Czy wy tez w czasie ciezy borykalyscie sie z ciągłym bólem spojenia, pachwin, całego krocza w zasadzie - tak jakby codziennie ktoś was tam stłukł kijem baseballowym (przepraszam ze porównanie, ale wydaje mi się ze to najlepiej opisuje rodzaj bólu) Mecze sie z tym od 17 tyg i jest coraz gorzej, lekarz ciagle mówi ze to normalne, ale szczerze mówiąc już mnie to nijak nie pociesza, bo przy chodzeniu, siadaniu, wstawaniu, przewracaniu sie z boku na bok ten bol jest na tyle silny ze odechciewa się wgl ruszać. W pierwszej ciazy kompletnie czegoś takiego nie doswiadczylam
Tak mam ten ból ale najczęściej jak dłużej poleżę np w nocy. Ciężko obrócić się z boku na bok. Jak chodzę nie odczuwam zbytnio go
Ewe niestety winne są hormony które rozszerzają więzadła i spojenie. Położna radziła żebym brała parecatoml jeśli mocno boli.
No cóż, musisz wytrzyma i zdać się na rady lekarza.My tu raczej nic nie wymyślimy.Po rozwiązaniu ,z czasem powinna minąć.
Ja nie miałam takiego problemu, jednak tak jak lekarz mówi, jest to normalne. Tak ciało się przygotowuje. Nic na to się nie poradzi.
Ja też nie borykałam się z tego rodzaju bólem ani w pierwszej ani w drugiej ciąży ale skoro lekarz mówi że to normalne to chyba tak jest. Może faktycznie w taki sposób Twoje ciało przystosowywuje się do porodu więc nie pozostaje Ci nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i czekać aż po porodzie wszytko wróci do normy.
Jak odpoczywasz nie poruszając się to też boli?
Mi niestety lekarz nie pozwolił brać nic przeciwbólowego a niestety czasem trudno wytrzymać. Troche mi się wydaje ze lekarz to lekceważy, bo jednak tłumaczenie ze jestem szczupła i to przez to, jest dla mnie bez sensu. W pierwszej ciazy nic takiego nie miałam w ważyłam tyle samo. A z tego co wyczytałam to często lekarze ginekolodzy nie potrafią stwierdzić np rozejścia spojenia. Zastanawiam się nas wizyta u fizjoterapeuty urologicznego
Nasz organizm musi przygotować się na tą wyjątkowa chwilę i wszystko się rozszerza. Ja też odczuwała taki ból ale nie tak bardzo że nie dało się wytrzymać ból był znośny
Ewe jak masz obawy boisz się że to może się wiązać z rozejściem to umów się. Jednak przeciwbólowych na takie bóle chyba żaden ginekolog nie przypisuje. Trzeba jakoś przetrwać prostu
Ja miałam podobne bóle. Może nie aż tak bardzo jak Ty z tego co piszesz. Ale mnie też bolało. Najgorzej było jak się dużo nachodziłam.. Mnie najbardziej bolało w pachwinach i jakby kość ogonowa.
Po porodzie przeszło, jeśli Cię to pocieszy :)
Taaa, takie bóle mogą być “urokiem“ ciąży. W ciąży byłam trzy razy, ale tylko w ostatniej odczułam te nieprzyjemne bóle i to tuż przed rozwiązaniem.
Ewe to chyba raczej normalne tak jak lekarz mowi bo ja tez mam teraz bole pachwin i czasami to aż nie mogę wstać, a jak wstanę to ide jak kaczka albo pingwinek bo tak boli. To trzeba poprostu przetrwać, nie kazda tak ma tak jak dziewczyny piszą ale się zdarza i nic juz nie poradzimy, pewnie duzo zależy od budowy ciała, kosci, uwarunkowan genetycznych itp...
Dokładnie więc trzeba przetrwać a nie myśleć że lekarz olewa sprawę.
Ewe, konsultacja u fizjoterapeuty urologicznego na pewno nie zaszkodzi.Jesli masz łatwy dostęp to jak najbardziej jest to dobry pomysł i warto skorzystać tym bardziej ,że sprawą Cię męczy.A jak długo do rozwiązania?
10 tygodni jeszcze... ból bólem, jeśli miałabym pewność ze to faktycznie tylko kwestia rozciągania więzadeł itd. Ale wydaje mi się ze ból jest niewspółmierny do tego co stwierdza lekarz. Mam tez generalnie Krzywe biodra i przez to tez przy pierwszym porodzie synek sie klinowal, stad moje obawy ze jeśli jest teraz gorzej niż 6 lat temu a lekarz prowadzący nie zaleca żadnej konsultacji u ortopedy czy fizjoterapeuty, to trosze zakrawa mi to na bagatelizowanie tematu
Ewe, to w takiej sytuacji powinnaś zasięgnąć porady innego lekarza. Może rzeczywiście lepiej sprawdzić. lekarz pewnie myśli, tak jak większość tutaj, że to normalne i pewnie co druga osoba to ma w ciąży. I jednak szybko zaczęło Cię męczyć, bo 17 tydzień to, jeszcze nie ten najgorszy czas. Ja w tym czasie byłam super sprawna i to był najfajniejszy czas w ciąży.
Też bym się na własną rękę zapisała urofizjoyerapeuty.
generalnie nie jestem panikara, ale pytajac wśród znajomych, nikt mi nie potwierdzil ze tak miał, a nie jedna z moich znajomych przeszła przez conajmniej dwie, trzy ciaze, stad mnie zastanowiło takie podejście lekarza na zasadzie ”to normalne” bo zgodzę sie ze pachwiny czy więzadła moga bolec, ale ja czuje ten ból non stop, nawet przy dotykaniu, myciu etc. Próbuje doszukac się dobrego specjalisty, niestety jakikolwiek najbliższy to 70 km w jedna stronę, a i z terminami problem, ale popróbuje jeszcze podzwonić
Ewę próbuj albo do innego ginekologa żeby skonsultować i zobaczyć do inny powie albo do urofizjoterapeuty
Miałam podobne problemy i poszłam do fizjoterapeutki urologicznej, która jest skierowana konkretnie na kobiety w ciąży i po porodzie. Polecam serdecznie bo warto takiej fachowej porady zasięgnąć. Patrzy na to z całkiem innego punktu widzenia niż np ginekolog.