fajnie natłuszcza skóre
Polecam serie z mustelli
Właśnie ja tez ogólnie oliwek nie lubie . Musiałabym jakis krem mieć . Ale ja się tam polubiłam ze swoimi rozstepami
Polecam szczotkowanie ciała plus dobry krem (np. Mustella, Weleda) albo BioOil
Za oliwkami też nie przepadam bo są strasznie tłuste, nie lubię tego uczucia lepkości
no niestety to fakt oliwka tłusta jest ale daje fajny efekt
pewnie zaraz i ubrania tłuste są
Tłusta ale faktycznie efekt jest widoczny. Dość szybko wchłania sia ;)
Ja stosuję oliwkę i teraz mi to jakoś strasznie nie przeszkadza. Po prostu smaruje brzuch i chodzę w biustonoszu do momentu aż się nie wchłonie. Później zakładam piżamkę . Z oliwki jestem zadowolona. Wiem że to też kwestia genów i predyspozycji ale ani w pierwszej ciąży nie miałam rozstępów ani w tej jescze się.kie pojawiły . Nawilżane ile się da
U mnie tez bardziej w drugiej się pojawiły :)
Myślę, że rozstępy to jednak w dużej mierze genetyka jest!
Ja przez całą ciążę smarowałam się olejkami na rozstępy i dopiero tydzień przed porodem pojawiły mi się 4 kreseczki w okolicy pęka. Ale… po porodzie na udach i biodrach zaczęły pojawiać się masowo. Na początku bardzo się tym przejęłam, szczotkowałam na sucho, smarowałam olejkami, balsamami. W końcu po prostu je zaakceptowałam i teraz patrzę na nie bardziej jak na „pamiątkę” :)
też tak słyszałam ze to wiele od genów zależy
Lilakar a coś już stosowałaś? Ja całą ciążę się kremowałam tłustym kremem i było super, przy nawale pojawiły się rozstępy na jednej piersi i są nadal (4miesiace), nic nie pomaga już teraz na nie, chociaż mam wrażenie, że są ciut jaśniejesz, a może się przyzwyczaiłam?
Ogólnie również słyszałam, zw można cuda na kiju robić, ale ze to zapisane w genach. Ja jednak uważam, że warto spróbować nawilżenia i masażu lub szczotkowania (mam fajną szczotkę do masażu z avon, na uda super wg mnie, na brzuch i piersi dla mnie za ostra). Ja smarowałam się kremem z AA z rossman, oliwka z babydream i ogólnie wszystkim co mi wpadło pod rękę, tylko nie balsamem, bardziej stawiałam jednak na kremy :)) Powodzenia ;*
Ja niczym nie smarowałam i nie miałam rozstępów, a mama miała ich bardzo dużo.. szkoda , że one nie schodzą tylko stają się mniej widoczne...
Wszystko zależy od genów i jak bardzo naciagnie się skóra
Też słyszałam, że w dużej mierze znaczenie mają nasze geny. Można stosować drogie kremy a i tak rozstępy się pojawią.
Koleżanka miałą usuwać laserowo rozstępy po ciąży ale nawet nie wiem jak to się zakończyło
Ktoś na forum, chyba tutaj:) napisał, że takie rozstępy są dla niego pamiątka, wspomnieniem i że z nimi pogodził. Może to też jakiś sposób na walkę? Wszystko zalezy w sumie od miejsca i od naszego poczucia własnego piękna ;)
Dokładnie :) ja mam kilka małych na brzuchu i piersiach ale nie przeszkadza mi to w niczym i je akceptuję :)
Ja po ciąży z synem miałam takie delikatne rozstępy z tyłu na dole pleców bardzo ich nie widziałam Jedynie Jak obejrzałam się w lusterku a tak to nie więc jakoś szczególnie mnie nie drażniły nie walczyłam z nimi i szczerze mówiąc zniknęły same nie tak od razu bo gdzieś dopiero po roku albo półtora po ciąży ale zniknęły natomiast teraz po kolejnej ciąży faktycznie wyszły one od nowa jeszcze większa i wyszły takie konkretne na dole brzucha co Już mnie delikatnie drażniło w szczególności bezpośrednio po ciąży gdy jeszcze te hormony troszeczkę we mnie buzowały Natomiast teraz 3miesiące po porodzie Widzę że one pomału zaczynają robić się bledsze bo do tej pory były aż fioletowe takie ciemne fioletowe bardzo mnie drażniły a po dotknięciu było czuć takie twarde bruzdy ale faktycznie teraz gdy Minęły 3 miesiące Widzę że one się robią takie płytsze delikatniejsze coraz jaśniejsze i już szczerze mówiąc aż tak mnie nie drażnią Na początku nawet myślałam sobie że kiedyś zainwestuje i może pójdę Zrobię sobie jakiś zabieg w tym kierunku żeby troszeczkę się ich pozbyć ale gdy teraz widzę że one faktycznie potrzebowały czasu to sobie dam ten czas bo podejrzewam że za rok półtora to już nawet nie będzie po nich zbyt dużych śladów widzę też że nadmierne i zbędne kilogramy i jeszcze po ciąży mam i pewnie chwilę one jeszcze ze mną będą ale z miesiąca na miesiąc czuję się coraz lżej jak wchodzę na wagę to widzę że faktycznie takimi malutkimi krokami i wydaje mi się że to jest bardzo zdrowe malutkimi krokami ale chudnę po pół kilograma co miesiąc i jestem z tego bardzo bardzo zadowolona myślę że jeżeli masz na to cierpliwość to też powinnaś dać sobie odrobinę czasu bo niektóre rzeczy wyleczyć Może właśnie tylko i wyłącznie czas a później jeśli faktycznie coś jeszcze pozostanie No to poddać się jakiemuś zabiegowi pod tym kątem aby troszeczkę zniwelować te rozstępy
Pięknie napisane
Pamiętaj, niestety nie jest łatwo w dzisiejszych czasach akceptować siebie a to takie ważne. Niestety ale rozstępy to też genetyka z którą nie wygramy. Może łatwo mi mówić że trzeba zaakceptować siebie bo sama nie mam rozstępów ale mam wiele innych kompleksów z którymi staram się zakolegować bo tak jest łatwiej :) polecam