Najlepiej to samemu gotować
ale mi się nie chce dla nas ludzi a co dopiero dla psów
czasem im ugotuję mięsko z warzywami , ale dużo przy tym roboty bo jeszcze trzeba dawać suplementy. Moje najlepiej toleruje karmę suchą Pokusa lub Farmina
Jeny nie mogę tu wchodzić bo mój instynkt psiomacierzyński się uruchamia
tak mi brakuje psijaciela… ale z tą decyzją poczekamy aż dzieci podrosną żeby wychować pieska jak należy. Mam kilka lat na to żeby jednak wybić mężowi z głowy Akitę
czy może któraś mnie wyprowadzi z błędu, że te pieski nie są super rodzinne i średnio nastawione do dzieci ![]()
A w sumie to mam jednego pieska w domu, ma 3 latka i chodzi na dwóch nogach i mówi że nazywa się Skye ![]()
![]()
Haha ja tylko mogę potwierdzić , że są właśnie bardzo rodzinę
gdybym mogła mieć dużego psa to akita jest w mojej top 5
a dlaczego ci nie odpowiada ?
No naczytałam się w necie że mają koci charakter, w sensie przyjdą kiedy będą chciały na przytulasy. Może i są rodzinne ale przy tym terytorialne, mogą być agresywne wobec innych. W naszej sytuacji kiedy to piesek się pojawi przy dzieciach to chyba lepiej niż gdyby pies już był i urodziło się dziecko bo wtedy to jest nowość i coś czego może nie zaakceptować. Ja po prostu chciałabym taka psią pierdole która krzywdy nikomu nie zrobi
stara znajoma ma akitę i kiedyś na spacerze miałam okazję z nią porozmawiać na temat tego pieska i trochę moje obawy wyżej wymienione się potwierdziły. Oczywiście może się trafić piesek z charakterem typu lablador ale tego się nie przewidzi ![]()
Akity są super ale mają swój charakterek i do dzieci raczej średnio przez ich temperament chociaż oczywiście to też zależy od psa. W sensie nie kojarzą mi się z psami bardzo rodzinnymi o cierpliwymi które lubią miziania, a przynajmniej z takimi akitami miałam do czynienia. Super ze wolisz poczekać żeby ułożyć pieska jak należy. Dziwię się że czasami ludzie decydują się na szczeniaka przy niemowlaku. Przecież żeby takiego szczeniaka nauczyć załatwiać się na dworze to czasami trzeba wyjść z 20 razy dziennie na dwór a gdzie jeszcze treningi z psem. Chociaż jak ktoś na to ma czas mając niemowlaka to zazdroszczę.
Nie chce powtórzyć błędu mojej mamy która wzięła labladora przy dzieciach w wieku 5, 7 i 10 lat
Na początku pełne zaangażowanie a zaraz już była olewka i pies nie słuchał nikogo. W wychowaniu musi brać udział cała rodzina i nie można sobie nawzajem przeszkadzać. Jedna osoba która trenuje psa nie wygra z trzema które później psa “głuptaczą”. U nas brat najmłodszy wywołał w psie agresję i nikt nie mógł wyciągnąć jej z pyska nic jak coś ukradła. Sama nie wiem jaki wiek dzieci jest odpowiedni na wzięcie pieska, mieliśmy brać kiedy będę w drugiej ciąży żeby można go było odchować te kilka miesięcy i z nowym członkiem rodziny by byli “na równi”. Ale kiedy okazało się że będą bliźniaki to wymazałam temat. To jednak za duże wyzwanie. Żeby dzieci współpracowały myślę że czeka nas jescze długa przerwa
Ja też bardzo bym chciała mieć psa, ale wiem że to narazie nie możliwe. Mamy duze podwórko, dom , warunki są, ale wiem że pies to i codzienna praca, aby to miało sens, a przy dwójce dzieci, kocie i pracy na pełen etat jest to nie możliwe do ogarnięcia tak jakby tego chciala.
nie ma idealnego wieku dla dzieci na wprowadzenie psa, są dzieci które będą “gotowe” na posiadanie psa w wieku 3/4 lat a czasami nawet 10 latek nie będzie potrafił uszanować granic psa. Ja bardzo ciesze się że mamy już psy “odchowane”, bo nie potrafiłabym się tak zorganizować żeby je ułożyć tak jak są teraz ułożone. Ale znam też przypadki że wzięcie psa przy małym dziecku dobrze się skonczyło dla wychowania psa, także dużo zależy od dziecka
Rzeczywiście łatwiej jest jak zwierzę jest już w domu i dopiero pojawia się niemowlak. Widzę to nawet po swoim kocie. Do mojego synka, którego zna od niemowlaka ma dużo więcej cierpliwości niż do innych dzieci.
Tak masz rację. Można wybrać najbardziej potulną rasę a trafisz na diabła i koniec
kiedyś akurat pisałam dla canpola poradę o tym jak pies jest w domu i pojawia się dziecko
no i tutaj jest zabawa bo żeby wszystko dobrze przebiegło trochę się trzeba narobić . Jeśli nie miałbym psa to zdecydowanie wolałabym najpierw dziecko a później pies. Łatwiej o akceptację bo właśnie pies od początku wychowuje się z dzieckiem. A jak najpierw jest pies to może być różnie.
Teoretycznie każdy pies, którego źle ułożysz może stanowić zagrożenie. To samo każdy pies, który jest uznany za „agresywnego” może być najbardziej potulnym. Jednak na wychowanie psa trzeba poświęcić mnóstwo czasu, czasami i pieniędzy np na behawiorystę. I tak jak mówisz, trzeba brać pod uwagę to, że jedna osoba wychowuje, a np inne dalej psa „ogłupiają”