Wahania nastroju podczas połogu

Tak, temat połogu jest bardzo często pomijany niestety. Doświadczylam i to bardzo zmian nastroju. Dobrze, że był ze mną mąż. Zauważał moje stany wyczerpania, braku wyjścia na chwilę na powietrze samej że sobą. Zostawal z małą a mi robił kawę i prosił, bym się przeszła. Kiedy zaczęłam wracać do równowagi? Myślę że w okolicy trzeciego miesiąca życia córeczki. Stany brzuszkowe zaczynały się wyciszać, moja laktacja się normowała, dużo więcej wyjeżdżalismy z domu w gości. Kobietom ten czas połogu odznacza solidne piętno. Bardzo ważne, by choć na chwilę się zatrzymać, nie ganiać - a zauważyć siebie 

Drogie mamy, często słyszymy o wahaniach nastroju w czasie ciąży, ale zdecydowanie rzadziej rozmawiamy o nich w kontekście połogu. Czy po porodzie doświadczyłyście częstych zmian nastroju? Po jakim czasie poczułyście, że powracacie do równowagi?

Wydaje mi się , że temat połogu to często  temat tabu. Mało się o nim mówi. Wszystko tak właściwie kręci się wokół dziecka i nikt nie myśl wtedy o kobiecie. Sama kobieta ma wtedy mało czasu dla siebie. Łatwo można się wtedy zatracić . Z tego stresu hormony mogą szaleć. 

Ja sobie totalnie innavzej wyobrazalam swój połóg , nie spodziewałam się takiego przygnębienia i bezsilności :)

Po 1 porodzie połóg nie byl zbyt przyjemny faktycznie było to dla mnie zaskoczenie coś co znałam tylko z opowiadań innych mam i teorii po 2 porodzie było dużo lepiej ale właśnie przez to że wiedziałam już jakich zachowań od siebie mogę się spodziewać i byłam na to zupełnie inaczej przygotowana 

W połogu miałam wahania nastoroju, o ile w ciąży to najczęściej była złość (łatwo się denerwowałam z błachych powodów) to w czasie połogu było to wyczerpanie, poczucie bezsilności, czasem nawet beznadziejności. Po 2 miesiącach mi się unormowało.

Zgadzam się z dziewczynami że połóg jest tabu i to dużym . Każdy patrzy ze dziecko jest na świecie to już koniec patrzenia na uczucia kobiety bo przecież „ już po wszystkim „ urodziła . Po pierwszym porodzie ewidentnie nie byłam przygotowana na to czym jest połóg . Było bardzo źle w kwestii samopoczucia itp. 
ale od tamtej pory zupełnie inaczej już się zapatruje np na odwiedziny u nowonarodzonych dzieci . Dla mnie numerem jeden takiej wizyty zawsze jest matka . Wiadomo że każdy się cieszy z maluszka to oczywiste ! Ja też , ale mam wrażenie że nikt już nie myśli o kobiecie która całkiem niedawno wykonała KAWAŁ DOBREJ I CIĘŻKIEJ roboty �

Dokładnie każdy patrzy na dziecko nikt na kobietę. Wahania nastroju są straszne, wszystko się zmienia pojawia się dziecko i niekoniecznie na początku wiemy dlaczego ono płacze, nie śpimy po nocach, karmimy jesteśmy zmęczone wszystkim ale najważniejsze że dziecko jest na świecie. Moim zdaniem po porodzie psycholog powinien chodzić do każdej matki tak jak położna środowiskowa. Ja ciężko dochodziłam do siebie po ostatnim porodzie, byłam zmęczona wszystkim mały nie spał w nocy, nie spał i dzień więc nawet nie miałam kiedy odpocząć, ciągle wisiał na piersi miałam wszystkiego dość do tego jeszcze odchody poporodowe miałam przez prawie 8 tygodni myślałam że mnie szlag trafi naprawdę. 

Przepięknie piszecie, własny połóg i doświadczenia uwrażliwily mnie na kobietę matkę. Gdy bratowa urodziła w grudniu i okazało się że musiała mieć nagłą cesarkę, zapytałam ją, jak ona się czuje. Doskonale wiedziałam , że to, co możemy sobie wymarzyć, doskonały bez komplikacji poród może w sekundę zamienić się w poród operacyjny to duży szok dla kobiety. 

Ann ka Świetnie napisane, popieramy Twoje słowa :)

MojeM To prawda, uwaga bliskich jest wtedy bardzo często skupiona na dziecku, a to wyjątkowo trudny czas dla młodych mam. Warto starać się pamiętać, że to dla nas również ciężki okres i prosić o pomoc, jeśli jej potrzebujemy. 

Dwa cudowne szczęścia Po jakim czasie poczułaś, że wracasz do równowagi? Czy było coś, co okazało się pomocne w tym trudnym okresie?

paula545555 Czy było coś, co Ci pomagało w ciężkich chwilach? 

MammaNK Każda mama powinna usłyszeć, że wykonała kawał dobrej i ciężkiej roboty. Mamy nadzieję, że dzięki poruszaniu tematów okołoporodowych, więcej osób będzie zwracało uwagę na samopoczucie kobiet w połogu :)

Tak dokładnie , mamma NK właśnie o to chodzi ,że kobiety wykonały niemal katorżniczą pracę , a odwiedziny z reguły służą temu, by zobaczyć dziecko.. a mama w tych trudach dnia codziennego i to jeszcze z gośćmi musi wyglądać niemal idealnie, choć wewnętrznie czuje się skołowana 

Ja jestem bardziej wyrozumiała dla mam bo wiem jak kobieta zmienia się i ile przechodzi w trakcie jak i po porodzie. Niestety niektórzy tego nie rozumieją , głównie mezczyzni. W sklepie jeden wskoczył przede mną mimo , że byłam z noworodkiem albo w labolatorium.. mieszkając z tatem po porodzie musialam mieć siłę zrobić zakupy , ugotować i sprzątać.. tylko mąż po pracy starał się mnie odciążac kiedy coś jeszcze miałam do zrobienia.. 

Dla mężczyzn zwłaszcza z innego pokolenia dalej jest zakorzeniony kult matki polki , gospodyni domowej piekacej ciasta, gotującej obiady, sprzątającej cały dom i przekonującej ogródek. Przykre miałas doświadczenia Femka . ♡ 

Macie rację dziewczyny, w trakcie połogu często zapominamy same o sobie,  cały świat kręci się wokół dziecka, często jesteśmy wykończone a tu jeszcze goście mają wpaść zobaczyć maleństwo... I niby z jednej strony człowiek się cieszy a z drugiej jest po prostu zmęczony tym wszystkim. U mnie w trakcie połogu była totalna burza nastrojów od śmiechu i nieskończonego szczęścia że mogę już tulić moją córkę po momenty totalnej bezradności, zmęczenia.

Myślę że wahania nastroju w połogu mogą być również przez to że jesteśmy zmęczone i wtedy jednak te nastrój nie jest za dobry

MamyCanpolu to wszystko prawda. Ja sama mam problem żeby poprosić o pomoc. Nie radzę sobie z czymś  , ale nikomu nie mówię. Ciężko mi , ale  nikt mi nie pomaga .  Jednak nie mogę mieć pretensji , ponieważ nikt nie wie o moich potrzebach i problemach. A połóg jest ciężki do przebycia i powinnam w końcu poprosić o pomoc.