Imię dla maluszka

Dziewczyny, czy wybierając imię dla swojej pociechy miałyście duże dylematy? Czy od zawsze wiedziałyście, że będzie to takie czy inne? Sugerowałyście się modą, trendami, czy może powrotem do korzeni, żeby pociecha miała imię dziadka lub babci?
Ja z mężem długo miałam dylemat, w grę wchodziło kilka typów, ale w końcu się udało, wybraliśmy, będzie Amelka :slight_smile:
Pochwalcie się imionami, jakie wy wybrałyście :slight_smile: może rozwiejecie czyjeś dylematy i podpowicie jakieś inne ładne typy :slight_smile:

1 polubienie

My mieliśmy dylemat taki, że nie mogliśmy dojść do porozumienia :wink: Uważam, że imię maleństwa musi być wybrane wspólnie i należy tak długo szukać kompromisu, aż obojgu rodzicom się spodoba. Za modą nie szlam, nie podobają mi się spolszczone wersje zagranicznych imion, ale to rzecz gustu oczywiście. Ostatecznie jak w 17 tc poznaliśmy płeć, wybraliśmy kilka imion, które podobały nam się obojgu i po zastanowieniu i przemyśleniu został Mikołaj :slight_smile: I oboje z niecierpliwością oczekujemy Mikusia :wink:

1 polubienie

Izapodg Mikołaj to doskonałe imię! :smiley: Wiem, że nie powinno się komentować wyborów innych rodziców, ale my także mamy Mikołajka i im dłużej synek nosi to imię, tym bardziej mi się ono podoba :wink: I także mówimy na synka Mikuś. A dlaczego Mikołaj? O tym, że jestem w pierwszej ciąży dowiedziałam się właśnie w Mikołajki, a ponieważ do 6 miesiąca ciąży Miki “był” dziewczynką, to na wszystkie pytania znajomych i rodziny “A co jak jednak będzie chłopiec” odpowiadaliśmy trochę dla żartu: “No jak będzie chłopiec, to będzie Mikołaj”. I tak już zostało :slight_smile:
Drugi synek będzie miał na imię Aleksander - wybór męża i Mikołaja. Ciężko było nam wybrać imię - mieliśmy prawdziwy dylemat, bo albo nam się już z kimś kojarzyło, albo odmiana nie taka (Antoś to Antoni, Stasiu to Stanisław itp.). Przestudiowaliśmy wszystkie kalendarze, Internet i nic nam się nie podobało tak w stu procentach. Nie lubimy także tych modnych imion, więc szukaliśmy czegoś ponadczasowego, co będzie również do naszego nazwiska pasowało. I tak w głowie mojego męża zrodził się Aleksander (ja mam na imię Aleksandra), a Miki to szybko podłapał i zaczął nazywać brzuszek Aleksio. I tak zostało :slight_smile: Dodatkowym plusem jest też zbieżność skrótu Alek, który nam się bardzo podoba z imieniem dziadka męża, który był bardzo ciekawym człowiekiem - podróżnikiem i pisarzem.

1 polubienie

Ola ja niedawno przeczytałam znaczenie imion i Mikołaj ma bardzo świetlaną przyszłość i ciekawe cechy charakteru :smiley: Nie wierzę w takie rzeczy, ale jak Izabela sprawdziła mi się w 100 % :slight_smile:

My od początku jak tylko dowiedziałam się że jestem w ciąży mieliśmy jedno imię Hania. Zawsze mi się podobało i mojemu mężowi też się spodobało więc wszyscy już wiedzieli że będzie Hania innej opcji nie był. podobno matki czują na początku jakoś tą płeć dziecka i często się to sprawdza jeśli się ma wybrane imię i nie dopuszcza się innego do myśli to zazwyczaj tak się sprawdza. My mieliśmy Hanie nie znając nawet płci po czym w połowie ciąży usłyszeliśmy dziewczynka no i mamy swoją Haneczke <3.

1 polubienie

Coś w tym jest z tym odczuwaniem płci dziecka przez matkę - ja od początku ciąży mówiłam, że na pewno będzie chłopak i się sprawdziło :wink:

U nas był ciężki wybór, nie mogliśmy się zdecydować, aż w końcu wybraliśmy imię dla córeczki.

Też sądzę, że coś jest na rzeczy z tą maminą intuicją. Mikołaj miał być dziewczynką (tak twierdził lekarz), ale ciężko mi było w to uwierzyć. Drążyłam temat i drążyłam, niczego nie kupowałam, aż w końcu postanowiliśmy zmienić lekarza i nagle chłopiec :slight_smile:
W drugiej ciąży z kolei WSZYSCY mówili mi, że to na pewno dziewczynka - rodzina, przyjaciele, znajomi z pracy. A ja wszystkim powtarzałam, że czuję jednak, że to chłopiec :wink:
Swoją drogą my bardzo chcieliśmy drugiego chłopca, a czy Wy też spotkałyście się z tym, że ludzie zawsze życzą “parki”? Gdy ktoś zapytał mnie jaka płeć, a ja odpowiadałam radośnie, że chłopczyk, to było słychać taki zawód w głosie tej pytającej osoby: “A, czyli drugi chłopiec? A nie chcieliście dziewczynki?”.

Trochę przykre to jest, gdy ludzie tak reagują, gdy innym wydaje się, że skoro masz już chłopca to teraz musi być dziewczynka lub odwrotnie. A przecież równie fajnie jest mieć dwóch czy trzech chłopców lub same dziewczynki, a najważniejsze żeby dziecko było zdrowe, płeć nie ma takiego znaczenia.

My nie podążalismy za trendami, bo dziecko to nie trend a żywa istota :slight_smile: Wybraliśmy pare imiom, kóre podobały nam się obojgu. I były to rózne imiona, od takich z poprzednich epok, po te nowoczesne. I jak już wybraliśmy imie tak na 99% to 3 tyg przed porodem obudziłam sie w srodku nocy i wyparowałam do męża…MIKOŁAJ! (a tego w planach naszych nie było) A on zaspany popatrzył na mnie jak na głupka i nie wiedział o co mi chodzi, wiec powiedzialam ze nasz syn bedzie nazywał się Mikołaj… :slight_smile: Na co znow popatrzył i powiedzuał…no ladnie, fajnie…dobra :smiley: No i dodatkowo maluch zrobił nam niepsodzianke i przyszedł na swiat 6 grudnia :slight_smile:

To już trzeci Mikołaj :slight_smile: Mamik u Was fajna datę przyjścia na świat sobie wybrał :slight_smile:

Ja jeszcze przed zaręczynami rozmawiałam z moim lubym o typach imion, jakie nam się podobają i po narodzinach syna wybraliśmy pierwsze, co do którego oboje byliśmy zgodni - Aleksander:) w męskich zgadzaliśmy się w co najmniej trzech różnych, za to co do dziewczynek był problem. Jak zaszłam w ciążę to mówiliśmy że nie będziemy się tym przejmować, bo przecież będziemy mieć syna i okazało się, że przeczucie było dobre:)

Wow! To niesamowite jak wiele z nas ma podobne typy: Mikołajek i Aleksander! :smiley:
Mamik - Mikołaj 6 grudnia to jest mega zbieg okoliczności :slight_smile:
Bakaliowa, a jak zdrabniacie imię maluszka? Mi się bardzo podoba imię Aleksander między innymi dlatego, że jest bardzo dużo możliwych zdrobnień: Olek, Alek, Oluś, Aluś, Olo, Oli, Aleksio (kreatywno pomysł mojego synka, który czasami mówi też na brata Aleksus Wielki lub Olinek Okrąglinek), Aleks. My najbardziej chyba przywykliśmy już do Aleksia, podobnie jak przy Mikołaju do Mikusia.

Raczej sprawdza się to ze chłopcy są mamusi a córeczki tatusia z czasem to samo przychodzi więc fajnie mieć parke i mieć takiego swojego cycusia ;D ja sama byłam córeczką tatusia i dalej jakoś to we mnie siedzi mimowolnie ;p zobaczymy jak z moją córeczką będzie. poza tym jakąkolwiek by płeć nie była dziecko i tak się kocha najważniejsze By było zdrowe <3

Mama_Ola to prawda, jest w czym przebierać - nasz Aleksander został Olkiem już od początku ciąży i tego się trzymamy, cała rodzina też tak do niego mówi :slight_smile:

A co myślicie o dawaniu drugiego imienia dziecku?

Ja osobiście nie widzę potrzeby nadawania dziecku drugiego imienia. Na codzień nie jest używane, a tylko w dokumentach trzeba sobie tego pilnować. Ew jeśli ktoś ma bardzo popularne nazwisko i imię lub w danej miejscowości jest dużo osób z takim nazwiskiem to do imienia można dołożyć drugie, chociaż też niekoniecznie, bo i tak najważniejszy jest pesel, a on jest indywidualny i niepowtarzalny.

My mamy dość długie nazwisko a chłopcy dość długie imiona, więc zrezygnowaliśmy z drugich imion. Przez chwilkę myśleliśmy o imionach po naszych dziadkach, ale dziadków czterech a chłopiec był najpierw jeden, więc czym się kierować przy wyborze ? Na dodatek dziadkowie mieli imiona z serii “śmiesznych”: Zenek, Gienek, Alfons i Janek (oczywiście nasz wybór padłby pewnie na Jasia, bo to imię bardzo mi się podoba, ale pytanie czy innym dziadkom nie byłoby przykro). Tak więc my daliśmy spokój, ale jeśli ktoś miałby ochotę nadać drugie imię, to czemu nie :slight_smile: Fakt że dłużej wypełnia się dokumenty, ale to chyba jedyny minus. Moi rodzice długo zastanawiali się czy mojego brata nazwać Michał czy Karol i został Michał Karol, więc zawsze jest to opcja, aby dojść do imiennego konsensusu :wink:

Przy pierwszym dziecku nie było problemu jakoś imię samo się nasunęło a przy drugim mąż wybierał intensywnie hi hi gorzej było teraz przy trzecim ponieważ dużo nas było i każdy ma dzieci i dużo imion było już zajętych ale w końcu nam się udało i wybraliśmy Nadia :wink:

Jak tylko dowiedzieliśmy się że spodziewamy się dziecka, usiedliśmy i ustaliliśmy jakie imię dla chłopca a jakie dla dziewczynki. Kierowaliśmy się tym co nam się podoba, czy się dobrze skraca, czy pasuje dla młodego i dla dorosłego. Nie mogło być to żadne z “nowoczesnych” imion, ani też bardzo starodawne. Popatrzyliśmy też w opublikowane statystyki czy imię które wybraliśmy nie jest w pierwszej 3 najczęściej nadawanych dzieciom imion. Jest popularne, ale wśród naszych znajomych i rodziny mało chłopców o takim imieniu. Nie wybieraliśmy imienia pod kątem czy dziadek lub pradziadek miał tak na imię. Przy drugim imieniu się zastanawiamy, ale chyba chciałabym żeby miał drugie imię po swoim tacie, ewentualnie po chrzestnym.
Od początku chcieliśmy mówić do naszego maleństwa w brzuchu po imieniu i założyliśmy że będzie chłopiec. I potwierdziło się. Może coś w tym jest :slight_smile: ale znajomi pół ciąży do brzuszka mówili jak do chłopca a urodziła się dziewczynka :slight_smile:

Dla mnie właśnie też ważne było to żeby do dzieciątka w brzuchu mówić po imieniu, dlatego jak poznaliśmy płeć tego samego dnia wybralismy imię