Ulubiony moment w codziennej rutynie z dzieckiem

Muzykę puszczałaś bobaskowi ? I jak się urodził to jakoś reagował na tą która puszczałaś czy bez znaczenia ??

Teraz mam wrażenie że reaguje ale jednocześnie dość mało to puszczam teraz jak już jest na świecie :see_no_evil:

Ciekawe :pleading_face: ja puszczałam muzykę do brzuszka żeby się maluch zaczął ruszać :joy: jak jeszcze nie czułam tych ruchów

Moja siostra uważa że jej synek się bardzo uspokaja przy jednej z piosenek co mu puszczali jak był w brzuszku :see_no_evil:

1 polubienie

Może też zacznę jakąś piosenkę teraz puszczać :sweat_smile:

Jasne, może zadziałać i będziecie mieć potem swoją wspólną :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Ja słuchałam Shakiry i bad bunnego :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Ja tez uwielbiam ten pierwszy uśmiech po przebudzeniu i jeszcze te oczka takie zaspane, które tak walczą żeby się nie zamknąć, bo przecież jest tyle ciekawszych aktywności niż sen😅

Jako mama dwulatki lubie wspolne posiłki i czas na zewnatrz :slight_smile:
Gdy corka byla bardzo malutka to nie ukrywam ze najbardziej docenialam czas kiedy zasnela w dzien :smiley: ale poza tym super wspominam okna aktywnosci kiedy moglam obserwowac jak juz lapie ze mna kontakt i rozwija nowe umiejetnosci :slight_smile:

Moja córka ostatnio przed zaśnięciem jest takim slodziakiem i tak fajnie gada, że masakra.

3 polubienia

Ja właśnie też chciałabym update zrobić mojego wpisu. Mój syn świadomie zaczął się uśmiechać (tak uważam) i to jest takie mega słodkie. Więc mamy ulubioną pozycję w której gadamy głupoty do siebie i on wtedy się cieszy

1 polubienie

U nas córka przed zaśnięciem zaczęła po kolei wymieniać słowa, które zna :rofl: wiec jak zasypia, to leży i słychać tylko „mama, tata, ciocia, babcia, koło, kotek…” :rofl:

2 polubienia

Ale to musi uroczo wyglądać :face_holding_back_tears::face_holding_back_tears:

Taaak! Ale tak się przyjemnie słucha hahaha jak była młodsza i zasypiała to cały czas mruczała „koi koi koi koi koi koi” i tak dopóki nie zasnęła :rofl:

1 polubienie

Wpadłam tu zrobić lekką aktualizację :see_no_evil: chyba jeszcze fajniejsze od porannych uśmiechów i rytuałów na przewijaku są “pogawędki przy cycku” kiedy córka przerywa jedzenie, patrzy na mnie, troszkę gaworzy, śmieje się i zajada dalej :smiling_face_with_three_hearts:

Ja mam tak jak ją noszę z smoczkiem w buzi i nagle się spojrzy na mnie , wypluje smoczek i zacznie coś tam sobie lekko gaworzyć i chrumkać , uśmiechnie się i zaraz znów chce smoczek.

1 polubienie

To w sumie wychodzi na to samo :smiling_face_with_three_hearts: wtedy to są największe słodziaki :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts:

1 polubienie

Mój też ma aktualizacje i tak super się do nas uśmiecha już tak świadomie uważam że to robi. Czad jest :slight_smile: