W którym tygodniu urodziłyście?

Wow to idealnie w dzień porodu :stuck_out_tongue:
Aż dziwne, że kolejne jeszcze później, bo zwykle kolejne ciąże szybciej się kończą rozwiązują.
Ja w drugiej też miałam przebijanie i po 3 minutach miałam synka xd

Za każdym razem się modlilam, żeby po 38tc coś się zaczynało dziać. Ale no niestety, było im wygodnie w brzuchu :sweat_smile:
Zabawne jest to, że trzecia córka urodziła się największa, a wykonywała w brzuchu takie akrobacje, że do 38tc leżała miednicowo-stópkowo, a w 39tc główka w dół. Brzuch miałam malutki, nie wiem gdzie ona się tam mieściła :sweat_smile:

1 polubienie

Ja rodziłam w 38tc i to był poród zaplanowany bo cc. Ja z kolei brzuch miałam dość spory jak na moje rozmiary i nisko położony (mam chłopca). Dzięki temu że był ułożony w moim brzuchu przodem do narządów i kręgosłupa to w ogóle nic mi nie uciskał :face_with_peeking_eye::slightly_smiling_face:

1 polubienie

To pewnie szybko wróciłaś do formy? :wink:

W sumie bardzo szybko. W piątej dobie po porodzie nie było śladu po brzuchu. Jedynie cieszę się z tego, że nie spadłam mocno na wadze. Chciałam zatrzymać kilka kilogramów, bo zawsze byłam bardzo chuda i z tego powodu miałam masę kompleksów. Także to, że nie mieszczę się w Jeansy sprzed ciąży i musiałam kupić o rozmiar/dwa większe spodnie, bardzo mnie cieszy :joy:

1 polubienie

To ja chwilę ten brzuch po ciąży miałam. Jeszcze był wystający miesiąc po porodzie

Na studiach miałam koleżankę, która też nie mogła przytyć :stuck_out_tongue: my się odchudzałyśmy, w ona szukała diety na przytycie. Ale bardzo ją denerwowało jak ktoś komentował wagę.

To ja tak kiedyś miałam :see_no_evil: jadłam na prawdę wszystko a dalej same kości

Dobra przemiana materi :rofl:

Ja nadal tak mam :face_with_peeking_eye: i dobrze bo lubię zjeść i się nie ograniczać ze czegoś nie mogę

Teraz po ciąży też bym tak chciała :face_with_peeking_eye: ale ja byłam aż za chuda, nie podobało mi się to

1 polubienie

Zawsze mówiłam, że zazdroszczę takim dziewczynom które mogą jeść ile chcą a są chude jak patyk (ja to wystarczy że spojrzę na jedzenie i już tyje :sweat_smile: ) ale prawda jest taka, że wiele takich dziewczyn wcale się z tego nie cieszy i właśnie ma problemy żeby przytyć i nabrać trochę kg.
Tak źle i tak niedobrze :stuck_out_tongue_winking_eye:

1 polubienie

Ja kiedyś byłam jedną z takich dziewczyn, mogłam jeść ile wlezie i nie tyłam, niestety z wiekiem metabolizm zwolnił no i czasem mam wrażenie że tyje od samego patrzenia na jedzenie :see_no_evil:

No ja tak miałam zawsze i teraz też tak mam. Pocieszy jeszcze więcej zrzuciłam i nic nie się nie zatrzymało :smiling_face:

Ja mam parę takich koleżanek, to zawsze miałam wrażenie że jednak one nie jedzą tak dużo, i przede wszystkim bardzo wolno. Ty też tak masz?

Nieeee, ja jak coś lubieni jem bardzo duże porcje :joy: nawet większe niż mąż. Przed ciążą to wszystko zależało. W pracy jak miałam robotę to zapominałam jeść i jadłam później albo w biegu. Czasem 4 posiłki a czasem 2. Nie dbałam o to. Jadłam jak czułam już głód. Teraz po ciąży jak KP to zwracam na to uwagę by jeść ale też nie zawsze jest to 5 posiłków. Ale te porcje są większe i czasem coś podjadam albo jem coś słodkiego ale to pewnie jak mi glukoza po KP spada. Teraz wazec 47 i mąż mi ostatnio właśnie powiedział E jestem chudsza niż przed ciążą i zamiast nóg mam patyki :face_with_peeking_eye:

No w sumie Daria jadła wolno jak tak teraz myślę :slight_smile:

1 polubienie

Ja właśnie zawsze byłam chuda i jem wolno :smiley: to może coś w tym jest :smiley:

1 polubienie

Ja nie jadam wolno a też jestem chuda więc to nie to :grin:

40+5 2 razy wywoływany za 3 razem przebite wody

1 polubienie