Dziewczyny mają rację przewiewne sukienki ułatwiają przetrwac upalne dni. Mi tak o wiele lepiej niz np siedziec w spodniach. Ja do tego za biurkiem podnoszę sobie sukienkę na mini,że mnie w nogi nie grzeje.
Ja lubię ciepło ale nie lubie upału i staram się nie wychodzić w te najcieplejsze momenty dnia, noszę sukienki bo są najbardziej przewiewne i wiatrak tez jest dobrym rozwiązaniem tylko trzeba uważać aby nie wiał zbyt mocno bo można nabawić się przewiania
Ewe rozpatrzylabym przejście na zwolnienie żeby się nie męczyć w tych upałach. Chyba że znajdziesz sposób który pomoże by bylo lżej
Ewe ja po dzisiejszym dniu i moim zaslabnieciu w galerii doradzilabym ci zrobić tak jak dziewczyny piszą i poszlabym na kilka dni na zwolnienie, bo przecież teraz Twoje samopoczucie i zdrowie jest najważniejsze.
No wlansie, chociaż kilka dni żeby złapać oddech. Lekarz powinien to chyba zrozumieć że się źle czujesz
W ciąży nie ma co ryzykować i czasami trzeba zwolnić bieg i dać czas na odpoczynek sobie, ale i dziecku.
Rena dokładnie tym bardziej że upały w tym stanie są niebezpieczne
Dotlenienie organizmu w ciąży jest bardzo ważne ,a takie zasłabnięcie może źle wpłynąć na maleństwo więc lepiej nie ryzykować.Jeśli nie musisz pracować to może warto odpuścić te kilka dni.
Nie ma co na kilka.dni odpoczynku robić trzeba już do porodu iść na zwolnienie i tyle..będzie bezpieczniej
Ewe nie rozumiem czemu nie chcesz iść na zwolnienie nie idziesz bo nie możesz czy nie chcesz ? Skoro się źle czujesz , zwłaszcza że teraz upały dają o sobie znać tym bardziej powinnaś iść żeby odpocząć .
Nie słyszałam , żeby ktoś mówił że klimatyzacja roznosi koronawirusa . Wszędzie w sklepach są klimatyzację , w galeriach itd zawsze tak było że klimatyzacji nie było w biurze ?
To zależy od tego jak ciąża jest zaawansowana. Czasem jak jest potrzeba to warto na chwilę chociaż iść na chorobowe.
Dobrze dziewczyny ci doradzają z tym l4. Nie wiem jaką masz sytuację i umowę, czy nie chcesz bo nie. Ale nawet na dzień dwa jak są takie gorączki... Lepiej mieć jedną czy dwie dniówki mniej niż upaść w ciąży z powodu gorącą...
Umowe mam na czas nieokreslony, w firmie pracuje dobrych pare lat i jestem cenionym pracownikiem, wiec o miejsce pracy się nie boje, bardziej o to siedzenie w domu, bo podejrzewam ze się wtedy rozmemlam totalnie i dużo gorzej będę znosić ciążowe dolegliwości. Wśród ludzi jakoś człowiek bardziej trzyma się w ryzach i w pionie :) a ze lubię swoją prace... :). Wiem ze lakarz wyślę mnie już na długoterminowe l4 a nie tylko na kilka dni, bo tego mu już nie przegadam wiec choć jeszcze trochę chciałabym popracować
A to tez dopiero początek 4go mca wiec liczę ze samopoczucie się w końcu poprawi, a i upały mina i jeszcze trochę dam radę ;)
Trochę rozumiem bo też nie chciałam siedzieć w domu. To dla mnie meczace. Poszłam na zwolnienie w 5 bo czułam się coraz gorzej. Ale jeżeli lekarz stwierdzi że lepiej się oszczędzać to trzeba to przeboleć i iść na zwolnienie. Nie ma co ryzykować
Jeszcze tylko chwileczka i koniec upalnych dni ale ja też bym nie ryzykował będąc w ciazy w takiej pogodzie nie łatwo o zemdlenie
ja poszłam na l4 w 4 miesiącu przez pierwsze trzy miesiące pracowałam bo nie chciałam mówic o ciąży.
Ewe tak jak piszesz przy ludziach inaczej sie znosi dolegliwości,ja miałam okropne mdłości i w pracy stale piłam herbate w duz ilościa cytryny
Ja długo miałam mdłości. I to nie tylko poranne.. Ale jakoś dałam radę. Ratowałam się wodą z z cytryną i imbirem. W trudniejszych chwilach miałam takie specjalne krople też na bazie imbiru, ale lepiej działały
Ja w pierwszej ciąży poszłam ok 2 miesiąca 2 miesiąca ale u mnie przez wymioty
Ja niestety tez dość często zwracam, ale mam nadzieje ze to przejdzie niebawem. Jeśli lekarz na kolejnej wizycie zaleci l4 to oczywiście nie będę z tym dyskutować, zwłaszcza ze ciagle biorę leki na podtrzymanie, wiec tak jak piszecie, mus to mus, ale poki co jeszcze chwile nacieszę się wstawaniem o 6 ;) i chodzeniem do ludzi.