Zgadzam się, że najlepiej zrobić to stopniowo. Wtedy dziecku łatwiej przyzwyczaić się do zmiany. Dużo też zależy w jakim wieku jest dziecko, bo jeżeli w okolicach roczku to ciężko mu wytłumaczyć brak mleka, taki maluch niewiele zrozumie. Natomiast takiemu 2 latkowi warto mówić, że mleczko się kończy i niebawem go nie będzie.
u mnie im dziecko było starsze tym mniej było karmień, z prostego powodu, maluch sam nie domagał się. inna sprawa była z karmieniem nocnym kiedy pierś musiałą być do zaśnięcia, a później do przytulenia. kiedy mały skończył półtora roczku odstawiliśmy się od piersi. pierwszy tydzień był ciężki, ale w końcu maluch się przyzwyczaił. mm odrzucił. podobnie było z drugim synkiem, mm odrzucił, jednak on potrzebował się po prostu przytulić, nie potrzebował piersi, chciał czuć jedynie bliskość mamy.
Dziewczyny nadal dramat.
Nocne karmienia 4 -6 x w nocy teraz mamy regres i w dzień też jest krzyk (było już tylko na noc karmienie). Tłumaczymy ze mleko się kończy. Butelka odrzucona nawet nie ma opcji mm. Jest krzyk. W gościach bluzkę by zerwało. Jestem wykończona nocami. Wyjść w goście też się nie da bo krzyczy "mama cyca" stety/niestety dużo dziecko już mówi.
Gosiałek, moja koleżanka smarowała Piersi olejem z suszonych pomidorów xD a malutka była wrazliwa na zapachy, poskutkowało od razu, sama nie chciała bo stwierdziła że to jej już nie smakuje.
A może przed karmieniem spuść mleko laktatorem żeby faktycznie go nie bylo.
Gosiałek rozumiem twoja frustrację. Niemoc jest ciężka , ale wierzę że będzie dobrze. Moja mama mówiła , że ciezko mnie było odstawić od piersi. Pomogła musztarda ;) piersi wysmarowała musztardą (w granicach rozsądku). Tak mi to ponoć obrzydziło pierś , że ją odrzuciłam
Musztarda. Wiele rad o tym słyszałam . Jeśli rzeczywiście miałoby pomoc.. kto wie
Serio ? Nie słyszałam o tym ale może faktycznie pomoże. Daj znać czy próbowałaś
U mnie/mojej mamy tylko to pomogło :) a prób było ponoć mnóstwo. Może akurat to pomoże.
W rodzinie u męża to jeszcze do niedawna praktykowano
Ja też słyszałam o tym że musztarda działa, więc warto próbować wszystkiego.
To takie radykalne posunięcie, w stylu obrzydzenia dziecka do smoczka. Ale jeśli ma działać .. :)
Gorzej jak musztarda dziecku posmakuje hahaha
Hahhahahah dokładnie 😂
Gosiałek czy udało się odstawić dziecko ? Co się sprawdzilo ?
Również chętnie się dowiem, sama karmie dziecko 2 miesiąc i mam w planach do 10 miesiąca około aby później móc je jakoś odstawić.
Ja odstawiałam syna jak miał 16msc. Syn pił mleko na żądanie tak co 4-6h, w nocy budził się częściej, bo co 3h. Zaszłam w ciążę i lekarz kazał odstawić syna od piersi, więc zrobiłam to z dnia na dzień. Syn zamiast mleka w nocy dostał bidon z wodą (i to był błąd, bo nadal wstawał o tych samych godzinach w nocy, tylko zamiast mleka wstawał na picie wody). Czy płakał? Płakał bardzo, pierwsze 2 czy 3 noce były najgorsze. W dzień tego tak nie odczuwał, ale nocą brakowało mu piersi - był po prostu do niej przyzwyczajony. Po tych 3 dniach, a raczej nockach, zrozumiał co jest grane i pił wodę z bidonu, a do piersi już nie wołał. Ja uważam, że w 100% nie da się bezstresowo i bez płaczu odstawić dziecka od piersi, ale może się mylę (wyjątek jak dziecko samo się odstawia albo jest starsze).
Kamriłam do 15 miesiąca i odstawienie poszło lepiej niż myślałam. Najpierw odstawiłyśmy cyca w dzień. Po prostu zajmowałam córeczkę czymś innym. A w nocy było już gorzej, było dużo płaczu, do uśnięcia mąż bujał ją na rączkach i podał smoczek. Za chwilę się obudziła i to samo. Ja żeby się nie przełamać wypiłam wino i spałam w salonie. Sytuacja z płaczem trwała 3 noce, z czego ta trzecia noc była dużo lepsza.
U mnie odstawienie poszło gładko, moze trochę później niż zakładałam ale bezproblemowo. Jak wróciłam do pracy to kp po powrocie i wieczorem, później jakoś naturalnie przeszliśmy do jednego karmienia aż ostatecznie i chyba niespodziewanie dla mnie córeczka się już nie dopominała, a laktacja wygasiła mi się całkiem naturalnie.