Zamrażanie mleka

Nie znalazłam podobnego wątku w lupce, więc Was zapytam. Moje pytanie bardziej chyba kieruję do mam KPI a konkretnie do mam które mrożą swój pokarm. Powiedzcie czy po rozmrożeniu mleko ma dziwny smak i zapach? Jak by było kwaśne albo jakieś zepsute? Od jakiegoś czasu po rozmrożeniu, moje mleko właśnie takie jest. Proszę powiedzcie jak jest u Was?

Ja byłam co prawda kp ale mroziłam nadmiar „w razie w”. Jak używałam czasem na bieżąco mleczko to było wszystko okej. Jak zakończyłam kp to po jakimś czasie chciałam zacząć dodawać mleko np do kaszki ale właśnie też śmierdziało więc z bólem serca wyrzuciłam cały zapas…

Na byłam mama KPI kilka miesięcy, niewiele ale trochę tego mleka zamrozilam, a potem przez ten smak i dziwny wygląd brałam do kąpieli bo się bałam. Ale nieraz czytałam że ma smak rybi :smiley:

Kurcze, to być może za długo leży… ale w sumie dziś rozmroziłam z 15 Października, to niecały tydzień i też takie jakieś dziwne. Może to przez te woreczki, nie wiem już sama

No jest właśnie jakieś dziwne w smaku i zapachu

Ja kiedyś na próbę zostawiłam mleko na blacie żeby zobaczyć po jakimś czasie się zepsuje i jak wtedy smakuje, to na prawdę 12 h minęło i było takie skisniete że tego smaku to na pewno z niczym się nie da pomylić.

Ten dziwny smak i zapach jest normalny, jeśli nie jest kwaśne to możesz spokojnie podawać.

Ja kiedyś też jak mroziłam to rzeczywiście zapach miało specyficzny smaku nie wiem nie próbowałam ale słyszałam że to normalne

Ja mam wrażenie, że jak schowam do lodówki i później je podgrzeję to jest nieco inny zapach, ale nie zepsutego mleka tylko po prostu inny niż takiego świeżego.
Natomiast jeśli chodzi o mrożenie mleka to do tej pory kilka porcji już rozmroziłam i wszystkie były w porządku, nie odbiegały niczym od świeżego mleka.

No właśnie jak spróbowałam to bałam się że nawet jeśli nie jest kwaśne to coś z nim nie tak ze względu na ten dziwny smak i zapach

U mnie też tak było , szczególnie jak za dużo powietrza zostawało e torebce na mleko , ale przestałam mrozić bo mój syn za nic w świecie nie chciał wypić tego z zamrażarki mleka

Jak na razie mojej córce wystarcza mleko które odciągam na bieżąco, nawet jest zapas w kubeczku, ale boję się że jak np mi braknie to nie będę miała jej co dać. Kiedyś dałam kaszkę na próbę, zjadła 180 ale za pół godziny chciała jeść znowu i zjadła dodatkowo 100 mojego mleka :face_with_peeking_eye:

A jakie duże masz dzieciątko ? Widziałam kiedyś w rossmann kaszkę do picia przed snem , ale jej nie miałam nigdy . Może to byłoby bardziej treściwe

Kurczę ja czytałam, że nie powinno się dawać dzieciom kaszki w butelce. Myślę, że warto się zapoznać z tematem przed podaniem.

Wczoraj skończyła 5 miesięcy. Też widziałam tą kaszkę i tak się zastanawiałam czy ewentualnie gdybym wcześniej podała to może by się nic nie stało… Ale póki co jeszcze mam pokarm, to w razie wyższej konieczności

Mój też właśnie nie chciał aaa ile ja tego miałam zamrożone dużo musiałam też wyrzucić

Ja do 6 mc karmiłam tylko moim mlekiem

Nie wiedziałam ciekawe dla czego

Pewnie chodzi o ryzyko zadławienia i to że dziecko może nie odczuwać sytości i że może się rozwijać próchnica

Ja też karmię moim, ale kaszka to już wyższa konieczność w razie np zaniku laktacji