widzisz ewe on na początku rozwija inne umiejętności
Każde dziecko jest inne i każde rozwija się w swoim tempie jedno dziecko wcześniej chodzi a drugie dziecko później chodzi tak samo jest z innymi czynnościami
Myślę, że jak dziecko nie chce nic w miejscu robić to nic na siłę. Zresztą takie małe dzieci krótko skupiają uwagę. U nas w przedszkolu np dla maluszków zajęcia trwają po 15 min bo jak to sama Pani stwierdziła dziecko przy stoliku dłużej cierpliwie nie wysiedzi
u nas w żłobku dzieci mają zajęcia 20 minutowe w 4 blokach tematycznych dziennie, czyli łącznie 80 minut powiedzmy nauki :) w przedszkolu były 30 minutowe i zabawa, jedzienie, drzemka pomiędzy
No tak bo to jest zrobione pod średni czas żeby dxeicko faktycznie wykazały to chwilowe zaciekawienie tematem
jakby byłoo za długo to zaraz się zanudzi dziecko
Ewe no widzisz to pewnie rozwija teraz inne umiejętności i na mowę też przyjdzie czas. Grunt to dobrze że tyle rozumie, a pewnie z czasem i zacznie gadać jak najęty. U mnie w rodzinie był podobny przypadek i tak naprawdę to była kwestia chwili jak dziecko zaczęło bardzo ładnie mówić, a też rodzice się martwili.
Każde dziecko jest inne, każde inaczej się rozwija i inaczej pokonuje kolejne etapy rozwoju. Ale fajnie że chcesz go wspierać i jakoś zachęcić do rozwoju mowy ;)
Co do skupienia takie to fakt, dzieci nie potrafią się długo skupiać dlatego zajęcia są takie krótkie i najczęściej podzielone na części. Nawet my dorośli nie potrafimy długo skupić swojej uwagi, też po chwili myśli lecą nam w inną stronę.
z mową to tez jest tak ze logopedzi mówią ze bardzo wazne jest czy dziecko ma bogaty język mowy biernej nie zna duzo slow wie co my do niego mowimy... niekoniecznie sam musi umiec to powtórzyc
to prawda, rozmawiałam również o tym z logopedą i potwerdzam to co mamaRóża napisała. oczywiście dlatego warto dzieku czytać książki. zakupiłam Pucia, polecacie jeszcze jakieś pozycje?
Pucio chyba najbardziej tu polecany :)
My czytamy kicia kocia
Oj Pucio jest świetny u nas to są książeczki które są maltretowane codziennie. Ja je już znam na pamięć. Kicia kocia nam średnio do gustu akurat przypadła. Za to bardzo lubimy książeczki sensoryczne z serii Uwaga! Mają krótkie wierszyki plus obrazki z elementami wykonanymi z różnej faktury gumą. Świetne dla dzieciaków ;) wydawnictwo Wilga
moj tez uwielbia sensoryczne, czytanie poki co niekoniecznie go interesują, ale tak jak piszecie staram się mu choć krótkie fragmenty czytać, by weszło w nawyk i by się osłuchiwał
powoli warto dziecko przyzwyczajać do czytania
Mija corka czasami udaje ze czyta mówi co widzi na obrazku tak to słodko wyglada
U nas sprawdza się zwykła metoda-częste rozmowy. Rozmawiamy i prowadzimy dyskusje wszędzie na spacerze, w domu. Rozmawiamy o tym co widzi, co słyszy, co mu się podoba. Oglądając obrazki opisuje wieloma przymiotnikami przedmioty znajdujące się na obrazkach.
Natalia mój syn tez tak robił fakt słodziukite a jeszcze slodsze wymyslanie bajek
takie najfajniejsze
jeśli chodzi o wspieranie rozwoju mowy ;) to fajne i ciekawe sa bajeczki na dobranoc bajka wymyslona przez dziecko i rodzica jeśli jest wiecej osób nic nie stoi na przeszkodzie aby sie dołaczyli;) opowiadanie bajki na przemiennie;) uwierzcie że czasami powstaje niezła bajka;)