Zaczerwienienie, chrostki wokół nosa 2-latka, żłobek

Hej :slight_smile:
Czy to znowu jakaś żłobkowa choroba?


Wczoraj było zaczerwienione wokół jednej dziurki, a dzisiaj wokół obu i się powiększa.
Córka nie ma kataru.
Czy ktoś miał coś podobnego u swoich żłobkowych pociech?
Trochę się martwię, bo w domu 5 miesięczny syn też jest.
Oczywiście pójdę do lekarza, ale może ktoś już z tym miał do czynienia?

Kurczę, na zdjęciu nie bardzo widać tego zaczerwienienia

2 polubienia

Coś tam widać ale może córka jest alergikiem? Teraz wszystko pyli może od alergi takie ma zaczerwienienie.

1 polubienie

Ja tez mysle , ze to moze byc alergiczne , teraz faktycznie wiosna w pelni , wszytsko kwitnie , ale napewno jesli Cie cos niepokoi to udac sie do lekarza . Napewno nie zaszkodzi a Ty bedziesz spokojniejsza

1 polubienie

No w sumie latają te pyłki może coś tak pod alergię właśnie

Teraz dużo pyli właśnie i nasze maluchy są bardziej narażone :pleading_face::pleading_face:

A moze Panie wycieraja buzki jakims nowym recznikiem papierowym ? Corcia jak chodzila do zlobka miala miec swoje chusteczki mokre i suche, ale Panie uzywaly hurtowo przy wszystkich dzieciach. Ale jak dostala alergii kontaktowej to pozniej miala tylko swoj zestaw. Podpytaj jak jest w Twojej placowce, moze to to?

1 polubienie

No właśnie z tego co pamiętam to losowo, że raz jednego dziecka raz drugiej i może coś w tym być, może coś zapachowego ktoś przyniósł i to uczula

Dokładnie, może ją czymś wytarli i ma podrażnione

Najlepiej by było pogadać z ciociami

Synek mojej siostry dostawał właśnie takiej drobnej wysypki na buziaku, ale było to po chusteczkach z Pampers tych Aqua :face_with_peeking_eye: na pupce nic się nie działo jak używali, a jak wytarła mu któryś raz buzię to od razu pojawiły się krosteczki więc być może właśnie tędy trop, że pani w żłobku przetarły mu buźkę i dlatego coś się pojawiło :blush:

1 polubienie

U nas właśnie mówiły że w żłobku przecierają wacikami z wodą ze względu na uczulenia …. Nie chusteczkami

2 polubienia

No my właśnie używamy Dada, ale mama kiedyś miała jakieś inne z jakimś dodatkiem to faktycznie buzia też była podrażniona

U nas jak mała je coś owocowego i wytrzemu chusteczkami to jest masakra, jakby uczulenia dostała, nie wazne jakiej firmy.

@Mamuska357 a jak dzisiaj, zbladło jej czy się utrzymuje?

To chyba było pytanie do @ironiczniepateyczna :smiling_face:

O rany, dobrze, ze piszesz…. Bo zmieniłak chusteczki bo chciałam na szybko w rossmannie kupić i na pupie nic nie wyszkoczyło ale mamy pare kropeczek na buzi… i to faktycznie moze byc od tego :woman_shrugging:t3:

1 polubienie

Noo to bardzo możliwe…:face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth:
Ja po tym właśnie jak siostra mi powiedziała, że tak się działo u nich, to mam obawy wycierać buźkę jakimikolwiek chusteczkami nawilzanymi :face_with_peeking_eye::pleading_face:
W domu zawsze te bambusowe Canpol namaczam w przegotowanej wodzie i wycieram i nic się nie pojawia na buzi :blush:

Ostatnio nawet na wyjście namoczyłam więcej, zapakowałam w strunową foliowke i byłam spokojna, że nic nas nie uczuli :stuck_out_tongue_winking_eye::grinning: chociaż to już bardziej problematyczne jest jednak… :face_holding_back_tears:

2 polubienia

To ja u góry mam własnie te bambusowe do codziennego uzytkowania a własnie na wyjscia pakuje normalnie w opakowaniu nawilżane :frowning: chyba czas pomyslec bad innym rozwiazaniem

1 polubienie

Ja używałam niebalowych kompresów do mycia buzi ale myślę żeby się przerzucić na wodę i te bambusowe…… a oczka też przemywacie nimi?

1 polubienie

Oczka przemywam gazikami