U mnie pomagały migdały i imbir do cherbaty.
Imbir to dość ostry, ale migdały używam nawet do sałatek
Anulka też się zdziwiłam, że nie mają nic. No ale nie dopytywałam żeby nie wyjść na upierdliwa.
W szpitalu to raczej powinni mieć takie rzeczy
Leki jak polprazol nie powinny być stosowane doraźnie. Owszem są bezpieczne w ciąży, ale są to leki bardzo często nadużywane. A mają wiele interakcji. Dla ciężarnych może być istotne to, że mogą być przyczyną słabego wchłaniania magnezu, a wiele kobiet w ciąży ma jego niedobory i dodatkowo lekarze zalecają. W dłuższej perspektywie mogą przyczyniać się do osteoporozy, bo wpływają też negatywnie na gospodarkę wapniową.
Jak ktoś nie ma problemów z nadmiernym wydzielaniem kwasu poza ciążą to proponowała te doraźne leki, np. gaviscon.
Ja na samym początku uzywalam pregna takie gumy do rzucia bardzo mi pomagaly na zgage i mdłości ale to tylko na samym początku pozniej zgaga doskwierala mi coraz bardziej i wtedy w ruch szła sklanka ziemnego mleka kilka migdałów miętowy cukierek natomiast juz na samej końcówce ciazy gdy zgaga doskwierala juz naprawde bardzo w ruch szedł polprazol przepisywany przez ginekologa bo to lek na receptę
Pina ja miałam probkę i szczerze nie zuzylam leza w szafce mam nadzieje ze juz nie będą przydatne ☺
Nati zawsze dobrze, że jest coś w domu w rezerwie w razie zgagi
Mazia ja nic nie miałam i nie mam. Pomaga unikanie produkty który ją wywołuje
Oj Ja miała bardzo długo;))
No ja też nic nie mam w zanadrzu, ale biorę tyle tych leków, ze juz wiecej nie chce brac
No ja też trochę brałam wit, żelazo leki na ciśnienie
Mazia no racja ale zawsze mam też naturalne produkty wiec wole z nich korzystać
no dokładnie skoro mogą pomóc naturalne produkty to po co kombinować
Tak dokładnie;)) nie potrzebnie się tym.faszerowac
naturalne najlepsze, ale nie zawsze dają rade
Zacząć najpierw od naturalnych jak nie pomoże nic to dopiero przejść na leki.. choć też nie powiedziane że pomoga
Nigdy nie wiadomo dopóki nie spróbujemy ☺
Dokładnie. Zawsze coś może zaszkodzić
Mi ostatnio mleczne rzeczy nie pomagały brałam w sumie maslanke bo mleka nie mogę. Migdałów nie miałam, cały dzień się męczyłam. W końcu wysłałam męża do apteki i w sumie oboje zapomnieliśmy, że mam cukrzycę,a dostałam lek ,w którym jest cukier. Druga tura była i Pani nam powiedziała, że nic nie mogę bo wszystko ma cukier. Jeden lek się okazało potem mogę bo ma aspartam. Tak czy siak tak.lalilo,że już padłam wieczorem i chciałam lek No ale mąż kupić te migay i mleko sojowe i się uspokoiło trochę