Czy drugi poród jest łatwiejszy?

Hej! Jestem w 32 tygodniu ciąży i dostalam jakiś czarnych myśli :sweat_smile: Pierwszy poród od skurczy 1,5 h, w tym 10 min partych, brak nacięć, brak pęknięć. Można powiedzieć, że poród marzenie. Ale jednak naszły mnie czarne scenariusze na kolejny porod :thought_balloon:

Czy Wasze drugie porody były łatwiejsze?

3 polubienia

Moj drugi porod był latwiejszy, szybszy , niebylo takiego bolu ,pierwsza corke rodziłam 12 h a syna o 10 mnie podlaczyli do kroplowki a o 17 juz urodzilam ale samych skurczy mialam moze z pol godziny :rofl::rofl::rofl:

Hmmm czy był łatwiejszy nie powiedziała bym. Był porównywalny. Każdy poród jest inny i tak naprawdę nie ważne czy to 2 czy 3 trzeba być przygotowanym na wszystko. Chociaż położna mi mówiła że faktycznie zazwyczaj kolejny jest trochę łatwiejszy :blush:

Rany jak ja bym chciała już być po i tak samo to wspominać :sweat_smile:

No właśnie mi też lekarz mówił, że prawdopodobnie może być łatwejszy i jest duża szansa na to, że nie pekne podczas porodu jeśli przy pierwdzym porodzie nic takiego nie było. Oby! Jakies stany lekowe mnie nagle dopadly :sweat_smile:

każdy poród jest inny, ale ja słyszałam, że czasem właśnie ten drugi idzie szybciej i lżej i tego właśnie Ci Życzę :hugs:
może dodam Ci otuchy z porodem mojej przyjaciółki bo jej drugi był ekspresowy i zanim na dobre ogarnęła, że to już, to już było po wszystkim :sweat_smile:Więc nie zadręczaj się czarnymi myślami, będzie szybko łatwo i pięknie :pray:

1 polubienie

Faktycznie ekspresowy poród, nic tylko pozazdrościć! :blush: A robiłaś coś, że tak łaskawie go przeszłaś? Ćwiczenia, masaże? Daj jakieś wskazówki pierworodce :sweat_smile: Generowanie tak się chyba przyjęło z tym, że każdy kolejny poród jest łatwiejszy, ale nigdy nic nie wiadomo. Wśród moich najbliższych mam raczej się to sprawdziło :slight_smile: Nie stresuj się, będzie dobrze, trzeba to traktować jako zadanie do wykonania bez względu na czas, to nie wyścigi :sweat_smile:

Każdy poród jest inny. Nawet jeśli pierwszy poszedł szybko i pięknie, drugi może przebiec zupełnie inaczej, ale nie ma sensu zakładać czarnych scenariuszy.

Ja osobiscie wykonywałam masaż ktocza olejkiem ze słodkich migdałów i dodatkowo polykałam kapsułki z olejkiem z wiesiołka. Nie ćwiczyłam, poniewaz nie ukrywam ze nie mam z cwicseniami po drodze :sweat_smile: z takiej ciekawostki to jak położna na partych mówiła mi zebym parła to w ogole tego nie czułam i nie parłam wtedy. Zaufalam organizmowi i parłam wtedy kiedy serio ciało chciało, nie umiakam nawet na zawolanie haha tylko wtedy kiedy ciało mi dało znac ze to już :sweat_smile::crazy_face:

1 polubienie

Wiem, że może być różnie dlatego pytam innych ma jak z ich 2gimi porodami, czy było lżej czy gorzej :woman_shrugging:t3:

Niestety sama nie wiem, bo teraz drugie maleństwo dopiero w brzuchu, więc wszystko jeszcze przede mną

Ale z tego co czytam, to dużo mam ma problem ze stresem zwiazanym z porodem, z nową rzeczywistoscia itp. A term zbliża się nieubłaganie :crazy_face: dopada mnie to dopiero wieczorem, bo w dzien nie ma czasu na „glupoty” przy ruchliwym 4 latku :sweat_smile:

Doskonale Cię rozumiem, mnie też sama myśl stresuje i przeraża

1 polubienie

Kochana :heart::heart::heart: doskonale Cie rozumiem, co prawda moj drugi porod jest przede mna i to bedzie cc, ale mam tez w glowie rozne scenariusze.
Wazne zebys byla przygotowana :heart: moze pocwicz oddechy, rozciaganie na macie to mega odpreza. Moze zapal sobie jakas ulubiona swieczke. Wazne zeby sie nie nastrajac negatywnie.

1 polubienie

to zrozumiałe, że każda mama przed porodem ma wiele obaw i stresu. ja pół ciąży przepłakałm, bo hormony tak szalały, że wyobrażałam sobie straszne scenariusze.

1 polubienie

Nooo chyba nie ma co sie nastawiac i po prostu potraktowac to zadaniowo :smiling_face_with_tear::sweat_smile:

No ja to już mialam takie mysli ze tragedia…. Byle do stycznia i chcialabym miec to juz za soba😅

1 polubienie

Myślisz że ten masaż faktycznie pomógł? Czy przypadek? Ja znowu nie ukrywam, że nie po drodze mi z tym masażem…

Ciężko powiedziec, wiem że robiłam systematycznie i nie mam pęknięcia :woman_shrugging:t3: duzo kobiet tez robi i jednak pękają. Pewnie to też indywidualna kwestia

Ja muszę przyznać że u mnie był bardziej świadomy , szybszy ale też bardziej bolesny