Ząbkowanie a pogryzione brodawki

No czasem tw nakładki uratują laktację i pomogą na tym początku :-) choc żyje nadzieja, że tym razem uda się bez nich

Ja pamiętam te momenty gdzie chciałam uciec z domu bo już tak mnie bolało byłam tam sfrustrowana obolała ze miałam dość wszystkiego, dlatego uważam że te nakladki to jeden z najbardziej przydatnych rzeczy bo bez nich pewnie bym się poddała i przeszłabym na mm, bo tego bólu nie da się opisać słowami, i to jak widzisz jak dziecko pije mleko zmieszane z krwią bo sutki są tak poranione a karmić trzeba i uczyć się dostawiać dziecko do piersi milion razy żeby dobrze złapało też trzeba. 

Oj tak płacz na początku u mnie też był z powodu bólu. Ledwo się zaczęła przygoda z kamieniem,a już miałam dosyć . Karmiłam i zwijalam się z bólu

To widze ze wiekszosc podobne doswiaczenia :) Ja tez mialam dosc juz na poczatku ale jakos 11 miesiecy daje rade teraz :)

Początki są trudne nawet bardzo. Ja też miałam ciężko ale jakoś się udało 17 miesięcy ale jeszcze miesiąc i chce całkowicie mała odstawić 

to ja wyjątkowo mogę powiedzieć, że przy pierwszym miałam kryzys juz na poczatku karmienia, poranione brodawki, nawał, powiększone i bolace wezły chłonne pod pachami itd. Teraz w sumie podobnie ale jakoś na spokojnie to znoszę, jak to moja mąż określił - z uśmiechem na twarzy. Może to kwestia nastawienia, ciesze się że mogę karmić i mam czym, a to daje motywacje :) 

ewe123 i chyba tez to wynika z tego ze juz wiesz co cie moze czekac a nie jak przy pierwszym wszystko jest nowe i nieprzewidywalne

Ewe przy kolejnym dziecku jest łatwiej,wiemy mniej więcej czego się spodziewać jak pielęgnować itp 

Ewe do drugiego podchodzi się z większym spokojem i dystansem :) 

Oj też mi się tak zdaje,że już wie się dużo . Także i przy karmieniu nie ma stresu bo skoro jedno dało się wykarmić to drugie też się jakoś uda 😊

Ja pierwszego synka nie karmilam długo dlatego przy córci byłam jeszcze bardziej zmotywowana po mimo początkowych problemów i ból udało się na szczęście 

Ja się trochę obawiam pierwszego karmienia 

Anulka no każda się chyba obawiała tego jak miała to zrobić pierwszy raz,ale są położne to zawsze pomogą 😊

Tu na pewno macie racje ze wiedząc czego sie spodziewać jestesmy na to poniekąd przygotowane i łatwiej nam to znieśc. Aczkolwiek pewnie i tAK nie uda się uniknąć choćby jednego kryzysu 

Anulka nie ma sie czego bac :) 

Nie wiem. 

Mam tak że bardzo już chce urodzić i mieć ten cały ciężar ze sobą ale boję się przyszłości tego co się stanie urodzę, karmienie, przebieranie, załatwianie spraw w urzędach 

Anulka chyba każda z nas się obawiała tym bardziej przed pierwszym porodem i nie ma się co dziwić bo to coś czego jeszcze nie znamy i jest nam zupełnie obce ale może pomyśl w ten sposób że masz wkoło siebie bliskich którzy na pewno pomogą. 

Nie ma też co się czarować ze na początku karmienie będzie piękne i bezbolesne tak jak pokazywane jest to wszędzie na każdym obrazku ale nauczycie się siebie na wzajem na pewno :) 

U nas na szczęście tego nie ma. Ale używamy grzybka i mala fajnie się nim bawi. Przypomina kształt piersi ale.   Piersi nie gryzie