Zdrada

Każdy przypadek jest inny i każdy musi sam zadecydować o swoim życiu. Jedni potrafią wybaczyć, a inni nie. A najgorzej jak ktoś komentuje, a w życiu w podobnej sytuacji nie był. Można mówić, że zrobiłoby się tak i tak, ale tak naprawdę nikt nie wie póki go to nie spotka.

U mnie też gładko . Właśnie córks czasami dostawała mm i później gładko poszło 

Xyz chyba wątki ci się pomieszały ;);)

Hahahah chyb tak 😅

Mam nadzieję, że nie znajdę się w takiej sytuacji nigdy, bo ja chyba też bym się spakowała i wyszła... 

Chyba nikt nie chciałby być w takiej sytuacji.. nie mając dzieci to chyba też wyszłabym.. w innej sytuacji najpierw zastanowiłabym sie co z dziećmi..  przykre , że przez głupotę rozpadają się małżeństwa..

Zazwyczaj w takich sytuacjach znamy wersję tylko jednej strony i na tej podstawie oceniamy bo ooo poszła do innego a chłopa zostawiła a on biedny pracował żeby na wszystko było a ona taka... Wiem z doświadczenia bo mam takich znajomych że prawda może okazać się inna. Okazało się że na zewnątrz wszystko było super a tak naprawdę mąż gnoil ją na każdym kroku że kubek nie umyty że dziecko się oblało wszystko była jej wina co by się nie działo i dziewczyna znalazła sobie innego najpierw kochanka miała chyba z rok a później do niego odeszła i są razem już z 7 lat mają razem dziecko

lepiej nic nie wiedzieć i chyba nic nie mówić to moje zdanie 

Ja bym nic nie powiedziała... wtedy się wychodzi jako ten najgorszy.. 

Ojoj. Bardzo trudne pytanie. Wiele wiele zależy od tego, czy dalibyśmy radę pogodzić sie z tym i pracować nad sobą , nad związkiem. Czy w chwilach kłótni nie będzie to wyciągane jako karta przetargowa . Kiedyś takie pytanie było przed ślubem na naukach przedmałżeńskich. Wtedy byłam całkowicie za tym, że bym nie wybaczyła. Jednak życie życiem , nie da się odpowiedzieć, jak się tego nie doświadczyło 

tylko postawić się na jego miejscu to jednak chyba bym chciała wiedzieć jak najwięcej 

Kiedyś powiedziałam znajomej o zdradzie. Zrobiła straszną aferę a było to na imprezie wspólnego znajomego. Po tym rozstała się z chłopakiem, ale później do siebie wrócili. Teraz mają już ślub i kolejne dziecko, więc widocznie zdrada została wybaczona. Nie mam już z nimi kontaktu i może dobrze, bo po co mi tacy znajomi. Dodam, że pewnie nic bym jej nie powiedziała, gdyby sama nie zaczęła opowiadać różnych rzeczy na temat mojego narzeczonego (akurat mam pewność, że to co mi mówiła, zmyślił jej chłopak).

Kiedyś powiedziałam znajomej o zdradzie. Zrobiła straszną aferę a było to na imprezie wspólnego znajomego. Po tym rozstała się z chłopakiem, ale później do siebie wrócili. Teraz mają już ślub i kolejne dziecko, więc widocznie zdrada została wybaczona. Nie mam już z nimi kontaktu i może dobrze, bo po co mi tacy znajomi. Dodam, że pewnie nic bym jej nie powiedziała, gdyby sama nie zaczęła opowiadać różnych rzeczy na temat mojego narzeczonego (akurat mam pewność, że to co mi mówiła, zmyślił jej chłopak) .