Czy smoczek uspokajający szkodzi karmieniu piersią?

W takim wieku faktycznie ciężko odzwyczaić

Dobrze , że Wam się udało

Ja od razu w szpitalu dawałam :slight_smile:

To na pewno, tym bardziej, że to już przyzwyczajenie też dużo wchodzi w grę. Nie ma złotego sposobu, jedno dziecko odrzuci samo, a drugie będzie miało problem

1 polubienie

Dokładnie tak jest :slight_smile:

1 polubienie

Ja też już w szpitalu miałam ze soba , nie uważam żeby zaburzał smoczek odruch ssania , jeśli jest dobry smoczek to nie ma o tym mowy .

Ja miałam już w szpitalu, córcia dużo Smoczka używała a mimo to nie chciała butelek tylko cyca

Ja też miałam w szpitalu. Córka dosyć dużo płakała i położne same mnie pytały, czy mam ze soba smoczek, żeby ją troszkę uspokoić

Smoczek córeczka dostała już w szpitalu i w naszym przypadku nie wpłynęło to na kp, ale smoczek był ograniczany - dawany do spania, a w dzień tylko w sytuacjach kryzysowych

U nas też tak było, miałam smoczek ale bałam się go wyciągnąć w szpitalu, bo słyszałam, że źle na to patrzą, a tu położne same pytają czy mam smoka :grin:

Oj źle patrzą w szpitalu i po pierwszym i drugim porodzie jak zobaczyły że dziecko ma smoczka to kazały wyciągać

U mnie tak samo , byłam ogólnie w szoku

No szok. Ale dlaczego?

Smoczek powinien być podany jak już unormuje się laktacja. Dziecko powinno mieć odruch ssania na piersi mamy, a nie na smoczku. Jednak wszystko zależy od położnych, moje dzieci jak poplakiwały w szpitalu to położne same dopytywały czy mam uspokajacza.

Powiem ci, że moje dzieci akurat nie są snoczkowe. Ale po porodzie, pierwsza doba to był koszmar bo nie miałam smoczka. W nocy mały tak mi przewisial na cycku, że mąż od rana na sygnale jechał że smoczkiem, bo myślałam że mi cycki odpadną. I to było dla mnie ogromną pomoc, bo co prawda, smoczka tolerował dzień, dwa, później mu go nie wciskalam, ale po tej pierwszej nocy to było dla mnie zbawienie że mogłam małego odłożyć i chwilę się zdrzemnąć

Moja fizjo też mówi, że smoczki nie są złe, tylko w porę trzeba je zabrać. Niektóre dzieci mają silny odruch ssania i jak go nie zaspokoją to to też późnej rzutuje na szereg problemów (logopedycznych, sensorycznych, żywieniowych). Więc wszytko jest dobre z umiarem :heart:

2 polubienia

No właśnie, dokładnie tak jak piszesz. Wszystko z umiarem i w porę że smoczkiem się pożegnać. Żeby nie przeciągnąć …

Jestem w szoku. U nas same pytały, czy mamy ze soba smoczek, żeby uspokoić malucha

1 polubienie

naprawdę? nigdy nie zdarzyło mi się żeby nas o to pytały, widocznie wszystko zależy

U nas pytały zaraz po porodzie, w sensie jakiś z 3/4 h później