczka nie chciał.
Powoli coraz częściej jesteśmy przy piersi, zwłaszcza jak córka jest niespokojna i płacze, raczej bez powodu
smoczek może zaburzyć laktacje i odruch ssania piersi u dziecka u nas położna mówiła że smoczka najlepiej nie dawać przez pierwsze 6 tygodni przynajmniej.
My nie dajemy, bo syn nie lubi. Ma to swoje plusy i minusy
My dawaliśmy od razu, problemu z ssaniem piersi też nie było. Teraz smoczki są świetnie wyprofilowane. Ale są też dzieci, które w ogóle smoczka nie chcą.
U mojej zuzi smoczek był używany rzadko. Nawet nie poczuła różnicy, że go nie ma. Było to dla niej naturalną rzeczą.
bez smoczka ani rusz
a teraz jak całkowicie oduczyć używania smoczka???u nas używany sporadycznie- nie jestem jego fanką,a wręcz przeciwniczką, jednak czasami pomagał- sęk w tym, że synek nie chciał ssać piersi i nie zasypiał nigdy przy tzw cycku. Także kwestia zasypiania była trudna i czasami smoczek wspomagał nas. Jednak chciałabym pozbyć się go na zawsze i jakieś sprawdzone metody???
Evil można spróbować schować smoczek i powiedzieć że poszedł na spacer może się to uda
Mój syn jest smoczkowy. Ale chcę go wkrótce oduczyć od smoczka. Myślę, że tak za około miesiąc będę próbowała go odzwyczajać, im starsze dziecko, tym ciężej oduczyć.
Zgadza sie quazz, czytalam, ze podobno odruch ssania zaczyna zanikac juz w okolicach 6 miesiaca zycia i wtedy juz powinno sie zaczac ograniczac smoczek, zeby tego odruchu nienaturalnie nie utrwalac… No coz, przy Klarze nam sie to nie udalo, a przy drugim dziecku postaram sie korzystac ze smoczka oszczedniej, o ile w ogole. (Chcialabym bez, ale nie wiem, czy to realne
)
Michu, myślę, że to realne bo są dzieci antysmoczkowe, myślę, że nie każdy maluch pozwoli się wychować bez smoczka
No wlasnie, ja juz przy Klarze chcialam smoczka unikac, a wyszlo jak wyszlo, tzn. mialam mocno smoczkowe dziecko i to przez 3 lata…
Ale moze drugi maluch bedzie bezsmoczkowy, kto wie…
mama gratki zauważam tendencję, że dzieci KP są antysmoczkowe….niestety mój synek piersi nie chciał, więc KPI- ale jednak butelka i sztuczny smoczek akceptowa- chociaż nie była to taka wielka miłość do smoczka, bo jakoś żyjemy bez niego…używany sporadycznie, ale jednak…a zauważam wśród bliskich, że jeśli dziecko KP to pluje smoczkiem…A jakie są Wasze spostrzeżenia i doświadczenia???
Evil niekoniecznie znam kilkoro dzieci które zarówno smoka ciągnęły jak i były karmione piersią zresztą michuni też chyba karmiła długi córkę A smoczek był jedno drugiego nie wyklucza.
Mój syn smoka nie chcial tzn tak ja nie dawałam mu przez 2 miesiące mój mąż stwierdził że drze się to poda smoczek może uspokoi się trochę okazało się że smoczek wyplul A wrzask był większy jeszcze bardziej więc mój syn antysmoczkowy ale mój też antybutelka na 6 miesięcy już pil z kubka 360 wodę czy mleko jak podałam ale pierś zdecydowanie wygrywala mój to taki cycoholik z kolei.
Ja też czytałam, że odruch ssania zanika około 6 miesiąca a już w 8 nie ma go wogóle jeśli rodzice tego przypilnują i nie będą utrwalać.
MichuNi da się wychować dziecko bez smoczka. Mój Syn był takim dzieckiem ale z własnego wyboru żeby nie było. Ja chciałam mu niejednokrotnie go dać jednak on go nie chciał i wypluwał.
Evli moje dzieci obydwoje były na piersi i Syn bezsmoczkowy a córka smoczkowa ale też od urodzenia tylko do zasypiania. Nigdy nie dawałam jej smoczka jako pocieszenie. Zawsze tylko do spania i to też nie zawsze.
Moj syn byl karmiony piersia+mm i ssal smoka.
Corka piers+mm i antysmoczkowa.
Od samego poczatku go nie chciala. Próbowaliśmy roznych smoczkow: ksztalty, firmy i nic. Wypluwała go od razu. Nawet jeszcze bardziej się złościla.
Ostatnio syn wynalazl smoczek i przyniosl siostrze…teraz mała ma 7 miesiecy. On jej wlozyl smoka a ona zaczela go gryzc.
W sumie wszyscy sie dziwią, ze ona bez smoczka.
Starsze panie: ale jak to bez dudusia-przeciez MUSI.
U mnie pierwszy synek mial smoczka do 3mc ciągle go wyplowal bo wolał ssac kciuka, pozwalalam mu na to ze wzvledu na to ze byl malutki a w tedy nie wiedzialam ze az tak bedzie do niego przywiązany, po ukończeniu 3lat dop udalo sow sięgo oduczyc i to nie bylo łatwo 4noce placzu bo nie pozwalalam ma noc ssac paluszkaim i musialam go zaklejac plasterkiem…bylo ciezko ale udalo się ale niestety jak synek od wrzesnia poszedl do przedszkola zaczal znow ssac kciuka i to jeszcze częściej bo w dzien potrafi miec go non stop w buzce…i znow nie mam sily go jak oduczyc tym bardziej ze mam 5mc synka i wystarczy ze nie śpię po nocach…takze drugiemu juz na sile dawalam smoczka…i puki co na poczatku nie chcial a teraz ma smoczka juz wole tego smoczka do kciuka bo kciuk ma zawsze przy sobie i jest duzo gorzej oduczyc…a siostry córka wogole od poczatku nie chciala smoczka ssala kciuk ale tylkk kd czasu do czasu i tylko do ok. 3mc a potem juz przestała i smoczka tez noe chciała ale minus ze z cycusia zrobila sobie smoczek i częściej ssala cycusia i ssala do 14mc ale mama pojechala na zabieg na przepukline i przez te dwa dni nie miala cycusia i nie było łatwo w pierwsza noc ale w ten sposób sie oduczula;)