Polecam proszek lovela i plyn do plukania z tej samej firmy
U nas głównie Lovela. Uważam, że sprawdza się super, dobrze dopiera no i cudownie pachnie.
Widzę ze większość mam poleca proszek.lub plyn z lovela, rowniez sie dołączam
mialam różne i najlepszy z lovoli a najmniej biały jeleń…dla mnie minus…ma.grudki i nie jest za dobry.
A ja używam mojego żelu do prania sensitove dla alergików bo lovela niestety mnie uczulila.
Używałam proszku i płynu do płukania lovela , teraz zaczęłam prać w płynie do prania bobini+koncentrat do płukania bobini. Ubranka pięknie pachną a do tego cena jest niska bo 18zl (25 pran lub 50 plukan) a za proszek lovela który wystarcza na 13 razy płacę 22
Ja będę prała w płynie lub proszku do prania bielizny niemowlęcej np. Lovela, Jelp. Doradzają mi doświadczone koleżanki by również dodatkowo wypłukać, a ubranka prasować, ponieważ dobrze to pozbywa się bakterii i różnego rodzaju roztoczy poprzez wysoką temperaturę.
Ja już próbuję prac pojedyncze rzeczy maluszka razem z naszymi w zwykłym proszku czy żelu i póki co wszystko jest w porządku, żadnych niepokojących reakcji alergicznych.
Ja Piore już w moim płynie do prania i też jest ok ale i tak używam sensitive
Doradzilabym na początku nie prac w zwykłych proszkach i płynach, lepiej w proszku lub płynie dla dzieci. Ja używałam loveli ale żel do prania i płyn. Ważne też żeby często nie zmieniać marki proszku, jeśli decydujesz się na jedną markę i nic maluszkowi się nie dzieje to pozostan przy niej. ja np tak po 6 miesiącu, stopniowo wprowadzalam najpierw zwykły płyn a później proszek do prania, obserwując czy nic się nie dzieje na skórze maluszka. Jestem obecnie w drugiej ciąży i będę postępować podobnie.
Domi a ja uważam, że płyn do płukania wcale nie jest konieczny. Im mniej chemii tym lepiej. Osobiście używam Loveli uważam, że dobrze sobie radzi z wszelkimi plamami i uwielbiam jej zapach, ale nie uważam, że każdy ma obowiązek prać ubranka w proszkach dla dzieci bo to już indywidualna decyzja i mam kilka koleżanek które od samego początku piorą w normalnych żelach.
Proponuję Lovelę, występuje jako proszek do prania białego, kolorowego. Stosowałam również mleczko do prania - bardzo wydajne. W ostatnim czasie natknęłam się również na kapsułki.
Myślę że płyn jest dużo lepszy niż kapsułki ale ja używam proszku do prania i płynu do płukania hiperalergicznego fary
My używamy płynu do płukania ale bez zapachu dla alergików ![]()
Ja piorę ubranka córki z proszku do prania Lovela i płyn do płukania również tej samej marki. Na plamy po jedzonku czy napoju najpierw zapieram mydełkiem na plamy, które można kupić w Rossmanie. Kiedyś widziałam nawet podobne mydełka w Biedronce. Na takie cięższe plamy na prawdę działa cuda. Później piorę je normalnie z resztą ciuszków w wyżej wspomnianym proszku z Loveli i po plamach nie ma śladu i dodatkowo ubranka pięknie pachną.
Ja prałam w dzidziusiu i używałam do pewnego czasu płynu do płukania dzidziuś. Teraz zwykły proszek i płyn Lenor sensitive. Jeśli jesteśmy przy tym temacie, to czym odplamiacie plamy po marchewce, sosie pomidorowym?
My używamy proszku z Loveli i płynu do płukania z Dzidziusia. Gdy są większe zabrudzenia lub by były bielsze ubranka zdarzało się, że prałam w Vizirze najpierw a potem w Loveli.
Ja miałam kilka plamek starych na ciuszkach to najpierw uzylam odplamiacza, potem 2 razy wypralam już w płynie do prania lovela i potem dodatkowo wyplukalam, ale bez płynu bo według mnie to zbędna chemia dla dziecka.
Do plam żeby puściły świetnie się sprawdza niemieckie mydełko dr beckmann albo dr reiner. Chwilę w tym mydle namoczyć i ładnie puszcza potem do pralki i w dziecięcym proszku lovela i ubrania są jak nowe.
Na początku prałam w płynie Lovela lub Dzidziuś. Teraz przeszłam na proszki Lovela. Jestem zadowolona. A płyn do płukania też albo Lovela albo dzidziuś
Mleczko do prania lovela jest świetne
jeśli chodzi o odplamianie to narazie ecobabbel sobie ze wszystkim radzi:-)