Wyjazdy wypoczynkowe z dzieckiem

No to powodzenia życzę :see_no_evil::smiling_face:

:face_with_peeking_eye::laughing: z jednej strony fajne ale
Z drugiej to urządzanie i wykańczanie przy dziecku będzie mega ciężkie

Oj tak urządzanie to super sprawa bo można się pobawić i akurat dla mnie jest to przyjemne choć zawsze to było tylko mieszkanie. No wiadomo przy dziecku to będzie ciężej i trochę wyzwanie , najgorsze chyba jeżdżenie po sklepach.

Z jednej strony to super, bo przez malucha wszystkie decyzje beda podejmowane szybciej. My np przez miesiac wybieraliśmy płytki napartej, jeździliśmy po wielu sklepach, wypożyczaliśmy próbki itp a teraz pewnie pojechalibyśmy do 1-2 sklepów i dzosnilabym do innych sklepów z pytaniem o ofertę na konkretne płytki. Po prostu mieliśmy za dużo czasu i zbyt długo zastanawialiśmy się nad wszystkim

Racja, jak robiliśmy remont mieszkania to ile było jeżdżenia i wybierania. Normalnie wszystko musiało być tip top i pasować …. A jeszcze nie zasłyszę się zgadzaliśmy i były i kłótnie i walki o to jak ma być :rofl: przy dzidzi ten proces może będzie szybszy bo nie będzie czasu chodź nadal w głowie jest perfekcjonizm …. Ale prawda jest taka że już po jednym remoncie wiem na co zwrócić uwagę i co chce a czego nie chce więc powinno też być łatwiej :smiley:

1 polubienie

Ja lubię remonty ale nie lubię tego sprzątania potem… ciągle sprzątasz i dalej jest brudno

1 polubienie

No tak to też prawda, coś w tym jest. Ale jak robisz na nowym mieszkaniu czy domu to jest to inaczej bo masz pusto

Ja ogólnie nienawidzę remontów. Dla mnie to zło konieczne

A ja lubię wybierać i planować :face_with_peeking_eye: lubię mieć coś nowego i pachnącego nowością

1 polubienie

Ja lubię tylko jak są jakieś nowości :smiling_face: ale to sprzątanie potem to tragedia

1 polubienie

Ja się cieszę że za szybko nie będzie u nas żadnego remontu. Teraz po montażu klimatyzacji miałam pełno sprzątania :frowning:

Najgorszy to pył i piasek po takich robotach

Ojej. To na pewno sporo było z tym do sprzątania

Niestety, montowaliśmy 5 jednostek wewnętrznych i było sporo kucia w ścianach. Na szczęście czesc jednostek dało się podłączyć prowadząc rurki przez poddasze wiec w 3 pokojach udało się zamontować bez bruzd itd no ale i tak cały kurz i pył nosił się po całym domu, więc było pełno sprzątania

Mnie też to przeraża , ale jak już się ukończy to na pewno jest warte wszystkiego :face_holding_back_tears:

My montowaliśmy klime jak był generalny remont :upside_down_face:

My jak wykańczaliśmy dom to stwierdziliśmy że nie robimy klimy (przy wykończeniu domu gotówki już zaczynało brakować, a chcieliśmy się wprowadzić jak najszybciej) i że po pierwszym roku zobaczymy czy będzie gorąco, no i niestety było.
Na szczęście inne rzeczy tj, alarm zrobiliśmy podczas wykańczania bo teraz byłoby to niemożliwe

Rozumie, no ale teraz pewnie by pochować kable i rurki tak jak piszesz trzeba było od Nowa pewnie malować czy robić niektóre ściany

Tak ciężkich było pochować kable teraz. Przy klimatyzacji mieliśmy całą sypialne skuta i cały pokój na parterze. Więc było sporo malowania itd na szczęście chyba już nic nam nie zostało z takich brudnych prac.
Robienie klimy było bardziej uciążliwe niż robienie łazienek na piętrze. Było więcej kurzu niż przy cięciu płytek :see_no_evil:

Nooo bo grzebanie w ścianach daje dużo putu i brudu. Ja najbardziej właśnie nie lubię gipsowania i wyrywania ścian bo syf jest niesamowity