Chodzik

Cześć dziewczyny. co sądzicie o chodziku dla dziecka. Mam mieszane uczucia. Co prawda dopiero czekam na mojego synka ale nurtuje mnie to pytanie. Jak było u was? Bezpieczne czy nie ? Pozdrawiam

Oczywiście każdy fizjoterapeuta powie że nie… Ale nie dajmy się zwariować. Moja córka raz na jakiś czas była wsadzana w chodzik i nic się nie stało. Teraz ma prawie 14 miesięcy i ślicznie chodzi. Ani nie ma problemów z postawą ani nic takiego. Także wszystko z umiarem.

A ja jestem na nie i to zdecydowanie! Po co przyśpieszać coś co dziecko osiągnąć musi samo. Wielu rodziców wkłąda dzieci 5 miesieczne do chodzika, kiedy one nawet nóżkami nie dosięgają do podłogi i tak wiszą… poczytaj o tym jakie chodzik robi zło:
takowe sa wady chodzików:

Przyspiesza chodzenie dziecka, które nie jest na to jeszcze gotowe. Chodzik przytrzymuje dziecko, nawet jeśli nie opanowało ono umiejętności utrzymania sylwetki w pionie. W rezultacie dziecko może mieć problemy z kręgosłupem i wadę postawy.

Ogranicza zdobywanie umiejętności samodzielnego chodzenia. Niezgrabne chodzenie jest normalnym etapem w rozwoju, przez który dziecko powinno przejść. Wtedy też zdobywa świadomość swojego ciała. Natomiast w chodziku zupełnie inaczej ocenia przestrzeń - odległości i wysokości. Poza tym nie widzi swoich stóp, więc nie jest świadome, co musi robić, by móc się poruszać.

Niebezpiecznie obciąża nóżki i miednicę. Podczas samodzielnego chodzenia trenowane są wszystkie mięśnie oraz równowaga; w chodziku zaś pracują głównie mięśnie nóg. Może to skutkować skracaniem mięśni i deformacją nóg.

Daje dziecku złudzenie, że umie chodzić. Efekt? Dziecko po wyjściu z chodzika próbuje samodzielnie stawiać kroki, co zwykle kończy się bolesnymi upadkami.

Pozbawia dziecko doświadczenia upadków, więc nie uczy się ono ostrożności. Dziecko podczas samodzielnego chodzenia uczy się upadać w taki sposób, by nie zrobić sobie krzywdy, jak również uczy się podnosić z upadków.

Chodziki dla dzieci nie przyspieszają nauki chodzenia. Prawie 10 lat temu, bo w 2002 roku, na łamach prestiżowego pisma “British Medical Journal” dziekan wydziału psychoterapii na uniwersytecie w Dublinie - Mary Garrett przedstawiła wyniki swoich badań nad chodzikami. Okazało się, że chodziki - wbrew pozorom - opóźniają rozwój dziecka. Garrett wykazała, że dzieci, które nie znają chodzików zaczynają chodzić 4 tygodnie wcześniej niż rówieśnicy stawiający pierwsze kroki w chodziku.

(Wiadomości, Polityka, Sport - Super Express)

Ogólnie teraz nie poleca się chodzikow ani pchaczy. Chodzik źle wplywa na bioderka po za tym w chodziku jest tak, że dziecko się odepchnie i trzyma nogi w górze. Pchacze wymuszają złą postawe u dziecka. Po co dziecko na samym wstępie ma się garbic. O wiele lepiej jak dziecko samo zacznie stawać i chodzić przy meblach. Dziecko kiedy będzie gotowe samo zacznie chodzić. Nie ma co na siłę zmuszać dziecka do nauki chodzenia. U mnie zaza nie miała chodzika ani pchacza i bardzo dobrze na tym wyszła. Znam wiele dzieci co mają problemy po pchaczach i po chodzikach.

ja osobiście nie uznaję takich wynalazków jak pchacze i chodziki…wszystko w swoim czasie, nic na siłę, nie przyspieszamy…ostatnio koleżanki synek w chodziku rozbił głowę, bo tak chodził po domu-ona nie kontrolowało zbytnio tego, bo myślała, że chodzik da radę…także my nie…

Wg mnoe powinni wycofac to z rynku. Owszem są dzieci które w tym chodziły i niby nic nie jest ale pamiętajmy że takie wkładanie konsekwencje nie zawsze da od razu może się ujawnić po latach np objawem mogą być problemy z biodrami czy kręgosłupem. A jeśli chodzi o chodziki to dziecko w tym wisi jak w wisiadle więc chyba można sobie wyobrazić że to nie jest wygodne to tak jakbyśmy my wisiały na majtkach raczej nikomu w tym wygodnie by nie było. Po drugie biodra są w nieprawidłowej pozycji po trzecie dziecko nie powinno być do tego wsadzane jeśli nie umie chodzić A jak umie chodzić to już bez sensu taki wynalazek. Dużo lepszy jest pchacz. Dziecko samo musi się nauczyć stać pierw później robić kroki więc chodzik to jest wg mnie bardzo niezdrowa rzecz pchacz można ale wiadomo pchacz dziecku pomaga jak już samo stoi i zaczyna stawiać kroki trzymając się nie wymusza pozycji nieprawidłowych jak chodzik.

Zdecydowanie nie… Narazaja bioderka i miednice dziecka… Po co przyspieszac na sile pewne etapy. Maluch bedzie gotowy to zacznie chodzic. To samo prowadzanie przez rodzica na sile za raczki - przez to nierownomiernie rozklada sie ciezar ciala. Zamiast wzmacniac nozki, malec wzmacnia gorna czesc ciala.
Powoli, w swoim czasie dziecko samo “zalapie”. Zacznie od stawania przy czyms, chodzenia przy czyms, puszczania sie i lapania rownowagi, az zacznie chodzic :wink:

Dokładnie dziecko samo powinno się przygotować do chodzenia poczynając od stawania przy czymś chodzenia przy czymś aż w końcu samo łapać równowagę i iść. Taki chodzik zaburza proces przez co dziecko też może źle chodzić bo nie było naturalnych etapów.

Również uważam , że chodzik to zbędna rzecz.
Zrobi więcej złego niż dobrego.Maluszek, który wkracza w etap nauki chodzenia musi sam się poprostu tego wszystkiego za koleją nauczyć a chodzik jedynie to zaburzy.Pełzanie,raczkowanie czy np.samodzielne siadanie te wszystkie elementy są bardzo ważne w prawidłowym rozwoju dziecka i rokują na przyszłość .

Jestem zdecydowanie takiego samego zdania co wyżej dziewczyny, jestem na NIE dla wszelkich chodzików. Wkładając takiego maluszka, które jeszcze samo nie chodzi wymuszamy u niego postawę stojącą. Ma to bardzo negatywny wpływ na jego kręgosłup, nogi i bioderka. Może negatywnych skutków od razu nie zobaczymy, ale w przyszłości mogą o sobie dać znać. Jestem przeciwniczką niepotrzebnego przyśpieszania siadania czy chodzenia dziecka. Pamiętajmy, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, nie trzeba tego im przyśpieszać.

Ja osobiscie nie uzywalam i jestem przeciwna jakos nie ufam temu sprzetowi balabym sie o miesnie dziecka … :slight_smile: ale to zostaawiam kazdemu z osobna do przemyslenia bo kiedys sie uzywalo i dzieci nie maja problemow a teraz rozne opinie na ten temat . Sama z9stawilam dziecko by rozwijalo sie w swoim tempie :slight_smile:

Podobnie jakWy dziewczyny, jestem przeciwniczką. Silver wspomniała aspekty zdrowotne, nie będę ich powtarzała, ale wspomnę o bezpieczeństwie. Dziecko w chodziku jest o wiele szybsze niż bez, szybko się przemieszcza i często rodzice nie zdążą odpowiednio zareagować. Kilka dni temu słyszałam w programie telewizyjnym, że chodziki są często głównym powodem wypadków w domu. Dziecko w chodziku może szybko niezauważone ściągnąć obrusz, filiżankę, itp oparzając się przy okazji. Wspomniano też dzieci, które spadały w chodnikach ze schodów. Uważam, że to niepotrzebny, a nawet szkodliwy gadżet.

Mama gratki , niebezpiecznie jest i bez chodzika ale to wiadomo ze jest gorzej bo dziecko wszedzie tez zaczyna sięgać :stuck_out_tongue: najgorzej jak dziecko bedzie przez to mialo jakies napiecia miesniowe bo to tez troche zmuszanie dziecka do tego by tak stalo a jak ma swobode to wstaje siada itd kiedy ma sily i ma na to ochote

Ja jestem jak najbardziej na nie! Chodzik to nic dobrego dla dziecka. Dziecko zaczyna chodzić w momencie kiedy jest na to gotowe nie wcześniej. Dziecko musi mieć na tyle mocne mięśnie kręgosłupa i nóżek żeby stanąć i chodzić. Chodzik tak poza tym uczy nie prawidłowego wzorca chodu bo dziecko chodzi na palcach, miednicy jest nienaturalnie wywinięte oraz dziecko nie uczy się upadków które wbrew pozorom są na prawdę bardzo ważne.

Chodziki to przyśpieszanie chodzenia u dzieci, przez które nie uczą się upadków, nie uczą się wedle swojego tempa. Nie warto!

Chodziki coz moim zdaniem to krzywda dla dziecka dużo lepiej kupić pchacz maluchowi ale już takiemu co stać zaczyna :slight_smile:

Roznesa opinie na ten temat…mam…zbam pare osob co uzywalo u swoich dzieci chodzik i wszt
ystko bylo ok a znam co uzywalo i potem mialo jakies problemy z nozkami lub jakas wada postawy ale czy to przez chodzik czy poprostu tak sie stalo no to nikt nie wie, ja mialam okazje miec za darmo chodzik od bratowej ale jakas sie nie skusilam i stnek wszystko zrobil w swoim czasie raczkowanie. Itd…takze kazdy ma swoje zdanie na ten temat…i niech kazdy robi co uwaza za sluszne dla swojego dziecka.

Ewcia wada postawy problem z biodrami czy nóżkami to często konsekwencja tego że dziecko wkladane było do chodzika pomimo że nie stało samo itd czyli nie było gotowe.

Racja, ale nie tylko chodzika. Niestety wielu rodziców podtrzymuje dzieci za rękę lub ręce i dziecko w zasadzie wisi - to rowniez jest częstą przyczyną skrzywien kręgosłupa, wad postawy i nieprawidłowych nawyków chodzenia oraz trzymania pozycji pionowej. Dzieci powinno się co najwyżej trzymac pod pachami w celu „pomocy” jednak najzdrowiej jest gdy dziecko pójdzie samodzielnie wtedy kiedy będzie na to gotowe

Dokładnie i to samo sadzanie dziecka niesiedzacego też wywołuje nieprawidłową postawę. Dziecko powinno wszystko samo zacząć robić nic na siłę oczywiście wyjątkami są dzieci które potrzebują rehabilitacji z racji np napięcia mięśniowego i które nie robią postępów i są mocno opóźnione w rozwoju więc trzeba pomóc im przygotować się by zaczęły siadać czy chodzić.