A ja tylko myłam po każdym użyciu i na kilka minut przed użyciem zalewałam wrzątkiem i wszystko było w porządku
Anna też dobrze. Myłaś i mleko nie fermentowało w butelce a przelewałaś wrzątkiem żeby zabić wszystkie bakterie.
Też tak myślę
u nas się sprawdziło
przy kolejnym maleństwie też będę tak praktykować myślę że steliryzator to zbędny gadżet choć nie wątpię że czasem się przydaje ale dla mnie to każde miejsce w kuchni jest na wagę złota mam malutką kuchnie
Gdy jestem na uczelni narzeczony karmi synka moim mlekiem odciągniętym do butelki. Mleko jest bardzo tłuste, więc po każdym użyciu myjemy butelkę w ciepłej wodzie (czasem z odrobiną płynu) używając myjki i co dwa trzy mycia zalewamy wrzątkiem. Raz na ok. dwa miesiące używamy też sterylizatora aventy.
Sterylizator jeśli jest to super ale jak ktoś go nie posiada to nie ma tragedii. Można sobie poradzić i bez niego.
Myję w płynie z Nuka w gorącej lub bardzo ciepłej wodzie. Raz dziennie wyparzam butelkę i smoczek ![]()
Też nie wyobrażam sobie mycia butelek po całym dniu dopiero. Zawsze butelki czy kubki córy myję od razu. Jak była malutka przed użyciem co parę dni przelewałam też wrzątkiem. Teraz jej kubeczki dalej przelewam wrzątkiem, ale co tydzień, czy dwa. Zwłaszcza kubeczek ze żłobka.
My rzadko karmimy się butelką, ale myję je zwykle płynem, suszę, a później zalewam wrzątkiem na parę minut i wydaję mi się, że taki sposób spokojnie wystarczy ![]()
Bebusiaa spokojnie wystarczy.
my jeszcze pi użyciu i jeszcze zalewasz wrzątkiem więc jak dla mnie jest ok. Ja bym tylko zalewała wrzątkiem przed samym użyciem. ![]()
Jak zuzia była mała to ja wyparzalam butelke zaraz po kupnie. Później co mycie przelewalam wrzatkiem butelki. Raz na jakiś czas też butki wyparzalam. Teraz u synka robie podobnie po kupnie butelka została wyparzona i jest przelewana wzatkiem po myciu.
Raz dziennie, zazwyczaj z rana zalewam wrzątkiem wszystkie elementy butelki (+butelkę). Myję , bez płynu, po każdym karmieniu i suszę na suszarce do butelek. Natomiast raz w tygodniu butelki (oraz smoczki) sterylizuję w elektrycznym urządzeniu. Nie popadajmy w skrajności. Utrzymanie sterylnej przestrzeni do życia jest niemożliwe.
Ja juz wlasciwie myje tylko kubki nowy kubek wyparzam a pozniej juz myje tylko.
my po uzyciu myjemy woda z plynem. Raz na 3 dni zalewam wrzątkiem na 5 minut a raz na 2 tyg gotuje w garczku z wrzątkiem 10 min ![]()
Ja wciąż zalewam wrzątkiem lub sterylizuję w mikrofali po każdym użyciu (wcześniej myję w płynie). Córa ma 4 miesiące. Do jakiego czasu zalewałyście wrzątkiem po kazdym użyciu?
Mama_Gratki na Twoim miejscu już bym nie wyparzała za każdym razem po umyciu butelki, córka jest już na tyle duża że nie potrzebuje już takiej sterylności. U swojej wyparzałam góra do dwóch miesięcy, co prawda u mnie była sporadyczne karmienie butelką ale i tak pewnie tak często bym nie sterylizowała po każdym użyciu.
Ja również jestem zdania jak Silver ze już nie trzeba za każdym użyciem wyparzac .
Nie potrafię się przekonać, w końcu to surowa woda. Początkowo sterylizowalam wszystkie akcesoria w woreczku w kuchence, później zalewałam wrzątkiem (butelki do pełna), teraz butelki tylko przelewam, wlewam trochę wrzątku, zakręcam i mieszam.
Mama gratki oczywiście zrobisz jak uważasz ale my też myjemy w takiej wodzie naczynia i nie wyparzamy przed każdym użyciem. No i dzidziuś w końcu też musi mieć styczność już by nie było w sterylnych warunkach bo później może być problem .
Mama_Gratki rozumiem, zrobisz oczywiście po swojemu:) Na pewno z czasem i Ty odpuścisz, aby córka jednak miała kontakt z mniej sterylnymi produktami.
Mama gratki ja pamiętam jak na początku też dbalam o sterylnosc ale mi właśnie pani pediatra powiedziała że tak po 2 czy 3 miesiącach tak dbać aż nadto nie trzeba by dziecko się przyzwyczailo do flory bakteryjnej jaka panuje normalnie by właśnie nie było problemu że będzie łapać co rusz infekcje przez to że dziecko było chowane w sterylnych warunkach mówiła właśnie że dziecko jedno co dawno temu leczyla miało problem z odpornością właśnie przez to że mama była maniaczka czystości i sterylnosci wszystko odkazala i sprzątala cały czas perfekcyjnie itd. Po prostu mówiła że to też nie służy dziecku:) jak powiedziała najlepiej zachować zdrowy rozsądek i właśnie wtedy już odpuściłam zresztą mój mąż też mówił że młody musi mieć kontakt z podłogą i nie muszę jej codziennie myć aby była czysta idealnie dla malucha:) na pewno zrobisz po swojemu i z czasem zdecydujesz się sama by odpuścić sterylne warunki w każdym razie każda mama w innym czasie się decyduje i zwykle wtedy kiedy widzi że maluch jest gotowy ![]()