To wcale nie oznacza, że jestem złą matką

Kiedy zaszłam w ciążę nie chciałam karmić długo piersią. Sama nie wiem dlaczego tak było. Może bałam się tego. Nie wiem sama naprawdę nie wiem. Cały czas miałam w głowie, że pokarmię tylko miesiąc i przechodzimy na butelkę.

 

Mazi jasne że nie jesteś złą matką. Jeśli nie możesz karmić nic na to nie poradzisz. Ważne że swojemu dziecku dajesz w inny sposób miłość i ciepło. Ja nie rozumiem tylko tych mam które karmić mogą a nie chcą (znam takie) . Jeśli chcesz karmić a nie możesz to i tak jesteś najlepszą mamą na świecie dla swojego dzidziusia

mazi ja popieram arzane, oczywiście że jesteś wspaniałą mamą. Nie martw się, arzana ma rację dziecku okazujesz miłość w każdy inny sposób, przecież i tak później przestaje sie karmić piersią a dziecko dalej się kocha i troszczy o niego, zawsze przyjdzie czas że odstawia się maluszka od piersi

dokładnie czasem tak musi być dla dobra obojga że trzeba z czegos zrezygnoważ tak jak Ty z karmienia piersią. Ale absolutnie to nie znaczy, ze jesteś złą matka wręcz cudowna bo chciałaś dla dziecka dobrze :slight_smile:

dziewczyny teraz o tym wiem:) kiedys niestety nie wiedzialam:) ale czlowiek uczy sie na bledac

ale bardzo częśto tak mamy się obwiniają za to, że nie mogą karmić piersią, bo to jest tak, ze jak się na coś nastawimy to byśmu chciały to osiągnąć a tu występuje rozczasrownie i cóż…

ja mala karmilam kolo miesiaca i jak zabraklo pokarmu to nawet na mysl mi nie przyszlo ze moge byc zla matka taka jest natura jedne karmia dlugo a inne krocej i nic tego nie zmieni

masz racje, ale ludzie wielu rzeczy nie chcą zrozumieć i bywają okrutni w swoich opiniach

moja koleżanka przez chorobę musiała zrezygnować z karmienia al nie chciała wszystkim tłumaczyć się ze ma raka… to jak ja równali z ziemią… straszni są ludzie

Ja się bałam że po moich operacjach usuwania guzków z piersi nie będę mogła karmić dzieci. Na szczęście nie poprzecinali mi kanalików mlecznych i mogę to robić :slight_smile:

a karmienie to najpiekniejsz rzecz pod sloncem:)

ja na początku jak byłam w ciąży także nie chciałam karmić piersią do czasu porodu ; ) gdy na korytarzu dostałam mojego synka by go nakarmić byłam taka zadowolona ,że nadal jestem mu potrzebna ,że nie byłam tylko po to aby go nosić w brzuchu ale dalej mogę robić coś dla niego to byłam bardzo szczęśliwa i nadal karmię piersią a mój maluszek teraz nawet nie chce wziąć butelki do buźki ; D

ja bardzo bałam się że nie będę mieć mleka…mowili mi że jak moja mama nas nie wykarmiła to ja pewnie też nie będe mieć bo to genetycznie…

mnie mama też nie karmiła. A ja karmię już drugie dziecko i jest super.
Mogę jeszcze obalić jeden mit. Jak się ma małe piersi ze sie nie wykarmi dziecka. Guzik prawda:) Ja mam bardzo małe i karmię

małe piersi nie są gorsze od większych!ja też mam małe i jak mogłam karmić to nie miałam problemu z laktacją

ja też mam male piersi (teraz jak mam mleko no to są większe :wink: ) ale tak to mam małe i mleko mnie czasem zalewa.

odnośnie porady, dla mnie pokarm zaniknął pozatym nawet jak karmiłam dokarmiałam dziecko modyfikowanym mlekiem by się najadało i nie meczylo ani mnie ani siebie pobudkami w nocy… od teściowej dostałam zarzuty złej wyrodnej matki, co wpłyneło na moją psychikę… po przeczytaniu tej porady jest mi lepiej

Ja od początku chciałam jak najdłużej karmić piersią, boję się dnia kiedy przestanę… to będzie smutny dzień

rooda,jak długo już karmisz?

bardzo wygodnie jest karmić piersią, ale nie zawsze się da niestety:(