Hej
W domu mam 7 miesięcznego bobasa i prawie 4 latke. 4 latka musiała gdzieś zostawić spod od naklejki i tego nie zauważyłam. Dziś zmieniając pampersa maluchowi zobaczyłam właśnie ten spód w kupie. Trochę mnie to przeraziło. Czy mogło coś jej się przez to stać?
Dodam że to była dosyć spora naklejka
Jeśli masz się denerwować, wybierz się do lekarza :). Ciężko spekulować, czy na pewno jest ok, ale też nie ma co się przeraźliwie bać
ja na pewno bardziej bym się stresowała, gdyby była to sama naklejka, jej wierzch, bądź gdyby była taka grubsza, wiesz, typu 3d - wypukły, twardy materiał ![]()
Ja najlepiej poszłabym do lekarza się poradzić
Jeśli się denerwujesz, to zadzwoń do lekarza i dopytaj.
Aczkolwiek nie brzmi to dość groźnie, jeśli spod jest cały, nie jest ostry, to bym nie panikowała
Myślę że jeszcze nie jedną rzecz znajdziesz w kupię. Myślę że jak to była zwykła naklejka to nic dziecku nie będzie. Obserwuj czy nie boli go brzuszek a jeżeli coś cię będzie niepokoić idź do lekarza
Tak jak dziewczyny piszą najlepiej udać sie do lekarza, żeby to Cie uspokoiło. A zwróciłaś uwagę czy w kupie nie było śluzu ani krwi?
Dobrze że ten kawałek naklejki sam się wydalił, gorzej jakbyś nie wiedziała że dziecko coś zjadło, a byłyby jakieś objawy.
Dla spokojnej głowy na pewno najwłaściwszą opcją będzie konsultacja z lekarzem
nawet w formie teleporady, aby chociaż opowiedzieć lekarzowi tę sytuację, może będzie w stanie coś doradzić odnośnie obserwacji bez konieczności udawania się do przychodni ![]()
Jeśli to co bobas połknął przez przypadek, zostało wydalone to myślę że nie powinno nic się złego zdarzyć, najgorzej gdyby to zostało niewydalone w brzuszku.
Ale dla Waszego spokoju najlepiej skonsultować to zdarzenie z lekarzem pediatrą ![]()
Ja to się już boje tego okresu jak młodszy syn zacznie się przemieszczać. A jaka to była naklejka taka płaska? Najgorsze są te takie poduszeczki, syn kuzynki kiedyś się taka zadławił. Myślę, że najważniejsze że bobas już się pozbył tej naklejki.
Twz mi sie wydaje ze jak juz jej sie pozbyl to jest ok ale warto jeszcze obserwowac i jak bedzie sie cos działo to pojsc do lekarza ![]()
Ja jako dziecko połknęłam pieniazka i pozniej tez wyszedl w kupie ![]()
![]()
![]()
![]()
Jak dziewczyny wyżej piszą - jak Cię coś niepokoi to udaj się do lekarza, ale myślę, że skoro ta naklejka została znaleziona w kupie to nic się złego nie dzieje.
Kiedyś za dzieciaka moja ciotka zjadła śrubkę, lekarz kazał babci grzebać w każdej kupce dopóki ta śrubka nie zostanie wydalona, a jak już została wydalona to temat został zamknięty i było wszytsko ok ![]()
Naklejka to raczej niż niepokojącego tym bardziej że już wydalił, obserwuj dziecko a jak coś Cie niepokoi podejdź do lekarza
mojej siostry syn kiedys zjadł kawałek kredki świecowej - poznała dopiero właśnie po kubie z niebieskimi fragmentami, ona dopiero się strachu najadła ![]()
Mój pies zjadł cały pęk gumek recepturek jak była u moich rodziców. Zwymiotowała je po 7 miesiącach
na USG nic nie wyszło, a byłam z nią 2 razy żeby sprawdzić. Wcześniej zwymiotowała jedna gumka ale siostra mówiła że zjadła tego więcej.
Ale z tą śrubką to już grubsza akcja :o ja bym za chwilę w panikę wpadła że może przebić jelita czy coś :o
Oj ze śrubką to bym na pewno panikowała.
Rozmawiałam z pediatrą powiedziała że jak wyszło w kupie i brzuszek nie bolał to jest dobrze
Ja bym się zaniepokoiła krwią w pieluszce, czy ten kawałek kartki czegos nie uszkodził. Ale dla świętego spokoju dobrze skonsultować z lekarzem.
Myślę że jeżeli wyszło w kupie to już jest wszystko ok
Wydaje mi się , że nic nie zagraża twojemu dziecku. Niestrawiony element został wydalony , więc nic tylko się cieszyć ![]()
Dobrze, że to skonsultowałaś i że maluchowi nic nie jest ![]()
Dla nas - historia na przyszłość, co robić i co obserwować.
Oo no to dobre wieści ![]()
Super że to skonsultowała już, celulozy organizm nie trawi więc raczej nic poważnego się dziać teraz nie powinno skoro wydalił ją. Niejeden paproch jeszcze będzie w buzi ![]()
A tak na przyszłość mogę dodać historie mojej siostry która myślała że jej synek który miał wówczas niecały rok zjadł klawisz z laptopa -shift mniejszy - pojechała do szpitala a oni do niej że jak się nie dławi, nie ma oznak że mu gdzieś stanął to mu nie zrobią nic bo im ten klawisz na zdjęciach nie wyjdzie XD i że ma czekać i obserwować kupy czy nie wydalił, czy nie ma krwi itd. Kilka tygodni minęło klawisza brak moja siostra się go pyta gdzie jest klawisz a on mówił - nie ma, tu i wskazywał laptop, my że nie ma go tu gdzie jest czy go zjadł. Przy czyszczeniu laptopa okazało się że wpadł między ekran a klawiaturę tak sprytnie że nie dało się go zauważyć,nie wypadał bo blokował się po otwarciu laptopa i zamknięciu bo tam taka szczelina była dopiero jak chcieliśmy otworzyć laptop szeroko to coś przeszkadzało i go zobaczyliśmy ![]()
![]()
![]()