Mamusie zwołam Was tutaj @LawiBlue @Kalusia161 @MamusiaNM @Mama.kacperka @Patrycjaw25 @AnetteSo
Moja 3.5 latka od jakiegos pol roku ma manie wkladania przedmiotów do buzi. Jak nie ma niczego pod ręką to wklada bluzkę i ciumka. Do usypiania ma pluszaki ktore tez wklada do buzi, zaczela to robic jak poszla do przedszkola od marca. Odsmoczkowana zostala jako 2.5 latek ale smoczek byl tylko do usypiania, nie chodziła z nim w ciągu dnia. Mysle ze ma to z wiazek z rozladowaniem emocji, ogolnie nie tlumi ich w sobie , jest glosna i ekscentryczna, ale nadal niewyżyta. Z nudow chce ciagle cos jesc (oczywiście nie daje jej non stop pierdólek do jedzenia). Czy Wasze dzieci przejawiały podobne objawy? Corka jest pod WWR , jako niemowle miala fizjoterapie w zwiazku ze wzmozonym napięciem, rok temu zakonczylysmy zajecia bo nie wymagala kontynuacji. Mysle zeby wrócić sie slonsultowac z tym co opisałam. Ale chetnie poczytam od Was doswiadczenia czy sie z czyms takim spotkałyście
@Mamaprzygod jeżeli chodzi o mnie to starszy od zawsze mial manie wkladania sobie do buzi i masowania. w duzym stopniu dziasla als poza zabkowaniem bylo to masowanie buzi. my chodziliśmy do osteopatki i masowala mu rozluzniala bo mial strasznie spięte przy glowie buzie itp na tyle ze nikt nie podial by sie ogarnięcia wedzidelka przez napięcia.
w pewnym momencie jak coś przezywal to byly dźwięki ekscytacji i potrafil nawet cala dłon wlozyc do buzi.
co prawda nie chodzi do przedszkola, na dniach ma 3 lata i zaczal kredki gryzc, palce i jak sie denerwuje ze mlodszy za nim biega, zabawki zabiera czy rozwala budowle to sie wkurza placze albo wlasne raczke wklada. obstawiala bym ze Twoj bobas przezywa jakies emocje i znajduje rozladowanie ich na swoj sposob. nieraz jest spokojniejszy ale musze zapewnić rozrywkę np dlugi spacer by sam szedl, aktywność w domu czy plac zabaw
odsmoczkowal sie sam po czym znalazl smoczka i uzywa sporadycznie jak jest za bardzo przebodzcowany mlodszym
O dzieki, widze ze podobna sytuacja i przezywanie emocji. Moja jesli chodzi i ruch to jest wulkanem energii, ciągle skacze, na kolanach wariuje bo jest pieskiem. I mamy ten etap “mamo zobacz co potrafię, mamo spojrz jak robie” i jakies tance połamańce, albo z przedszkola piosenki i uklady. Normalnir baterie jej sie nie wyczerpuja. Jak jest nuda albo tez skupienie podczas cichej zabawy to widzę ze cos ma w buzi…
kurcze moze taki etap, myślałam że to moze kwestia mlodszego brata ale może faktycznie cos przeżywają przez rozwoj ![]()
u mojego. mowa zaczęła się poprawiac wiec duzo sie dzieje w jego glowie
To moja ostatnio wypluwa smoczek i mocno wkłada rączki do buzi ale ona ma dopiero 2 miesiące
Tak to pewnie przez emocje. Zobacz sobie różne zabawy z dociskiem one fajnie rozładowują dziecko
Jak dla mnie to dziecko próbuje tak rozładować emocję , i nic złego się nie dzieję
niekiedy dzieci tak próbują właśnie się wyciszyc także ty się tym nie martw ![]()
Na pewno większość dzieci musi rozladowac jakos emocje robia to na rozne sposoby ktore nas często niepokoją. Gryzienie kredek to chyba standard szkolny, niektore dzieci obgryzają paznokcie… ja nie chce od razu dziecka diagnozowac ze ma adhd ale nie wiem gdzie konczy sie granica bycia zywiolowym dzieckiem i jakie są limity wsadzania rzeczy do buzi
moja wszystkie bluzki zalatwia tym cumlaniem
@Mamilove to naturalny etap dziecko zaczyna poznawac swiat od swoich rączek
mysle ze kolejne pol roku bedzie jadla swoje rece non stop ![]()
ta… dzis to ja miałam takie rozladowanie emocji w sklepie
po powrocie w domu okazało sie ze drugiego tez opętał nadmiar energii i emocji
tylko pytanie jak my matki mamy odreagować ?![]()
![]()
Ja do niej zawsze mówię że szkoda że mojej piersi tak sobie nie pcha do buzi jak rączki
Moi tez nie byli zainteresowani cycem w takim wieku a teraz płaczą ze szczescia jak podnosze bluzke ![]()
Ooo to był też taki moment , że był płacz i wogole nie chcieli? Jestli tak to dalej nie tracę nadziei i wierzę w to że moja córka niedługo też tak zrobi ![]()
![]()
![]()
To u mnie oboje dziś też szaleli a potem wróciła córka ze szkoły i tak samo szalała ![]()
ja już wieczorem to miałam ochotę wyjść z domu
ale nie mogłam dziś jak na złość sama w domu z dziećmi ![]()
@Patrycjaw25 hah to może cos na pogode jak zbiorowo leci ![]()
![]()
a dziś lepiej? bo u mnie nakreceni a szczególnie młodszy juz trzeci dzień
U mnie codziennie takie szały dostają dzieciaki:rofl:
wczoraj byliśmy na działce to wierciły się wszystkie nie mogły usiedzieć
W dzisiejszych czasach wiele problemów dzieci z IS wynika z braku ekspozycji na różnorodne bodźce. Kiedyś dzieci spędzały mnóstwo czasu na podwórku, ubranka i otoczenie było kolorowe i nie pilnowało się ciszy z powodu drzemki dziecka. Jestem fizjoterapeutką i terapeutką SI i u dzieci ze zdrowym układem nerwowym większość problemów jest do wypracowania, ale trzeba pamiętać że terapia SI to nie tylko zajęcia 1 czy 2 razy w tygodniu ale przede wszystkim praca z dzieckiem w domu (lub na placach zabaw itp). Warto czytać i uczyć się całe życie, ale jak juz wiele mam zauważyło nie należy samodzielnie stawiać diagnoz a szukać specjalistów.
Podpowiem tylko żeby z niemowlakami dopytywać czy dany terapeuta pracuje i diagnozuje tak małe dzieci bo nie kazdy terapeuta integracji sensorycznej ogarnie prace z maluchami.
Ja to powiem tylko tyle że pozwalanie dziecku na różne dziwne zabawy pomaga to przetrwać Bonnie mowieyo skakaniu po drzewach ale mam 3 latka w domu i jak wspina się na płot to asekuruje ale pozwalam na to. Bawi się rękami w blocie- nie ważne umyje się albo nosi ciężkie kamienie na przyczepę też nie ważne jak nie da rady to nie podniesie. Moim zdaniem większość rodziców nie pozwala dzieciom po prostu się bawić i tu tkwi największy problem. Place zabaw są od tego żeby dziecko się spinalo huśtalo a nawet skakało z tej huśtawki (oczywiście w granicach rozsądku
) ale problem teraz tkwi w rodzicach binsie wystarczy siąść w domu z dzieckiem i bawić się samochodami czy lalkami. Dziecko musi mieć bodźce różnorodne zeby nauczyło się z nimi radzić. Rodzice często chronią swoje dzieci przed choćby małym upadkiem od początku trzymajayza ręce i prowadzą cały czas a później wychodzą problemy bo układ nerwowy dziecka tego nie ogarnia. Mówię tutaj też o zdrowych dzieciach bo są też takie które mają zaburzenia i terapia jest potrzebna i wcale tego nie neguję
Powiesz jako specjalista w dziedzinie czy wsadzanie przedmiotów i swoich ubrań do buzi przez 3,5 latke jest czymś na co mozna przymknąć oko? Czy jest nad czym pracowac?