Witam mam pytanie… czy wasze maluchy zaakceptowały pierś odrazu po porodzie ? Jak to było u was ? Po porodzie droga cięcia cesarskiego i naturalnie?
Tak, maluch od razu zaakceptował pierś. Jestem po cc i maluch w szpitalu świetnie rozkręcił mi laktację ![]()
Bylam wsciekla , bo w planie porodu nie zgodzilam sie na karmienie mieszanka a mimo to mala zostala takaieszanka nakarmiona , pozniej jednak po kilku godzinach przyszly po mnie i pomoglu mi pielegniarki przystawic mala do piersi , udalo sie odrazu n, mala nie miala problemow
To straszne że taka samowolka była. U mnie w szpitalu po cc położna która przyszła na nocna zmianę pytała która mama chce się wyspać po operacji a którą ma obudzić w nocy jak maluszek będzie głodny. Mi udało się nie dokarmiać w szpitalu, raz miałam kryzys i myślałam że synek jest głodny i chciałam dać butelke ale nie chciał. Przy wypisie nie chcieli wierzyć że synek był tylko na moim mleku bo stwierdzili że po cc położne zawsze dokarmiają mm
Tak, mój synek od razu jak go pielęgniarka przystawiła dobrze złapał pierś i ssał. Co ciekawe lepiej mu szło z lewej, nieco gorzej z prawej
bo sutek był bardziej wklęsły. Ale nauczył się i teraz pije z obu od 11m.
Przez jeden dzień chyba stosowałam nakładki ale nie lubił z nich pić. Ale ten dzień mi wystarczył na regenerację styków ![]()
Ja rodziła CC mój synek pierś lubił ale nie umiał ssać przez co się nie najadał, pomogły naładki, częste dostawianie do piersi i dobry doradca laktacyjny.
U mnie tylko raz wlasnie po porodzie byla podana ta mieszanka , pozniej tez juz tylko sama piers w szpitalu .
Strasznie mnie to zezloscilo , ale nie robilam rabanu , bo balam sie , ze pozniej beda sie na malej “mscic” na szczescie panie byly bardzo mile
Pierwsze dni walka o laktację jest ciężka. Ja nie rozumiałam czemu dziecko non stop wyje i wisi na piersi czy to jest normalne. Bardzo mnie to stresowało. Tym bardziej, że co położna to rada
A ja dawałam mieszankę przez miesiąc raz dziennie ale mały wcale z tego tytułu nie zrezygnował z piersi
U mnie malantez ciagle wisiala na piersi . Do tego stopnia , ze czasami az dretwialam ![]()
![]()
U mnie wisiał tylk jak by przebodzcowany po całym dniu i wtedy tak wyglądały moje noce
ale na szczęście było to rzadkie
Poród naturalny, mały po porodzie miał problem z chwytaniem piersi, przez pierwsze dwa tygodnie odciagalam mleko, potem ze dwa tyg przystawiałam przez nakładki aż w końcu załapał i od miesiąca karmie go piersią bez problemu;)
U mnie na początku było dość ciężko. Mała nie potrafiła dobrze ssać, a ja nie wiedziałam, jak ją odpowiednio przystawiać. Po cesarce nie miałam od razu pokarmu wszystko rozkręciło się dopiero po około 3 dniach. Bardzo pomogło masowanie piersi aby to się rozkręciło. Mimo to przystawiałam ją co chwilę, i dokarmiałam ją mlekiem modyfikowanym od Pań ze szpitala. Sutki miałam bardzo bolesne i poranione. Na szczęście później było już z górki! Jak pokarm w końcu przyszedł, to było go tyle, że co chwilę miałam mokrą bluzkę. I do tej pory ją karmię (10 miesięcy) ![]()
Pierwsza córka miała problem, nie umiała złapać i zassać. Moja laktacja się ciężko rozkręcała, dużo dokarmiałam a przez 3 tygodnie pierś z kapturkiem. Finalnie 13 miesięcy była na piersi, od 6 miesiąca dopiero miałyśmy pełen luz.
Bliźniaki załapały od razu i czułam tą różnice jak potrafią ssac. 2 miesiące na piersi teraz kpi , pierś w nocy i po butelce modyfikowanego dostają bo nie starcza mi dla obu.
Pierwszy syn nie potrafił mi złapać jednej piersi , karmienie tylko z jednej piersi się nie udała . Z drugim synem było zero problemów
Hej, jestem po dwóch cc i pierwszy syn tak samo jak drugi załapali pierś i ładnie jedli
Ja będę miała na dniach drugie cięcie i mam nadzieję że tym razem się uda karmienie wyłącznie piersią
I w takich przypadkach najlepiej widać aby się nie zniechęcać i że każde dziecko jest inne
Dziękuję jestem narazie pozytywnie nastawiona wierzę że się uda
U mnie po cc było ciężko, dzieci przez pierwsze dni były w inkubatorach. Później jak dostałam je na kangurowanie i położne próbowały mi pomóc przystawić je do piersi była tragedia ![]()
Było tam zwykłe krzesło plastikowe, więc ciężko o wygodna pozycje, moje piersi wielkie, brodawki wielkie, oni mali 2.400 i 2.600, położna tylko kazała mi pozycje klasyczną no i kompletnie się nie udało…
W szpitalu odpuściłam i mówię trudno będę KPI.
Jednak jak wróciłam do domu moja położna środowiskowa położyła się ze mną na kanapie, pomogła wygodnie usiąść, pokazała pozycję pod pachą, dała nakładki i poszło od razu🙂