W którym tygodniu urodziłyście?

Aa tak czy siak znając siebie bym nie wytrzymała weekendu na spokojnie i bym musiała tam jechać załatwić i dopytać bo moje myśli by zwariowały :roll_eyes::grinning: także podziwiam mimo wszytsko! :heart:

No i dobrze, że w końcu odpisali!

1 polubienie

No to szybciutko wizyta. I później neszyu twojego lekarza. Najważniejsze że nie musisz w szpitalu leżeć i że wszystko jest ok z dzieciątkiem no i z tobą oczywiście

@Wesola95 pewnie jakby to było w pierwszej ciąży to bym panikowala i zaraz jechala.
W tej jakoś tak spokojniej do wszystkiego podchodzę.
Bo i Synek.w domu.:blue_heart: I jak dostaje w szpitalu wiadomosc.od specjalisty ze jest ok to staram sie na zapas nie martwic juz.

Od poczatku tego roku sporo juz bylo stresu najpierw związanego z Synkiem. Potem ten moj Holter. Juz wystarczy. Bo ten stres nie pomaga zdexydowanie. A czuję się ogólnie naprawde ok jak na ten etap ciąży :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Taak, pewnie tak by było, ja jestem straszna panikara i to jeszcze moja pierwsza ciąża i do wszystkiego sobie niepotrzebnie dodaję :face_with_peeking_eye: wystarczy dziwne spojrzenie gin a ja już w głowie milion scenariuszy :roll_eyes::see_no_evil:
Także super, że Ty podchodzisz do tego tak racjonalnie :heart:

Stresów na ten rok już wyczerpałaś limit - teraz tylko same dobre wieści :blue_heart::pray:

1 polubienie

Jejku tak , ja tez pamietam jak moja ginekolog kiedys tak sie zapatrzyla w ekran i zmruzyla oczy , a ja juz milion czarnych scenariuszy . Pytam jej czy wszytko wporzadku . A ona jakby sie “odwiesila” usmiechnela i mowi " jeeej przepraszam ja czasem sie tak zawiesze jak sie koncentruje , tak , tak wszytsko super " :see_no_evil:
Jesli lekarz mowi , ze jest wszytsko wporzadku to nie ma co sie stresowac i dodawac , teraz tak mowie , ale nie bylam taka madra gdy dzidzia byla jeszcze w brzuchu :face_with_peeking_eye:

3 polubienia

No to super :slight_smile: ja myślę, że lekarze wiedzą co robią:)

1 polubienie

A ja nabrałam trochę wątpliwości do lekarzy :rofl:tzn nie swojego lekarza, ale dzisiaj właśnie się zgadałam z klientką w pracy na tematy ciąży, aborcji, chorób itp. I powiedziała mi, że w jej rodzinie, jej 2 bratowe miały przypadek, gdzie lekarz ukrył przed nimi zespół downa… jednej cały czas mówił, że wszystko jest w porządku, dowiedziała się dopiero przy porodzie, że dziecko jest chore na zespół downa i to nie w żaden empatyczny sposób, a druga dowiedziała się tylko dlatego, że zmieniła lekarza, bo chciała swojego sprawdzić… urodziła to dziecko, okazało się że ma zespół Aspergera

Wow to straszne:/ aż ciężko uwierzyć l…

39 tc i 2 obie ciążę cc

Ja urodziłam przez CC w 39 tyg. + 2 dni

1 polubienie

Dla mnie to w ogóle niepojęte, że lekarz o takim czymś informuje. Rozumiem, że ktoś może być przeciwny aborcji i ma myślenie, że a jak nie powiem, to uniknę usunięcia, ale kobieta ma prawo wiedzieć. Nawet jeśli z aborcji nie skorzysta, to ma prawo przygotować się do tego choć trochę psychicznie

U mnie 38+1 i teraz jeszcze czekamy :face_with_hand_over_mouth:

Ale zespół Aspergera to zaburzenie rozwojowe, to przecież na USG w ciąży to raczej nic nie widać. Ja też słyszałam o takich przypadkach, że lekarz zataja takie informacje. Moja ginekolog nie robi prenatalnych, dlatego ucieszyłam się że zawsze ktoś spojrzy innym okiem na dzidzię.

A tak mialam juz liedys zapytac- to tygodnie ciąży wg om, prenatalnych czy pierwszego usg? :slight_smile:

Wg prenatalnych :smiling_face_with_three_hearts: teraz dokładnie 37+2

Bo tak pytam no.moj gin oatrzy na om/pierwsze usg - tutaj na 14.02/17.02.
A ostatnio na sorze usłyszałam ze tylko na prenatalne pierwsze sie patrzy teraz :slight_smile: a tutaj już 07.02. Takze ciąża tydzien starsza.

Ja zawsze wszędzie podawałam z om. I np w poradni patologii ciąży położna wyliczała sama z om, tym kółeczkiem. Ja sama tak neutralnie podchodziłam. Chociaż w pierwszej te terminy roznily się o dzień, a akcja zaczęła się w jeszcze inny.

To u mnie znowu patrzą na datę z pierwszej miesiączki :face_with_peeking_eye: różnica w sumie jest niewielka bo dwa dni, ale cały czas gin powtarza tą datę z OM
Chociaż pewnie gdyby ta różnica wynosiła więcej np. 10 dni to pewnie by skorygowała tą datę

To u mnie z prenatalnych 11.02 a od lekarza prowadzącego 20.02 ? Bardzo duża różnica, bo aż 9 dni :hear_no_evil: lekarz trzyma się wersji 20.02 bo twierdzi że z miesiączki jest właściwa

Moj też twardo trzyma się terminu z om. Dlatego w szpitalu sie zdziwilam jak mi powiedziala że ciaza tydzien starsza - bo z prentalnych.
Ciekawa jestem co mi we wtorek w poradni patologii ciąży powiedza.