@mamapo30 To widzę, że podobnie jak u mnie, mimo że w pierwszej ciąży sporo przytyłam i syn był duży to było mi znacznie lżej. Teraz już nie mam siły, jest mi tak ciężko jakbym kamienie nosiła !
Albo opcja cytowania, jeśli chce się odpowiedzieć na kilka komentarzy jednocześnie
Też wolałam jak maleństwo się ruszało niż jak w ogóle nie czułam ruchów. Wtedy nie martwiłam się że jest coś nie tak. ![]()
Ja sobie przykleiłem taśmy i spanikowałam bo nie czułam dziecka, niedziela a tutaj zero ruchów, mąż próbował ją zachęcić i też nic już mieliśmy jechać na sor więc poprosiłam męża by te taśmy mi jednak zdjął i sie okazało że mała jednak kopie ale tak te taśmy to stłumiły ![]()
Bez kitu … w ogóle teraz gorzej fizycznie i psychicznie
To prawda ! Dziś mam tak zły dzień, że zastanawiam się jak dotrwam do końca, a tu jeszcze syn chory więc siedzimy w domu. Nie sądziłam, że jedyne o czym będę marzyć to, żeby już było po wszystkim i zakończyć tą ciążową przygodę. Ciężko mi się oddycha, boli mnie serce, brzuch no normalnie jakaś parodia ![]()
![]()
Taaa i jeszcze znajdzie sie ktos kto powie "ciaza to nie choroba " no nie , ale opuchnięte stopy , mdlosci , wahania nastroju , bole kręgosłupa to przeciez tez nic
najlepiej przyszle mamy pozamykac w domach bo przeciez jak mozemy miec czelnosc prosic o przepuszczenie w kolejce (ja nigdy nie pytalam , czasem kasjerki kazaly przejsc do przodu , ale wzrok osob w kolejce wgniatal mnie w podloge i czulam sie jakbym robila cos zlego
) a tez bywalo roznie , najgorzej chyba z dusznosciami w sklepach no i niestey oblewalam sie potem jak by ktos na mnie wiadro wody wylal a jednak wyjsc musialam bo cos trzebabylo jesc
Też masz taki ucisk w klatce piersiowej ? Ja to porównałam mężowi do takiego uczucia jakby się ziemniakiem przytkał i nie można zabrać głębokiego oddechu
w piątek będę pytać lekarza o te objawy, ale raczej spodziewam się że to normalnie.
Ja po porodzie uświadomiłam sobie jak już było mi ciężko na końcówce. Cos mi spadlo pod kanapę? Szok, mogę się schylić
pierwsze prowadzenie auta bez brzucha? Szok, nic nie przeszkadza. Obrot z boku na bok w łóżku? Nie było nic wspanialszego!
Też już pod koniec pomimo że wiadomo nie chciałam urodzić przedwcześnie odliczałam kiedy to się skończy ![]()
@asiam1 na ostatniej wizycie u ginekologa, tak się złożyło, że byłam jedyną ciężarną, w gabinecie siedziałam ok 30 minut, jak wyszłam to myślałam, że tam padnę jak kłoda od wzorku innych kobiet ![]()
@Mamaprzygod ucisk i ja jeszcze mam straszne zgagi, mniej więcej od tygodnia to już po wszystkim co zjem i wypiję, pali mnie tak, że mnie budzi to w nocy, a później się męczę z godzinę żeby znów zasnąć ![]()
dziś to już miałam takie nerwy w nocy, bo nie dość, że zgaga, to syn przyszedł do nas do łóżka i jeszcze mój mąż tak chrapał, że poszłam spać na kanapę i muszę przyznać, że dawno tak dobrze nie spałam ![]()
![]()
@Mamusia22 ja w tej ciąży nie mam tak dużego brzucha jak w pierwszej ale jest tak twardy, że o schylaniu jeszcze chwilę i będę musiała zapomnieć
najgorzej przy kichaniu, bo mam wrażenie, że mnie chce rozerwać, no i wysiadanie z samochodu to już męka ![]()
@asiam1 @MamaKins - mnie nikt w kolejce do tej pory nie przepuścił i mam obawy, że gdybym się odezwała to zaraz by były krzywe spojrzenia
ale jak będę się gorzej czuć to nie będę miała skrupolow.
W kolejce to mnie nikt nie widzi, ale jak chodzę wśród alejek to się patrzą na bebzon jakby nigdy ciężarnej nie widzieli ![]()
@MamaKins @Wesola95 najdziwniejsze jest to , ze te wszytskie kobiety a przynajmniej kilka z nich sa juz po porodach i wiedza jak ciaza moze dac w kosc a mimo to patrza jakby mialy udusic .
Ja teraz jak widze mame z widocznym brzukiem mowie głośno:"o jejku pani przejdzie na poczatek kolejki , nalezy sie pani "
I cala tą zlosc kolejkowa biore na siebie ![]()
Te zgagi mnie męczą tak samo i nawet w nocy
w pierwszej ciąży chodziłam do innego lekarza i mi przepisał pantoprazol. Teraz gaviscon mi zalecił ale nic mi to nie daje.
Co do przepuszczania w kolejce to jeszcze mi się nie zdarzyło w ciąży żeby mi ktoś ustąpił… raz w biedrze jeszcze jakaś stara baba się wciskała do kasy bo miała mniej rzeczy i myślała że chyba ja jej ustąpię ![]()
Mi na te zgagi pomaga tylko Rennie, w pierwszej ciąży się tym ratowałam i teraz też. Gdyby nie to, to ja nie wiem już co bym robiła ![]()
Od rennie zaczynałam z samego początku w jednej i drugiej ciąży, do tego zajadalam się migdałami ale były dni że nic nie pomagało. Gaviscon jest wg mnie lepszy i nawet mi bardziej smakuje od rennie
ale maluchy już tak się upychają że zgagę potrafię mieć już po śniadaniu i przez cały dzień mnie męczy ![]()
Ja w ciąży może 2 razy zostałam przepuszczona w kolejce. I raz sama się upomniałam w laboratorium bo faktycznie miałam zły dzień. W poczekalni 8 krzeseł, wszystko zajęte i jeszcze kilkoro ludzi stało luzem. Myślicie że ktoś ustąpił krzesło? A gdzie tam. Tak się trafiło że w środku było akurat dziecko i długo zeszło z pobraniem krwi. Ponad 10 minut stałam pod śmietnikiem, a większość krzeseł zajęta przez facetów
więc nie miej skrupułów, upominaj się o swoje i nie bądź jeleń jak ja ![]()
Najlepiej jak w kolejce się uśmiechają z takim kiwaniem głową że jak super że ciąża i dalej cisza.
Obok nas jest taka stara piekarnia i ost jakiś youtuber zrobił o niej materiał. Nic o tym nie wiedziałam i poszłam z synem, jeszcze będąc w ciąży. I widzę że na dworze stoi 20 osób ale i tak stanęłam. I syn zaczął marudzić ja już ledwo stoję i kobieta za mną poszła do przodu i zapytała czy mnie przepuszcza ![]()
To jak w tramwaju, raz jeszcze nie weszłam to mi ktoś ustąpił a czasam to nikt nic nie widzi
Ooo! Czasem się znajdą takie fajne babki!![]()
ja jeszcze muszę w tej ciąży przetestować kasę w lidlu bo u nas jest taka jedna na której jest napisane kasa pierwszeństwa czy jakoś tak, chce się przekonać czy zostanę wpuszczona poza kolejka ![]()
![]()
Ja się osobiście już nie patyczkuje i wszędzie gdzie widzę informacje że kobieta w ciąży ma pierwszeństwo to z tego korzystam,czyli na przykład w laboratorium… kiedyś starsza babulinka powiedziała, że mnie nie przepuści bo “ciąża to nie choroba” jak wspomniała @asiam1 to usiadłam obok niej (a ja bardzo ciężko od początku znosiłam drugą ciążę) i nie trwało to długo,może 10-15 sekund, zemdliło mnie i nie zdążyłam nawet wstać, tylko zwymiotowałam obok niej
i taka pani obok się na nią wydarła,czy nadal uważa że ciąża nie powinna mieć przywilejów właśnie chociażby z tego względu,ja wyciągałam chusteczki żeby wycierać to z podłogi,a jakiś gościu jeszcze do tej babulinki"to pani powinna teraz sprzątać za te uwagi i znieczulicę,a później chcecie emeryci żeby was z szacunkiem traktowano "
ja pierniczę tam się taka akcja wywiązała, że aż mi głupio było i poszłam do toalety i tam trochę posiedzialam aż się wszystko uspokoi ![]()
A ostatnio w Biedronce, ( @Wesola95 nawet jak te kasy uprzywilejowane są w marketach to jak się nie upomnisz to Cię nikt nie przepuści:sweat_smile:)bardzo się spieszyłam bo mi zabrakło sera do obiadu,więc zostawiłam starszaka teściowej, wsiadłam w auto i podjechałam te 5km do najbliższego sklepu (mieszkam na wsi) i dosłownie wrzuciłam do koszyka ser,jogurt,chrupki kukurydziane i chyba mleko i lecę do kasy,tam 3 osoby w kolejce, oczywiście działa tylko 1 kasa(uprzywilejowana),ja w 30 tygodniu ciąży,brzuch już mega wielki,nie da się nie zauważyć, więc pytam się ostatniego pana czy mnie przepuści,on bez problemu się odsunął i uśmiechnął,a drugi miał cały wózek aż czubato zawalony zgrzewkami żubra, więc się go grzecznie pytam czy mogę przejść,bo mam mało produktów,a on do mnie “ale ja też mam tylko jeden produkt” i się cham odwrócił… trochę mnie to wkurzyło,bo stoję przy kasie gdzie mam pierwszeństwo, oczywiście pani kasjerka zajęta,zapatrzona w kasę,więc pewnie nawet nie widziała że tam stoję,tym bardziej że ten jego wózek zasłaniał wszystko. No więc stwierdziłam,dobra niech mu ciulowi będzie,postoje,bo skasuje mu 1 piwo,policzy ilość sztuk i sobie pójdzie, a ten wyobraźcie sobie chciał skorzystać z jakieś promocji gdzie jak bierzesz dwie zgrzewki to masz taniej, więc miał całą karteczkę z numerami kart biedronki i robił zakupy na 20rachunkow ![]()
Ja myślałam że mi cycki opadną całkiem na podłogę ![]()
Odezwałam się przy jego 4 rachunku, że jestem w ciąży i czy mogłaby kogoś pani zawołać,no to zawołała, ale ja się już z mega kolejki nie wydostałam,co moim zdaniem również zrobiła nie fair wobec mnie,bo powinna tego pana odesłać do koleżanki która kasę otworzyła, żeby to ona mu kasowała te numery,a mnie powinna od razu skasować,no ale takim oto sposobem utknęłam przy kasie na dobre 15-20minut,obiad mi się spalił,a gościowi w głowie życzyłam,aby do końca dnia go swędziały jaja za to jak się zachował.
Uprzedze wasze zapytania,czemu nie skorzystam z kasy samoobsługowej, otóż zawsze jak jest taka możliwość to tak robię, niestety na naszej wsi takich kas nie ma🤷🏻♀️
Poczułam się okropnie i jak wróciłam do domu i opowiedziałam to później mężowi,to on do mnie pod wieczór mówi “ja pitole,aż współczuję temu gościowi z Biedronki,bo go pewnie jaja teraz pieką od tego drapania” ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()