Przekazuje znajomym i rodzinie. Niektóre z ubranek nie warto sprzedawać, wiecej zapłaci się za pakowanie
Drogie mamy, co robicie z ubrankami po dziecku, które są już za małe? Sprzedajecie, zostawiacie dla kolejnego maluszka, oddajecie rodzinie lub znajomym, a może przeznaczacie na jakiś zbiórki lub fundacje? A może macie jakieś inne pomysły?
Oddac , niektóre nowe lub raz ubrane sprzedaje na vinted ale to słabo idzie i tylko się zbiera dużo :/ wiec jak mamy szanse komuś oddac to warto
Ze sprzedażą ubranek jest ciężko. Dla mnie to jest strata czasu. Wystawie kilka body za 10 zł a ktoś pyta o to żeby zmierzyć na plasko wszystkie części ubranek :D
Jak miałam coś droższego np czapeczkę ze chrztu to poszła odrazu ale takie tanie rzeczy nie schodzą.
Dzisiaj właśnie segregowalam małe ubranka. Podzieliłam je na: 1. do oddania (ja akurat daje do fundacji betlejem lub znajomej), 2. na pamiątkę albo na kolejne dzidzi :p 3. ściereczki. Jeżeli coś mi się podarlo albo poplamilo to niech jeszcze przyda się do ścierania kurzu :D
O tak to jest mega męczące , te z sinsay pepco itp wcale się nie sprzedaja wiec ich już nawet nie wystawiam 😅 wole oddac na jakiejś lokalnej grupie ww
Ja wydawałam szwagierce rozmiar 56-62, teraz miałam worek ubrań na rozmiar 68-80 więc zadzwoniłam żeby przyjechała sobie wybrać co chce bo nie będę jej dawać rzeczy w których jej syn nie będzie chodził. Przyjechała wzięła może z 3 body jakiś sweterek, bluzę i chyba spodenki i wiecie że nawet dziękuję nie powiedziała tylko focha miała że w ogóle musiała przyjechać więc więcej nic nie dam a kurcze akurat rozmiar 68-86 mamy fajne bo dostałam rzeczy po kuzynce która jest zakupoholiczką i dużo rzeczy dała mi nowych albo z raz założonych z next, mayoral, hm no więc fajne, nie chciała za to kasy więc jej córce kupiłam Pampersy ten miesięczny zapas zamówiłam od razu do niej do domu i jeszcze mi podziękowałam że wzięłam i jej w domu nie leży, więc każda zadowolona a ta kurde jakieś fochy. Niech sobie kupi to się dowie ile to kosztuje. Część sprzedałam na vinted a resztę co mi zostało dałam dla powodzian bo akurat znajomy ma znajomych na zalanych terenach więc wiem że było im to potrzebne i trafiło do potrzebujących. A co się już nie nadawało do założenia poszło na sciereczki. Także teraz jestem na czysto nie mam żadnych pozostałości. Haha
sprzedaję lub oddaję rodzinie i znajomym :))
Ja oddałam koleżance
I super :)
Oddaję rodzinie lub znajomym, a część przekazuję na zbiórki charytatywne
ja oddałam kuzynce :))
Ann ka Niestety, teraz ciężko sprzedać ubranka po dziecku
Lily Super pomysł ze ściereczkami :)
Karoliga Super, że jednocześnie udało się komuś pomóc i zrobić miejsce na potrzebne rzeczy :)
Ja oddawałam potrzebującej mamie. Trochę sprzedawałam paczkami (nie chciało mi się robić zdjęcia). Teraz zostawiam sąsiadce za kilogram jabłek albo gruszek:)
O tak te ściereczki to supwr pomysl
Na instagramie wyświetlają mi się czasami filmiki na których mamy wycinają fragmenty ubranek I zszywają w kocyk. Również widuje reklamy firm które wyzywają fragmenty ubranek w inne ubrania. Myślę że to są też fajne pomysłyp, chociaż nie dla mnie
U mnie ze szwagierkami przekazujemy sobie te ubranka. Każda coś dołoży po swoim dziecku (wiadomo, że część się zniszczy podczas używania) i pudło z ciuszkami idzie dalej do kolejnego dziecka �
Ja część ubranek zostawiam na przyszłość, bo planujemy jeszcze jedno dziecko. A resztę oddaję znajomym lub rodzinie, bo zawsze znajdzie się ktoś, komu się przydadzą :)
Ja zostawiam dla kolejnego dziecka, ale tylko te ubranka, które się nadają, resztę wyrzucam na szmatki. Jak już są jakieś mega plamy to nie da się tego inaczej użyć.