Zmiany w relacji z rodziną po narodzinach dziecka

Hmmm u mnie chyba nic się nie zmieniło , mam kontakt slaby z teściami , oni sami się jakos nie kwapią do moich dzieci wiec nic na sile . A szkoda :(

Drogie mamy, czy po narodzinach dziecka, Wasze relacje z rodzicami lub teściami uległy zmianie (negatywnej bądź pozytywnej)? Czy Wasze kontakty przeszły jakąś metamorfozę?

U Mnie po narodzinach dziecka moje relacje z rodzicami i teściami uległy zmianie. Stały się bliższe, bo częściej proszę o pomoc i wsparcie. Zdarzają się też trudniejsze momenty, gdy mamy różne podejścia do wychowania, ale ogólnie nasze kontakty zyskały nową, głębszą perspektywę.

To ekstara 

U nas jest  zazdrość. Niektórzy  jie mają  partnera, dzieci  albo postawili na karierę i już  jest  za późno. Druga  sprawa  że mamy w bliskiej rodzinie dziecko  kilka dni  starsze  od naszego i tamto  jest  ogólnie  w tyle więc mamy głupie  przycinki ze nasz jest  hop do przodu. 

U mnie też się nic nie zmieniło mama jak zwykle pomaga zostając z małym a teściowa ma wnuka daleko w poważaniu ale to samo było z córką. Teraz córka ma 15 lat i zero kontaktu z babcią 

Dwa cudowne szczęścia Bardzo nam przykro :( Trzymamy kciuki, że ta sytuacja ulegnie zmianie w przyszłości.

Zyybi To piękne, że możesz liczyć na swoich bliskich!

Karoliga Smutne, że teściowie nie interesują się wnukiem. Przed narodzinami dzieci też byli tak zdystansowani, czy zmieniło się to dopiero później? 

Mam tylko teściową bo niestety teść nie żyje i nawet go nie poznałam. Teściowa nie interesuje się w ogóle dziećmi ani córka która ma 15lat ani teraz synem. Mieszka od nas 6 km ma samochód i nic do roboty a domu tylko siedzi i kawkę pije z sąsiadka. Nawet nie zadzwoni się zapytać czy w ogóle żyjemy nie wspominają o dzieciach. Jak mały się urodził to była w szpitalu i na chrzcinach 4 miesiące później. Na początku mąż wysyłał jej zdjęcia małego jak mogliśmy to jechaliśmy do niej ale ona żadnego zainteresowania dzieckiem nie okazywała no więc przestaliśmy jeździć, mąż przestał wysyłać zdjęcia i wiecie że ona w ogóle się nie odzywa, nawet nie zadzwoni mo wiec nic na sile

Coraz rzadziej widuje rodziców bo nie mamy możliwości jeździć tak często jak kiedyś. Na rozmowy telefoniczne też nie mam zbyt dużo czasu ale nie czuje ze relacje się pogorszyły. A z teściami nigdy nie było kontaktu i nie będzie pewnie. 

U mnie raczej są na takim samym poziomie czyli stosunkowo dobrze:)