Ja właśnie kompletuję wyprawkę
A faktycznie, niechodki i bluzy z kapturem też leżą nieużywane..
Bardzo przydatny artykuł, jednak od siebie dodam, że z tym rozmiarem 56 różnie bywa. U nas np była konieczność kupic rozmiar 50, a 56 korzystaliśmy długo, bo ponad 2 miesiące. Ale rozumiem, że większość dzieci się rodzi większych i faktycznie to 56 może być za małe.
Od siebie jako coś niepotrzebnego dodałabym wanienka z odpływem, zatykanym otworkiem na dnie- tylko dodatkowe miejsce do gromadzenia brudu. U nas kompletnie się nie przydało.
Paulina My też mamy taką z odpływem i już ponad 7 miesięcy ani razu nie użyty.
Także faktycznie zbędny jest.
O widzicie dla każdego co innego :)
Niechodki zwłaszcza latem się w ogóle nie przydają. Bluzy z kapturem też mega niewygodne i jeszcze dla dziewczynek tiulowe wielkie spódniczki bądź sukieneczki. Jak dla mnie zbędny też był przewijak na łóżeczko nie przebralam tam dziecka ani razu
Karoliga u mnie też przewijak się nie sprawdził. Miałam te wielorazowe ceratki, na nią kładłam dziecko i przebierałam, jak cerata była chłodna to kładłam pieluchę.
A często po prostu na łóżku przebierałam dzieci ;)
Na pewno nie warto kupować dużo ubrañ dla małego bobasa. To fakt
A My praktycznie cały czas używamy przewijaka.
Ja przy córce nie miałam ale teraz mam dla drugiego dziecka
Przewijak wg mnie to wygodna rzecz. Mam zawsze na nim rozłożony podkład. Kładę od razu Małego. Pod ręką mam obok wszytko co potrzebne.
Teraz jak jest starszy to mam na nim ładne prześcieradło. Jak był młodszy to było bez bo często sikał.i wiecznie było do zmiany.
Mi się przewijak bardzo przydał. Dużo wygodniej dla pleców. Odpływ w wanience to rzeczywiście rzecz zbędna. Chociaż niedawno zmieniliśmy wanienkę na taką z odpływem i u nas jest używany. Stawiamy stelaż z wanienką do wanny, więc wyciągamy korek i woda może sobie lecieć.
Przewijak Jest bardzo wygodny ale najlepiej dostosować do wzrostu. Przy pierwszym dziecku miałam taki na łóżeczku i był idealny. drugiemu kupiłam z regalikiem taki specjalny ale jak dla mnie był za wysoki tzn jest ale rzadko z niego już korzystam
Dlatego co mama to inna opinia ja przy pierwszym jak i przy drugim dziecku nie używałam wcale przewijają i jak dla mnie zbędna rzecz, dla innej mamy znów niezastąpiony więc ciężko stwierdzić co komu podpasuje. Ja mam w salonie na stole kokon i w nim przewijam do dziś a dodatkowo używam go po kąpieli, przebieram w nim dziecko od razu w łazience.
Karoliga, masz calkowita rację, bo u mnie wlasnie całkiem odwrotnie;)).. Bez przewijaka sobie nie wyobrażam, z kolei kokon kupiłam i jakieś 2-3 razy kładłam tam córkę, teraz leży w garderobie;)..
Nie ma zlotego środka, każdemu co innego się sprawdza;).
U Nas kokon to był w użytku w pierwszym miesiącu głównie. Potem sporadycznie. Jakoś od 4 miesiąca leży w szafie w pokrowcu.
My używaliśmy kokonu dość długo. Leżał na kanapie w salonie. Ja zazwyczaj kładłam tam dziecko na drzemki. Reszta rodziny często kładła tam małego w ciągu dnia, bo wygodniej bawić dziecko jak jest obok na kanapie niż na podłodze na macie :p Ja jednak pilnowałam, żeby na macie mały był większość czasu, bo to jednak większą swoboda ruchów.
Mój Maly był za bardzo ruchliwy dlatego tez kokon się dlugo nie sprawdził.
U nas był naprawdę długo w użyciu. Tak naprawdę dopiero jakieś 2 tygodnie temu go schowałam, a mały właśnie skończył 6 miesięcy. Wiadomo, że im był starszy, tym mniej czasu spędzał w kokonie. Ostatnie dwa miesiące to było głównie miejsce na drzemki. Nasz gagatek też późno nauczył się obracać, bo dopiero od niecałych 2 tygodni robi to świadomie, więc też można było bez strachu go dać do kokonu, chociaż i tak miejsce na kanapie miał tak zabezpieczone żeby nie spaść.
Mi np kokony się bardzo podobały i chciałam kupić, ale dostaliśmy w prezencie kosz mojzesza (dla tych co nie wiedzą to taki kosz z materacykiem na drewnianych płozach do bujania). I stwierdziłam, że szkoda mi wydawać kasę na kolejny gadżet. Ale z opinii znajomych kokon jak najbardziej na plus ;)
U nas już mała jest na tyle duża, że stelaż do wanienka też już nie wchodzi w grę, ale na początku bardzo się przydał.
Odnośnie przewijaka to ja korzystam nadal. To jedyne miejsce gdzie mała się jie obraca i nie wstaje podczas zmiany pampersa i tak jak piszecie, dopasowany jest mega ratunkiem dla kręgosłupa :)