Ja kiedys załapałam sie na taki letni deszcz po pracy, cała przemoczona bylam😅
Ja np dziś i jutro nie idę na spacer z synem.
Ma być po 32-37 stopni i odpuszczam, wczoraj było podobnie ze ma być 30 więc poszliśmy z samego rana na niecałą godzinkę ale dziś już x rana się nie wyrobiliśmy więc nie chodzimy jest mega duszno, co prawda w mieszkaniu wcale nie jest lepiej no ale nie ma takiej patelni jak na dworzu więc mimo to ja odpuszczam
Ja przy tych upalach tez nie wychodzę. Moze wieczorem kolo 20 dopiero o ile bedzie jakies lzejsze powietrze
U mnie o 20 Syn się kąpię i idzie spać
Zazdroszczę
u mnie to loteria kiedy corka zaśnie
A ile córka ma. Ja Ci powiem tak u starszej nie wiem na ile nie umiałam na ile to był egzemplarz, że nie za bardzo dało radę stworzyć rutynę, a młodsza to jest kwintesencją słowa rutyna i bałam się jak to będzie na wyjeździe
Niecałe 5 miesięcy. W ciagu dnia drzemki tez ma roznie, mniej więcej powtarzalne wieczorem do jest przedzial od 20 do 22 zanim uśnie
Nie no nie zawsze tak kolorowo to wygląda. Czasem trzeba powalczyć o ten sen
U nas już walka bo mała kuma że sen zabiera czas na poznawanie świata ![]()
U mnie tez do 19 spi najmłodsza a do max 20:30 starszy syn. Wtedy wieczor mamy dla siebie z mezem ![]()
Dokładnie my też nie wychodzimy , taki upał to bardzo męczy moja mała tak mocno się poci a w nocy marudna ![]()
W te upały jakie są to my wychodzimy na plac zabaw z młodym dopiero po 19 …… a i tak jest
Mytego gorąco. Dziś było troszkę wiatru ale też był ciepły ![]()
u mnie w te upały jest tak samo gorąco w domu jak na zewnątrz, dlatego czasami wychodzę z dzieckiem pochodzić po zacienionym terenie
To u nas podobnie
na dworze jest większa szansa że to powietrze się ruszy a i bobas bardziej zainteresowany liśćmi niż ciągle w domu ![]()
Też tak mam i jest duchota większa
U mnie też tak jest ale czasem udaje mi się schłodzić używając klimy. Chodź teraz nie będę używać bo synek chory i nie chce by go zawiało
U mnei niestety brak klimy
U nas też nie ma klimy - jednyna klima to jak ścierką w kuchni pomacham przy gotowaniu i mam lekki zefirek kolo głowy ![]()
a tak serio to mam wiatrak ale wgl nie włączyłam go bo raz bałam się że owieje mi dziewczyny dwa że palca mlodsza wsadzi /oczami wyobrazni to zobaczylam/ a trzy starsza boi się tego wiatraka
Ja kupiłam wiatrak po pierwszych upadlach ale jak jest taki gorąc i duchota to on nie daje rady
Ja tez mam wiatrak i ustawiam na siebie jak gotuje to pomaga, a tak w gorące dni zasuwam zadlonki i duzo mniej slonca wpada