Drogie mamy, jak u Was wyglądało wyciszenie laktacji? Stało się to naturalnie czy korzystałyście z domowych sposobów lub leków?
Ja niestety nie moglam karmic ze wgledu zdrowotych moja coreczka jest na meku modefikowanym zeby zapobiec laktacji moj lekarz prowadzacy ciażę przeprisał mi tabletki. Mam nadzieje ze jak bedzie kolejna dzidzia to bede mogla karmic piersią bo chciałabym to doświadczyć ![]()
U mnie laktacja wygasiła się po roku karmienia. Poszło dość naturalnie, bo mały sam zaczął coraz rzadziej ssać, gdy jadł więcej stałych posiłków. Co kilka dni rezygnowałam z jednego karmienia i pilnowałam, żeby nie odciągać na pusto tylko minimalnie, jeśli czułam dyskomfort Pierwsze dwa dni były najbardziej napięte, ale potem piersi szybko się dostosowały. U mnie obyło się bez leków, bo stopniowe odstawianie wystarczyło. ![]()
Oo bardzo ciekawe zagadnienie
co prawda dla mnie na dalszą przyszłość, ponieważ na chwilę obecną jestem na początku laktacyjnej drogi, więc nie mam żadnego doświadczenia z jej zakańczaniem, ale z miłą chęcią przeczytam rady od innych mam, może przydadzą się mi na przyszłość ![]()
U mnie laktacja wygasła naturalnie ale myślę, że to dlatego, że po pierwsze od poczatku miała trudności z laktacją i maluszek był dokarmiany mlekiem modyfikowanym, a po drugie bardzo mnie ten proces karmienia frustrowqł.
Myślę, że to wszystko przyczyniło się do zakończenia laktacji
U mnie na razie zero doświadczenia w tym temacie bo bobas jeszcze w brzuszku, ale na karmienie z piersi mam ambitny plan tj. karmić około roku-półtora, ale plany planami i dopiero się przekonamy i zobaczymy kto i kiedy pierwszy się “wyciszy” czy to będę ja czy laktacja ![]()
U mnie laktacja wyciszyła się sama choć walczyłam do ostatniej kropli
ale u mnie spowodowały to nerwy tak stwierdziła doradczyni laktacyjna odciągałam pokarm woziłam małej do szpitala a w tygodniu gdzie miała mieć operację było go coraz mniej, dzień po operacji już nawet nie było 10 ml
U mnie pod koniec byłam kpi więc po prostu ścigałam mleka mniej. Tylko do uczucia ulgi i zwiększam przerwy między ściąganiem. Więc można powiedzieć że z moją pomocną wyciszyła się naturalnie ![]()
Córka odstawiła się w 13 miesiącu. Laktacja sama się wyciszyła, nic nie robiłam
Ale redukowałyśmy naturalnie karmienia, na sam koniec było tylko jedno- poranne w łóżku ![]()
Karmiłam piersią 3 miesiące a później zostałam mamą KPI na kolejne 3 miesiące. Wyciszając laktację wydluzalam czas między ściąganiem mleka laktatorem i skracalam czas jego pracy. Pierwsze zrezygnowałam z sesji nocnej. Ach przyjemnie było pospać trochę dłużej, i przekazać pałeczkę tacie
2 tygodnie zajęło mi wyciszenie laktacji, ale obyło się bez leków.
Karmilam piersia 1.5roku. Ostatnie miesiace to byly karmienia do snu i w nocy. Nie moglam sie doczekac kiedy corka zacznie przesypiac noce, zeby przestac juz karmic. Bylam przebodzccowana i denerwowalo mnie to bardzo, ale wiedzialam ze corka potrzebuje bliskosci.
Zrobila mi prezent po swietach bo w drugi dzien swiat przespala cala noc, a dla mnie to byl sygnal ze juz koniec.
Mleko mialam jeszcze okolo 4miesiecy, ale piersi nie byly nabrzmiale, nie robily sie zastoje
nie bralam zadnych tabletek. I samoistnie laktacja wygasla❤️
W każdej ciąży było inaczej w jednej musiałam przyjąć tabletki zaraz po porodzie i to było ciężkie przeżycie bo ogromnie pragnęłam karmić piersią ale sytuacja w ktorej byłam nie dała mi takiej możliwości , piersi nabrały mi strasznie musiałam zciągać laktatorem dla ulgi . Przy dwóch ciążach laktacja zanikała powoli sama ,stopniowo i bez problemów ale długo jeszcze musiałam używać wkładek laktacyjnych .
Ja skończyłam KPI jak córka miała 4 miesiące. Samoistnie, po prostu nie dałam rady nadgonić kryzysu laktacyjnego.
Co ciekawe nie ściągam mleka już kilka miesięcy, a jak zduszę brodawkę, to mleko nadal wylatuje ![]()
w moim przypadku poprzednim razem musialam wyciszyć laktacje tabletkami od ginekologa bo synek mial problemy z alergią bmk. po prowokacjach i eksperymentach alergologa i pediatry bylo tylko gorzej i moje odrzucil.
po 8 miesiącach pieknej lecz bardzo ciezkiej drogi mlecznej zostala zakonczona ingerencją medyczną.
Przy 1szej naturalnie, rzadziej odciągałam, i z dnia na dzień było coraz mniej mleczka.
Przy drugiej odciągam x2 dziennie, próbowałam 3 razy ale pojemnosciowo wychodziło mi tyle samo co 2 razy dziennie .
Ja jestem mamą kpi i kiedy zdecydowałam się na ten sposób karmienia miałam nastawienie, że chciałabym przynajmniej karmić syna przez pół roku, a każdy kolejny dzień będzie dla mnie ogromnym sukcesem. Teraz syn zbliża się do 7 miesięcy i nadal mam sporo mleka, praktycznie na całą dobę nam wystarcza. Więc jestem naprawdę w szoku, że tak długo się utrzymała laktacja ![]()
Ja niestety potrzebiwalam leków, trochę laktację wyciszyła mi szałwia ale w 100% pomógł dopiero lek
Karmiłam pierwsze dziecko prawie dwa lata, z czego ostatnie 4-5 miesięcy tylko w nocy. Zaszłam w drugą ciążę kiedy jeszcze byłam mama karmiąca i myślę, że laktacja w pełni się nie wygasiła, bo kiedy urodziłam drugie dziecko przez cc nie miałam żadnych problemów z pokarmem.
Planowałam długo karmić, ale nie aż tak. Odstawienie od piersi bylo trudne dla mnie i dla starszaka, dużo ludzi doradzało drastycznie wygasić laktację właśnie tabletami. Jednak branie tabletek nie wchodziło w grę, ponieważ planowaliśmy drugie dziecko i bałam się, że leki czy różne wyciągi roślinne zrobią mi bałagan z hormonami, bo jestem bardzo wrażliwa ![]()
ja dwóch pierwszych synów karmiłam 14 miesięcy, odstawiłam celowo, by móc na spokojnie starać się zajść w ciążę. jednak z perspektywy czasu stwierdzam, że 14 miesięcy było dla mnie wystarczające i ostatnie miesiące były już męczące.
To już spory czas ja tak liczę i chciałabym max do roku karmić tak jak pierwsze dziecko ![]()