Szczepionka pneumokoki

To niestety jest prawdą. Przypadki są zadkiem ale są. Sama znam chłopca który po szczepieniach zaczął się robić,inny, profesor z Krakowa powiedział że to po szczepieniach ale to jest nie do udowodnienia. Jego matka przestrzega teraz wszystkich przed szczepionkami skojarzonymi ale to inny temat. Prawda jest taka że polio, tężec, krztusiec jednak został wyeliminowany poprzez szczepionki. Wkurza mnie jak rodzice nie szczepią dzieci. Ja szczepilam tylko podstawowymi i refundowanymi. Uważam też że co za dużo to nie zdrowo nie jestem za szczepieniami na wszystko ale podstawowe każde dziecko powinno mieć. Moje jest szczepione ale np Zosia nie jest i jak złapie krztuśca to jest większe ryzyko że mimo szczepienia mój syn zachoruje no po co tak ryzykować. Powinni nie przyjmować do przedszkola dzieci nie szczepionych oczywiście podstawami bo dodatkowe to jak kto chce

Ja tam wierzę w badania, skoro coś nie jest do udowodnienia, to prawdopodobnie łatwo jest tą tezę podważyć.
Nie neguję też, że w jakiejś rodzinie jakiś przypadek się tam zdarzył, ale jest to pewnie 1 na milion jak nie więcej.
No i dokładnie większość chorób, które przebieg mają naprawdę straszny jednak zostały przez szczepionki wyeliminowane, więc szczepionki robią to, co powinny.
I tak jak mówisz, co z tego, że ty na dziecko swoje chuchasz dmuchasz, jak przyjdzie zosia czy Franek i oni są nieszczepieni, przez co nie dość że ryzykują gorszym przebiegiem choroby, to też przenoszą to na inne dzieci…

Jaką szczepionką? Bezpłatną czy płatną? Jak płatna to który rodzaj ?

Ja jestem za szczepieniem, ale chcę się poradzić która szczepionkę na pneumokoki wybrać, bo jest ich kilka. I czasami wyłudzałam że płatna to nie znaczy że lepsza… ale to każdy co innego mówi

Jasne masz prawo nie wierzyć ale jak pogrzebiesz w internecie to znajdziesz że szczepionki skojarzone mogą zmutować w połączeniu z jakimś tam genem to akurat jest udowodnione ale traktują to jako zwykły NOP. Jest też dużo grup na których wypowiadają się rodzice dzieci którym po szczepieniach zaczelo sie coś dziać. Mam znajomą która nie szczepiła dziecka w ogóle bo nie i koniec mały miał jakoś półtora roku jak wylądowała z nim w centrum zdrowia dziecka, transportowali go helikopterem bo było z nim tak źle miał krztuśca. Leżała z nim jakoś chyba ponad miesiąc w Warszawie bo nie mogli go ustabilizować. Obecnie jest już zaszczepiony na wszystko co możliwe i mamusia pierwsza się odzywa jak ktoś ma coś przeciwko szczepieniom.

Dobrze że w porę zareagowała i dziecko jest całe i zdrowe… bo prze rodziców a mogło się to skończyć źle

Ale sama musiała zrozumieć na własnym przykładzie to jest straszne

Bylam ostatnio z dzieckiem na pierwszej wizycie u pediatry i na początku było miło. Potem była indoktrynacja w stronę szczepionek 6w1-najpierw lekarka, potem jeszcze pielęgniarka. Byliśmy tym zmęczeni, powiedzieliśmy, że się zastanowimy co wybrać. Choć nie podobało mi się, że nie zachęcano nas do szczepionek refundowanych bezpłatnych.

A mówiły coś o szczepionce na pneumokoki ?
Ja akurat szczepię tą 6w 1 każde dziecko. Tylko u mnie te pneumokoki to jakaś nowość i całkowicie nie wiem co mam robić a czasu coraz mniej. W rodzinie teraz nikt nie szczepił na te pneumokoki (płatne) więc nie wiem co robić

Chyba lepiej późno w w porę niż jak byłoby za późno… bo mogło się to skończyć bardzo źle…

Niestety nie na własnym przykładzie, tylko najbardziej odczuło to dziecko… szkoda, że musi dochodzić do takich sytuacji, że rodzice budzą się dopiero jak coś się dzieje…

Oj tak masz rację to jest najgorsze… ale nic na to nie poradzimy

Nam pediatra sugerowala prevenar13. Zanim sie zdecydowalismy rozmawialam ze znajoma farmaceutka i mowila ze faktycznie czesto sie kupowany. I ostatecznie Maly tym byl szxzepiony. Ale trafilismy jakos tak w czasie ze z 2 dawka byl problem bo jakos chwilowo byl ciezko dostepny. Ale ostatevznie na szczesciw udalo sie kupic

Właśnie o to mi chodziło że dziecko odczuło źle to ujęłam :face_with_peeking_eye:

Wybrałam 5w1 przy pierwszej córeczce. Nic jej nigdy po tych szczepieniach nie było. Ale tyle się negatywnych komentarzy naczytałam na temat szczepień że teraz się zastanawiam czy nie wziąć tych podstawowych

Ja szczepiłam 20 i trochę żałuję bo lekarka nie do końca dobrze to nam wytłumaczyła przy 1 dawce, dopiero teraz przy 2 zaznaczyła że 13 jest już długo na rynku i na początku producent zalecał żeby szczepić w systemie 3+1 czyli na 2 na 4 i na 6 miesięcy a później przypominająca po roku, ale ze doszli do wniosku że cała populacja jest szczepiona i jest dopuszczone czy nawet zalecone że ta wersja można szczepić w systemie 2+1 czyli bez dawki na 6 miesięcy. 20 to więcej szczepów i tak nas pediatra przekonywała że właśnie jest dlatego lepsza. Nie dodała jednak że jest niedawno na rynku i tutaj dalej jest zlecenie 3+1. Dodała jednak na ostatniej wizycie że jednak lekarze w tym ona się skłaniają by odpuścić ta dawkę na 6 miesięcy tak jak jest przy 13 ale decyzja należy do nas. O 23 nie słyszałam.

Kurczę ja teraz muszę syna na ospę zaszczepić ale nie wiem jak to jest Wlansie jak skończy 3 lata , czy dalej mi orzysliluguje za darmo ze żłobka czy już muszę załapcie

A to nie jest tak że ona jest dla dzieci obowiązkowa i bezpłatna ?

szczepionka na ospę jedynie dla dzieci żłobkowych. ja płaciłam za każdą dawkę, nie żałuję akurat tego, że zaszczepiłam, w maju syn miał pierwszą dawkę, a na początku czerwca siostry syn przyniósł z przedszkola. wtedy też starszak nie złapał, mój młodszy, wtedy 3 miesięczny bobas, złapał, i dodatkowo przorało również mojego męża.

Mysle ze fo juz trzeba zapytac w przychodni. Od Nas wymagali zaswiadczenia ze zlobka,że Maly uczęszcza;)

1 polubienie