To akurat prawda
moim zdaniem powinni to jakoś zmienić żeby przestać wspierać patologię, ale fakt są też rodziny gdzie po prostu się nie da żeby oboje rodziców pracowało i tam jak najbardziej każdy grosz się przyda
No ja ogólnie patologi też bym nie wspierała bo wiadomo jak to jest pieniądze i tak nie pójdą na dziecko i dziecko jest zaniedbane , ludzie biedni którzy z jakiś przyczyn nie radzą sobie finansowo i pracują jak najbardziej
Tylko w jaki sposób odróżnić tą patologię od normalnej rodziny? Tu zaczyna się problem. Nawet jeżeli np zamiast pieniędzy były by bony na jedzenie gdzie nie można kupić alkoholu to z innej puli znajdą się pieniądze na alkohol
Wiecie co to.jest trudny temat. Najgorzej jak mama albo tata się stara nie pije próbuje chodzić do jakiekolwiek pracy nawet na czarno mając dzieci w domu a partner czy partnerka pije i co ? Co dalej odejść? Ale gdzie ? Jak ? To jesst też duzy problem i jak go przeskoczyć dla osoby która stara sie aby było dobrze dzieciom i nie chodziły głodne i brudne…
Tacy ludzie zawsze znajdą pieniądze na używki chodźmy kosztem czegoś innego
pamiętam jak jeszcze pracowałam w gastro i była taka osiedlowa pijaczka która do nas przyszła z reklamówką jedzenie z Caritas i chciała je sprzedać
Oczywiście że tak. Mnie kiedyś zatrzymał taki pijaczek i się pyta czy nie chce kupić bonu na zakupy warty 100 zł a on mi sprzeda za 50. Bo wiadomo było na co mu potrzebne
To niezły deal chciał przeprowadzić ![]()
![]()
Dokładnie a do tego jeszcze dochodzi uzależnienie finansowe. Bo sama nie może się sama utrzymać na przykład i jest ta kasa szachowana …. Znam takie przypadki. Poza tym trzeba pamiętać że takie osoby mają syndrom współuzależnienia ….wiece próby ratowanie, poczucie odpowiedzialności za picie partnera itd
Mi czas trochę w wakacje na szczęście zwolnił , ale jak syn chodzi do szkoły to też nie wiem kiedy miesiąc się kończy