Włosy jak siano – co polecacie?

Jejku pamiętam jak takie bazy z siostrą robiliśmy i nigdy nie chcieliśmy tego sprzątać , albo domki na drzewach :heart_eyes:

Nigdy nie mialam dumku na drzewie :astonished: widzialam jedynie w filmach i bajka i zawsze pragnelam miec :face_holding_back_tears::astonished:

To było coś pięknego, zawsze lubiłam tam siedzieć i nigdy nie chciałam wracać do domu :see_no_evil: a teraz te dzieci sypie , że myślą o czymś takim

Teraz jakbg w domku na drzewie bylo wifi spoko moga siedziec :rofl:

Ja nie miałam na drzewie, ale jakiś domek w krzakach był. Bardziej oczami wyobraźni sie ten domek widziało. Uwielbiałam się w nim bawić. Jakieś kotlety z kamieni smażyć i przetwory z liści :smiley:

Ja też zawsze marzyłam o takim domku na drzewie jak z bajki :smiling_face::smiling_face: teraz napewno zrobimy córce taki domek , takie wypełnienie dziecięcych własnych marzeń :smiling_face::smiling_face::smiling_face:

@daga1271 całe szczęście u nas mąż sprząta te rzeczy z zabawy w bazę :heart_eyes:

1 polubienie

To taki w krzakach też mieliśmy :smiley: my z liści to zawsze gołąbki robiliśmy albo to były pieniądze i się płaciło za jakieś jedzenie :rofl:@asiam1 to na pewno , wtedy by tam siedzieli cały dzień, śmieszne i zarazem przykre :relieved: @Maja.zielonka dobrze jest powspominać takie rzeczy

2 polubienia

Ja w ogole zauwazylam po sobie , ze po prostu przezywam drugie dzieciństwo przy malej :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: i o czym ja marzylam to jej kupuje lub planuje . Tak jak podrosnie to chce wprowadzic kalendarze adwentowe na przyklad .
Conajmniej raz w miesiacu jakies chociaz drobne wyjazdy , na przyklad do majalandu , basen czy do zoo . Zobaczymy jak z czasem bedzie , ale plany są :slight_smile:
@Magdallenka0897 taaak my tez robilismy golabki z lisci i mokrego piachu :heart_eyes:

1 polubienie

Też robiłam z liści golabki :sweat_smile:

No tak właśnie jest z naszymi dziećmi możemy właśnie przeżyć drugie dzieciństwo :heart: też tak mam , że kupuję dzieciom zabawki które sama za dziecka chciałam , a na wszystko nie było kiedyś stać . :smiling_face:

To mój mąż nie może się doczekać aż synek będzie składać Lego. Ja jeszcze w ciąży byłam to za każdym razem w smyku pytał czy już kupujemy bo jak będzie większy to przecież będzie droższe :laughing:

No jakbym swojego słyszała :joy: syn już przeszedł z Duplo na Lego City to mam wrażenie, że większą frajdę ze składania ma mąż. I w sklepie jest to samo, jak tylko widzi coś w promocji to już by kupował, mimo, że zestaw jest 6+ :joy::joy:

1 polubienie

Aaavto znowu ja się nie mogłam doczekać jak już syn będzie składał już takie bardziej skomplikowane Lego , też lubię to z nim robić :smiling_face: a teraz to nie mogę się doczekać jak kupię córce pierwszy wózek dla lalek i lalkę która robi siku :rofl::rofl::rofl::rofl::rofl: to było moje marzenie za dziecka :rofl::rofl::rofl::grin:

1 polubienie

Moj maz mowil w sklepie ze corka chce auto sterowane zdalnie i robokoba (wtedy 3 miesiace) no tak przeciez mu powiedziala , ze marzy o takich bawkach :rofl:

U nas podobnie synek uwielbia lego ale maz chyba bardziej :sweat_smile::sweat_smile: juz mamy tyle lego ale co jakas okazja kupuje nowe :rofl::rofl::rofl:

1 polubienie

Mój mąż ma to samo z Lego :joy: wcześniej kupowaliśmy mojej siostrze Lego i mąż pomagał jej składać, ale od kilku lat sama sobie radzi więc mąż już nie może się doczekać aż synek podrośnie żeby z nim układać

To u nas jak syn dostał pierwsze auto zdalne sterowane , to pamiętam jak dziś radość męża jak się bawił cały wieczór :rofl::rofl::rofl:

My kiedys sami kupilismy dziadkowi zdalnie sterowany helikopter zeby sie pobawił :rofl: niby zabawka dla dzieci a jednak dorosli maja najwieksza frajde .

Tak to jest , często przy dzieciach spełniamy skrycie nasze dziecięce marzenia :face_holding_back_tears:

1 polubienie