Szczepienia zalecane, meningokoki

Synka zaszczepiliśmy na jedne i drugie meningokoki. I na ospe dodatkowo jak poszedl do zlobka.
Ale Synek ogolnie dobrze znosil wszystkie szczepienia.

U nas miało być równe 6 tygodni, ale syn złapał katar i mieliśmy przesunięcie o tydzień.

Całkiem zapomniałam, że proponowano nam to szczepienie a to myślę akurat dobra pora żeby zaszczepić dziecko. Zastanawiam się jeszcze nad WZW, ciekawe czy można je podawać jednocześnie.

My mieliśmy refundowana szczepionkę 5w1, więc na tą się zdecydowaliśmy. Pneumokoki chyba też mieliśmy te podstawowe, chociaż szczerze już nie pamiętam. Na meningokoki też szczepiliwmy, ale tylko ten jeden wariant, drugi już sobie odpuściłam.

Ja szczepiłam pierwszego i drugiego synka (trzeci w drodze), w sumie moje dzieciaki są zaszczepione chyba na wszystko co jest możliwe. Tak wiem że szczepienie ich nie ochroni przed zachorowaniem ale zawsze może zmniejszyć objawy choroby dzięki czemu łatwiej ją pokonają. Moi synowie chodzą do placówek publicznych i mają styczność z różnymi chorobami i po rozmowie z lekarzem postanowiłam zaszczepić.

1 polubienie

Dziewczyny, bylismy dzisiaj na szczepieniu…. Szczerze? Aktualnie mamy drmat w domu, teraz zasneła ale jest taka płaczliwa i to tak płacze, ze pierwszy raz słysze u nie tak paniczny płacz :sob:

Jak Wasze dzieci zniosły szczepienie i ile to wszystko trwało?

U nas w dzien szczepienia bylo najgorzej , mała była tak rozdrażniona że musiałam ja obtulic i w nosidełku ubujalam , jak wkoncu zasnęła i się wyspała było dużo lepiej :smiling_face:

1 polubienie

Masakra… mam nadzieje, że juz teraz gdy zasnela to bedzie tylko lepiej. Co dotkne ja w nóżki to zanisi sie placzem :frowning:

Jejku najgorsze są te szczepienia :frowning: i ten płacz

Oby było już tylko lepiej :cherry_blossom::face_holding_back_tears: biedne maluszki tyle cierpią przez te szczepionki :pleading_face:

Jakos przetrwałyśmy noc :see_no_evil: lekko nie było. Mam nadzieje, że dzisiaj bedzie ciut lepiej… aczkolwiek teraz jak ja przebieralam i karmiłam to znowu tak krzyczała, że serce bolalo :frowning:

U mnie przy pierwszym szczepieniu był luz, dziecko cały dzień przespało, czułam się jakbym dziecka nie miała. Budził się tylko na jedzenie. I tak przespał cały dzień i noc. Za to drugie szczepienie to tragedia, płakał i marudził cały dzień i trochę w nocy

U mnie córka zwykle dobrze znosiła szczepienie. Raz i to na półtora roku miała mały rumień, ale robiliśmy okłady z sody, bo tak polecili w przychodni. I to trwało kilka dni.
Syn odpukać pierwsze też przeszedł ok.
A dawałaś coś przeciwbólowego?

Niee na razi nic nie dawałam, sytuacja chyba zaczyna się stabilizować ale potrzebuje dużo przytulania :pleading_face:

1 polubienie

Bądźcie dzielne 🩵
Na co się zdecydowaliście ostatecznie? 6 w 1, pneumo + rota?

2 polubienia

Tak, w sumie powtórzyłam to co u starszego synka :smiling_face: jednak on przetrwał to zupelnie inaczej niż Klara :pleading_face: Syn cały czas spał i jadł a ta mała tak krzyczała przez reszte dnia, nie słyszałam u niej jeszcze tak przeraźliwego krzyku

1 polubienie

My też wzięliśmy to samo co u syna . I całkiem inaczej reagowali . Syn gorączkował , a córka bardzo rozdrażniona tylko byłam nic nie gorączkowała

Czasami dziecko może tak reagować, jest takie powikłanie jak nieutulony płacz, może akurat padło na waszą córeczkę. Warto to zgłosić pediatrze, jeśli stwierdzi że faktycznie miała nieutulony płacz to może zgłosić NOP. Trzymam kciuki żeby następne szczepienia przeszły już bez powikłań! U nas na szczęście synek naprawdę dobrze znosił wszystkie szczepienia, zazwyczaj więcej spał i to wszystko. Jednak jeśli dziecko płacze czy gorączkuje, to można śmiało podać leki przeciwbólowe, jedna dawka nie zaszkodzi a może pomóc dziecku uporać się z bólem.