Moniczka to najwidoczniej zarazili sie od tej samej osoby. A nie że kolejne dziecko od brata. Ospa wylęga się od 10 do 21 dni od kontaktu z chorym. Ja miałam ospę. To pierwsza córke nie zdążyłam zaszczepić to równo 14 dni odkąd u mnie pojawiły się objawy ona zachorowała. U siostry również tak samo. Pierwsze dziecko złapało w przedszkolu a drugie dopiero po 14 dniach miało od kontaktu z chorym bratem objawy. Więc siostra cały miesiąc praktycznie spędziła w domu.
A ktoś przechodził ospę z jakimiś powikłaniami ?
Kochana decyzja już pewnie podjęta, ale chyba musisz to przegadać z własnym "ja" i mężem, bo ile osób tyle opinii. Jedni będą wyciągać argumenty za, inni przeciw. Weź pod uwagę wszystkie plusy minusy i wtedy zobaczysz, zw łatwiej podjąć decyzję :))
Ja ostatnio na ig widziałam chłopca z ospa, a bliźniaki złapały od niego też , ale objawy dopieor wyszły po dwóch tygodniach. Czyli łącznie gdzieś tą osobę meczyli miesiąc
Ja swoich jeszcze nie szczepilam, temat u nas ciągle wraca na tapetę bo rozważam to jednak . O powikłaniach nie słyszałam, ale wszystko się może zdarzyć. Bardziej się martwię o to jak dziecko to zniesie, to drapanie, gorączkę itp. bo to pewne
ja nie szczepiłam, ale tez nie mieliśmy jeszcze
Najgorsze jest to że osoba może zarażać dzień przed wystąpieniem wysypki czyli nie wiadomo kto od kogo może się zarazić
Ja słyszałam, że właśnie młodsze dzieci przechodzą łagodniej ospę, ale pewnie każdy przypadek jest inny :) Nasza 7latka chorowała, a syn wtedy 11 miesięczny się nie zaraził. Dziecko zaraża już zanim pojawią się pierwsze objawy, więc ciężko ospy unikać, ale nie zawsze przy kontakcie się zarazimy :)
My będziemy syna szczepić w odpowiednim terminie uzgodnionym z pediatrą o ile nie zachoruje wcześniej.
Ja ospę przechorowałam w wieku 16 lat. Mam w rodzinie przypadek, gdzie kobieta w ciąży zaraziła się ospą od swojego męża i poroniła. Synka zaszczepiłam, bo mieliśmy okazję na darmową szczepionkę. Wychodzę z założenia, że jeśli można to lepiej zapobiegać, niż leczyć ;)
Jeju to straszne, nie pomyślałabym że może aż być taki skutek
tak jako dziecko najlepiej aby przejść, bo w dojrzalszym wieku potrafi być dokuczliwa
Ja też jestem za zapobieganiem tak też zaszczepiłam córkę i planuje syna jak będzie na to odpowiednią pora
Zaszczepiłam synka ale jeszcze nie chorował
Ja jestem za szczepieniami, chociaż starszej córki zaszczepić nie zdążyłąm. Przechodziła ospę w wieku 3 lat, miała krostki i gorączkę, ale przeszła to w miarę dobrze.
Faktycznie im młodsze dziecko tym łagodniej przechodzi. A jeśli ktoś zachoruje jako dorosły to już zazwyczaj ma ciężki przebieg.
Koleżanka z kolei zaszczepiła dzieci, i wtym samym czasie u jej córki pojawiły się dosłownie 2 krostki. Minus jest taki, że nie wiedziała czy to była ospa czy zwykłe krostki i musiała zrobić test na obecność przeciwciał.
Należy pamiętać, że szczepienie nie uchroni całkowicie przed ospą, ale jej przebeg będzie łagodniejszy,
U syna w przedszkolu panuje ospa ale syn zachorował kiedy miał 1.5 roku i teraz nie zaraził się na szczęście;)