Test obciążenia glukozą w ciąży

Nie ma co się nakrecac na zapasm. Lepiej zaczekac na wizyte i skonsultowac wyniki z lekarzem

Ja właśnie na przyszłej wizycie dostanę skierowanie na to badanie. Z synkiem to badanie wspominam najgorzej. Aczkolwiek wtedy było aby tyle dobrze, że mąż mógł być cały czas przy mnie i mogłam nawet położyć się na ławce. Teraz dodatkowo cały czas maseczka na twarzy raczej nie ułatwi czekania na te badanie.

Madzia i co lekarz powiedział? 

Qazz teraz na pewno ciężki okres , badanie samo w sobie nie jest przyjemne do tego maseczka może byc nieprzyjemnie . Oby sprawnie poszło . 

Madziia i jak po wizycie? 

Qazz oj to faktycznie kiepsko ale co zrobisz badanie jest bardzo ważne. Na pewno dasz radę musisz ;) jak jezdzilam z synkiem na badania krwi to siedzialy kobiety w ciąży właśnie robiły to badanie i w maseczce rękawiczkach no koszmar 

mi ze względu na pandemię pobrano w laboratorium krew, potem do domu wypić glukoze i co godzine wracałam na pobranie, nie musialam siedzieć w poczekalni w masce. Ale ja akurat mam laboratorium na osiedlu wieć dwie minuty i jestem na miejscu. W domu łatwiej było mi to i wypić i potem przetrwać nudności 

mi ze względu na pandemię pobrano w laboratorium krew, potem do domu wypić glukoze i co godzine wracałam na pobranie, nie musialam siedzieć w poczekalni w masce. Ale ja akurat mam laboratorium na osiedlu wieć dwie minuty i jestem na miejscu. W domu łatwiej było mi to i wypić i potem przetrwać nudności 

mi ze względu na pandemię pobrano w laboratorium krew, potem do domu wypić glukoze i co godzine wracałam na pobranie, nie musialam siedzieć w poczekalni w masce. Ale ja akurat mam laboratorium na osiedlu wieć dwie minuty i jestem na miejscu. W domu łatwiej było mi to i wypić i potem przetrwać nudności 

Ewe to muszę Cię zmartwić, bo ten test jest niewiarygodny. Czytałam wszędzie ze nie można chodzić po wypiciu glukozy bo wynik jest zaburziny. Tak samo mówił mi ginekolog. 

Ten watek przypomnial mi ze sama musze ztobic kontrolnie test bo mialam cukrzuce ciazowa a diabetolog kazal sprawdzic jakies 2,3 mac po porodzie

figa ale ja tez tak robiłam test przy trzecim dziecku.pobrali mi krew wypiłam i pojechałam do domu bo mąż do pracy jechał...potem pojechałam z dziecmi by pobrali krew po....i nie uwazam że żle wyzedł.nigdy nie miałam cukrzycy ciązowej

Figa różnie mówią na temat chodzenia. Ale mnie zastanawia jaki związek ma chodzenie do glukozy. Rozumiem że jedziecie owszem i picie ale chodzenie 

U nas by to nie przeszło w laboratorium, nasze panie tam pracujące są bardzo takie trzymające się zasad.

Mi w pierwszej ciąży na badaniu od razu powiedzieli, że zakaz chodzenia. Jedynie siedzieć albo leżeć, ewentualnie tylko jeżeli mocno musiałabym do toalety.

U nas nie pilnowali tego 

Nie też absolutnie nie pozwolili nigdzie chodzić tylko siedzieć. 

Może dlatego że jest to jakiś wysiłek i może to wpłynąć na wynik badania. 

W sumie to bez sensu bo idąc do laboratorium i tak w jakiś sposób się narażamy a nie wierzę że po każdym pacjencie pomieszczenie jest wietrzone i dezynfekowane więc jaki sens tak krążyć? Tym bardziej że możemy zasłabnąć 

Mi tez nie pozwolili chodzić. Pierwsze słyszę zeby można było jechać do domu i wrócić. Ja pytałam czy mogę iść zrobic zakupy do supermarketu obok to powiedziały ze wykluczone.

Trzeba siedzieć w laboratorium na miejscu w razie jakby się coś działo czy stało. U mnie w przychodni pomimo, że laboratorium jest otwarte bardzo wcześnie to test obciążenia glukozą robią dopiero jak w przychodni jest lekarz w razie sytuacji, gdyby się coś działo. Dodatkowo pomimo, że siedze na korytarzu to pielęgniarka od razu zaznacza, że jakbym czuła, że coś zaczyna mi się robić to mam szybko wejść lub zawołać a ona sama kilka razy wychodziła i pytała czy wszystko w porządku.

Chodząc ruszasz mięśniami, a mieśnie potrzebują glukozy do pracy, czyli spalasz tą glukoze która wypilas. Każdy wysilek ma wpływ na stężenie glukozy w organizmie. U Ewe może być zanizone przez to. 

mi nie mowili że żle wynik wyjdzie tylko się obawiały ze może mi się zle zrobić....nie mogłam zostawić dzieci samych.przyjechałam i siedziałam wiec zbyt duzo pewnie nie spaliłam